Monasterium – “Church Of Bones” (2019)

Nie wiem ile razy, ale nie była to liczba jednocyfrowa, przesłuchałem w ostatnich dniach dwójkę krakowskiego Monasterium, która ukazała się 6 maja 2019  nakładem Nine Records. Wprost trudno mi było oderwać się od muzyki, którą proponuje kwartet i to pomimo tego, że album ten tak naprawdę nie niesie w sobie jakichś szczególnie rewolucyjnych nowości oraz nie przełamuje granic gatunku.

Church of Bones jest świetnym przykładem na to, że doskonały album nie musi się od razu wyróżniać oryginalnością, a wystarczy, że oferuje sobą to “coś”, co sprawią, że leci zapętlony w słuchawkach czy też głośnikach słuchacza. Na dodatek Monasterium wykonują gatunek, który od zawsze znajduje się gdzieś na uboczu, tak naprawdę nigdy nie było na niego mody, ale ma swoich wiernych fanów i zagorzałych wielbicieli. Tym gatunkiem jest epicki heavy doom metal i na Church of Bones znajdujemy to wszystko, co można uznać za kwintesencję tego kierunku. Jest ponura niczym średniowieczny klasztor atmosfera, ale zarazem jest podniośle. Są przygniatające riffy, przejmujące, wywołujące emocje melodie oraz natchniony wokal – moim skromnym zdaniem zresztą jeden z najlepszych na naszej scenie. Teksty, podobnie jak u “spokrewnionego” z Monasterium Evangelist odwołują się do chrześcijaństwa, ale w żadnych przypadku nie mamy tu do czynienia z nachalną ewangelizacją, a raczej dotykamy chrześcijańskiego mistycyzmu i ezoteryzmu. Bije z nich umiarkowane religijne uniesienie, ale dodaje ono tylko blasku dźwiękom na płycie.

Debiutancki album Monasterium zrobił na mnie duże wrażenie, więc jak tylko dowiedziałem się, że jest okazja posłuchać Church of Bones, natychmiast zgłosiłem się do prezentacji tego materiału. Świetny, klasyczny album, który przy każdym kolejnym odsłuch odkrywa kolejne szczegóły, i na którym cały klimat budowany jest bez ani jednego dźwięku z klawiszy. Co prawda, ktoś może zarzucić monotonię, ale moim zdaniem fani Candlemass powinni bez wahania sięgnąć po ten album, a tych, którzy nie mieli styczności dotąd z taką uduchowioną muzyką – zachęcam do zapoznania się z Church of Bones.

Profil Facebook : https://www.facebook.com/monasteriumdoom

Ocena 8/10

 

Łukasz

Ku "rozpaczy" szanownej Małżonki uzależniony od kolekcjonowania CD. Natchniony płytą pewnego polskiego zespołu oraz kryzysem wieku średniego rozpocząłem przygodę z recenzowaniem . I tak z czasem trafiłem do Kvlt. Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana.
Łukasz

Tagi: , , , , , , , .