Aoratos: ekskluzywny streaming płyty, mini rozmowa z liderem

Dzięki współpracy z francuską wytwórnią Debemur Morti Productions mamy przyjemność zaprezentowania fanom przedpremierowy i ekskluzywny streaming debiutanckiej płyty Gods Without Name horda Aoratos.

Oficjalna premiera zapowiedziana jest na 22 marca 2019 roku. Album ukaże się jako digipak CD, gatefold LP oraz special edition gatefold lp (pre-order). Okładkę stworzył Bahrull Marta. Materiał zarejestrowano w Promethean Forge Studio, a nad miksem i masteringiem pracował Dave Otero w Flatline Audio w Rocky Mountains.

Przy okazji zamieniliśmy kilka słów z liderem projektu – Naas’em Alcameth’em.

Czym się różni Aoratos od Akhlys? Pytam w nawiązaniu do wydawnictwa Gods Without Name, bo stylistycznie jest ono tożsame z The Dreaming I. Co było punktem zapalnym powstania Aoratos?

Mimo że styl Aoratos łączy wiele elementów, które są kluczowe dla twórczości Akhlys, nie jest pochłonięty nimi w całości. Ten projekt jedynie porusza pewne problemy, takie jak zjawisko parasomni i jego związek z paranormalnymi i okultystycznymi doświadczeniami, które stanowią przewodni zakres tematyczny tekstów Akhlys. Dla Aoratos jest to tylko kropla w morzu motywów, które będą rozwijane na przestrzeni czasu. Mój sposób działania opiera się przede wszystkim na symbolice tematów, które poruszam w swoich tekstach i to właśnie ona jest centralnym punktem każdego procesu tworzenia. Co więcej, do nowych kompozycji podchodziłem zupełnie inaczej, zmieniłem stylistykę. Zmodyfikowałem swoje podejście i dlatego też doszło do zmiany brzmienia. W Akhlys wszystkim poza nagrywaniem perkusji zajmowałem się ja, z kolei w proces twórczy Aoratos wkład miało kilka innych osób. W pewnym momencie nastał czas niepewności co do przyszłości Akhlys, ale nie chcę się w to zagłębiać. Wszystkie te czynniki złożyły się na powołanie do życia projektu Aoratos.

W jaki sposób konstruujesz utwory dla Akhlys i Aoratos – mniej więcej ile warstw dźwięków posiada utwór i od czego zaczynasz? Nie da się ukryć, że są one niesamowicie złożone i pokręcone.

Zawsze zaczynam od stworzenia konceptu. Na początku piszę parę riffów, których klimat musi mi odpowiadać. Jeżeli jestem z nich zadowolony, rozwijam je i wprowadzam motyw przewodni dla reszty albumu. Zazwyczaj każdy utwór składa się z dwóch osobnych ścieżek gitarowych, basu, kilku ścieżek wokali i keyboardu. Myślę, że złożoność, o której mówisz wynika z obecności dwóch ścieżek gitarowych połączonych i występujących jednocześnie z warstwami keyboardu. Te trzy elementy prawie nigdy nie idą ze sobą w parze – a co za tym idzie – nie powtarzają swoich pomysłów. Wręcz przeciwnie – przez cały czas trwania utworu współgrają ze sobą. Każdy z nich to osobna warstwa dźwięku, co może stanowić pewnego rodzaju wyzwanie dla słuchacza.

Czy Aoratos to jedynie projekt studyjny i czy są szanse na ekskluzywne występy na żywo?

Aoratos to nie tylko projekt studyjny. Udało nam się zebrać pełną ekipę, dzięki czemu będziemy mogli występować na żywo. Parę koncertów już pojawiło się na naszym harmonogramie. Zadebiutujemy na scenie festiwalu Ascension MMXIX, który odbywa się na Islandii. Więcej informacji już wkrótce!

 

Tracklista:
1. Parallax I
2. Holy Mother of Terror
3. Of Harvest, Scythe and Sickle Moon
4. Gods Without Name
5. Thresher
6. The Watcher on the Threshold
7. Prayer of Abjection
8. Dread Spirit of the Place
9. Parallax II

źródło: Debemur Morti Productions
tłumaczenie: Marcel Szczepanik

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , , .