Queensrÿche, Firewind, Dark Sky Choir – Kraków (19.11.2019)

19 listopada krakowski klub Kwadrat gościł klasyków progresywnego heavy metalu, grupę Queensrÿche. Amerykanom na europejskiej trasie towarzyszy grecko-bostoński Firewind. Grupy supportowała pochodząca z New Jersey kapela Dark Sky Choir.

Koncert został zorganizowany przez Knock Out Productions.

Jakkolwiek chcielibyśmy klasyfikować propozycję trzech bohaterów wieczoru, to wypada skonstatować, że na żywo jest ona po prostu w swym rdzeniu heavy metalowa. Bo etykietki, etykietkami, przedrostki również (prog, power, groove…), a scena to całkiem inna konkurencja i wszelkie ozdobniki bledną na rzecz surowego jądra riffów. I nie piję tu wcale do akustyki klubu Kwadrat, która akurat tego dnia było naprawdę przyzwoita. Po prostu cała trójca na żywo wypada heavymetalowo, dziarsko, z przytupem, mocą. Trochę niuansów się gubiło, zwłaszcza klawiszowe pasaże w wykonaniu Boba Katsionisa z Firewind, a wykonaniu największego hita z dorobku Queensrÿche, Silent Lucidity, zabrakło nieco uroku, ale pewne drobne niedostatki nie mogły zepsuć wyrazu całości. A ten był naprawdę zadowalający.

Wieczór należał do scenicznych osobowości, poczynając od chłopaków z Dark Sky Choir, którzy szaleją i dzielą się z publicznością sporym entuzjazmem. Panowie mają na koncie dopiero dwie płyty, ale doświadczenie zebrane z wielu składach procentuje charyzmą. Podobać mógł się zwłaszcza Brian Allen ze swoją teatralną manierą showmena (czuwali nad nim duch widniejącego na koszulce mistrz filmowej grozy, Vincent Price oraz H.P. Lovecraft, który prężył się wśród macek na ekranie katany). Szalejący za perkusją Mike Sakowski przypominał z kolei muppetowego Zwierzaka, stroił miny, bawił się pałeczkami, używał perkusyjnych talerzy w niestandardowy sposób. Bardzo energetyczne, soczyste granie, które doskonale sprawdza się dla rozgrzania publiki.

Zawieszony w swej historii pomiędzy Salonikami a Bostonem Firewind ściągnął już pokaźną grupę fanów, która doskonale znała twórczość zespołu. Od zagrzewającego do boju Leonidasa, poprzez energetyczne World of Fire na mocarnym I Am the Anger skończywszy, kapela nie zasypywała gruszek w popiele, dając solidne power metalowe show. Gus G. i Bob Katsionis szaleli na swoich instrumentach, racząc publikę małą popisówką. Henning Base z kolei wyglądał i prezentował się jak metalowa diwa i moje skojarzenia pobiegły w kierunku młodego oblicza ś.p. Demisa Roussosa, greckiego króla estrady. Cóż, heavy metal bez pewnej teatralności zatraciłby coś ze swego uroku, a tutaj było tego sporo. Publiczność odwdzięczyła się na koniec skandowaniem nazwy i owacjami.

Przyznam się, że nie wiem jak w środowisku fanów odbierane są podziały w obozie Queensrÿche, który nagrywa i koncertuje w dwóch odsłonach. Jedno mogę powiedzieć – to była znakomicie odegrana sztuka, która mogła (a nawet musiała) podobać się i komuś, kto nie jest wielkim fanem legendy. Setlista też chyba skrojona na miarę oczekiwań tych, którzy z zespołem są od początku, bo nowych kawałków z całkiem udanej, tegorocznej płyty The Verdict jak na lekarstwo, a większość wieczoru zajął przegląd klasyków, odegranych z pasją, uczuciem i techniczną biegłością.

Usłyszeć na żywo klasyki w postaci Operation: Mindcrime, Walk In The Shadows czy The Mission to prawdziwy przywilej. Koncertowi towarzyszyły klimatyczne wizualizacje, a instrumentalnie absolutnie nic nie brakowało poszczególnym wykonaniom. Todd La Torre imponował wokalną prezencją, wyciągając bardzo wysokie dźwięki bez pudła – żywię oczywiście nadzieję, że wszystko było 100% live. Jeśli tak, to kapelusz z głowy. Publika była bardzo rozochocona, poddawała się emocjom i po raz kolejny okazało się, że Kwadrat ma swoją niepowtarzalną atmosferę.

PS. Fani nie mogli za to przebierać na stoisku z Marchendise. Może z trzy naprawdę fajne wzory koszulek od Queensrÿche musiały zadowolić fanów zbieranie koncertowych pamiątek.

fot. Dariusz Ptaszyński

Klub Kwadrat na Facebooku

Knock Out Productions na Facebooku

Dariusz Ptaszyński na Facebooku

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .