Nowy utwór grupy NORNA

Źródło: Norna, Pelagic Records

Grupa Norna opublikowała nowy utwór Shadow Works. Kompozycja pochodzi z nadchodzącego albumu Norna. Wydawnictwo ukaże się 30 sierpnia. Płyta zostanie wydana pod skrzydłami wytwórni płytowej Pelagic Records. Pre-order można zamówić tutaj

Kilka słów o zespole i albumie:

Potężne trio mocy, wywodzące się częściowo z lodowatych szwedzkich północnych krain i polodowcowych obszarów Alp Szwajcarskich, nazwane na cześć trzech nordyckich bogiń losu, które utkały gobelin losu pod mitycznym Drzewem Świata, Norna nie ma nic przeciwko.

Ich debiutancki album „Star is way is Eye” z 2021 roku był nasycony brudem; bezkompromisowa, nieubłagana brzydota. To jednak, ich tytułowa oferta dla studentów drugiego roku, wbija pazury głębiej w ziemię. Zaostrzony, głodny i zdesperowany, zrodzony z chwili, a jednak powstającej przez lata; „Norna” wyzwala pierwotną wściekłość, która była tłumiona zbyt długo.

Mimo że trzy filary Norny uformują się dopiero w 2020 r., niosą ze sobą dziesięciolecia ciężaru. W skład której wchodzi szwedzki pionier posthardcore’u Tomasa Liljedahl (Breach, The Old Wind) oraz szwajcarscy niezłomni Christophe Macquat i Marc Theurillat (obaj instrumentalni kolarze Ølten), Norna połączyła się w idealną burzę szorstkich wpływów, ujarzmioną przez przyjaciela i producenta Magnusa Lindberga (Kult Luny), aby stworzyć coś nowego, nieograniczonego i przerażającego.

Determinacja, dystans i wymuszona izolacja pandemii sprawiły, że Norna podeszła do procesu twórczego inaczej w przypadku „Star is way is Eye”. Zamiast definiować swoją muzykę wokół niepotrzebnie skomplikowanych riffów lub zamykać się w ustalonych strukturach piosenek, zespół zamiast tego zbudował kolosalne ściany miażdżącego gitarowego hałasu, zanim wyrzeźbił chaos, tworząc kości każdego utworu. Rezultatem są hipnotyczne, zapętlone pieśni żałobne; apokaliptyczne mantry, które przyjmują własne kształty i historie, ożywając z każdym bolesnym powtórzeniem…

Uwolniwszy się od ograniczeń globalnej katastrofy, Norna zabrała swój piekielny silnik w trasę koncertową po Europie w 2023 roku, pozostawiając po sobie drżące festiwale, takie jak Roadburn. Wracając do studia, aby pracować nad drugim albumem, który ostatecznie miał stać się ich drugim albumem, Norna i producent Lindberg początkowo próbowali zbadać alternatywne procesy i aranżacje, jakie teraz zapewniają im luksusy przestrzeni i czasu. Jednakże zespół wkrótce powrócił do wypróbowanego i prawdziwego formatu udoskonalonego podczas tras koncertowych, aby uchwycić swoje brzmienie w jego najprawdziwszym, najsurowszym wydaniu.

Wyrzeźbiona w taki sam sposób jak ich debiutancki album, z pomysłami i haczykami wykutymi z masy hałasu trzymanego dosłownie w chmurach (Dropbox jest ulubioną platformą zespołu), Norna tym razem przystąpiła do procesu z wizją; z myślą o ostatecznej, przerażającej formie, tytułowa płyta przesuwa granice jeszcze dalej poza skrajności, a nawet najkrótsze chwile spokoju szybko zostają zakłócone przez użycie przez zespół podstępnych syntezatorów ambientowych, zmanipulowanych sampli i jeszcze większej ilości przesterów.

Podobny nikczemny motyw jest także w tekście „Norny”, gdzie Tomas zagłębia się w świat światła i ciemności, aby zgłębić idee dwulicowości, moralności i zdemaskować wszystkie działania i uczucia, które ludzkość woli trzymać w cieniu. Główny singiel „Ghost” to przyprawiający o mdłości dowód na to, że handlarze zagładą udoskonalili swoje widzenie w coś jeszcze brzydszego, z 5-minutową lawiną nierozwiązanych riffów, które pozostawiają słuchacza w szoku, zanim otwierający album „Samsara” zadziała jak cios w głowę, gdy załamanie za załamaniem spowalnia nas wszystkich do bolesnego pełzania…

W innych miejscach utwory takie jak „For Fear of Coming” jeszcze bardziej podkreślają wyraźną ewolucję niepowtarzalnego brzmienia Norny z zawsze nieco podwyższonym tempem i pozorami czegoś zbliżającego się do melodyjnego haczyka, szybko zacieranego przez grzechotanie, przesterowanie głośników i kurz. niesamowitych znalezionych dźwięków.

To właśnie tutaj, w tej dychotycznej równowadze radosnego tworzenia i całkowitego zniszczenia, pomiędzy początkiem a końcem wszystkiego, Norna umieściła swoją najnowszą ofertę. W przeciwieństwie do wielu z nas, zespół pogodził się z obrzydliwą prawdą, że nie można mieć jednego bez drugiego, co ma sens, ponieważ niezależnie od tego, jak zepsuta, niezgodna i obrzydliwa jest „Norna”, nie można trzymać się z daleka.

Wcześniej kapela udostępniła video do numeru For Fear Of Coming oraz singiel Ghost.

Tracklista:
1.Samsara
2. For Fear of Coming
3. Ghost
4. Shine By Its Own Light
5. Shadow Works
6. The Sleep

(Visited 1 times, 1 visits today)
This entry was posted in Newsy. Bookmark the permalink.