Recenzja najnowszej płyty osławionej lub niesławnej (niepotrzebne skreślić) Batushki dopadła mnie w przededniu oficjalnej premiery. Od trzech tygodni uparcie słucham EPki Carju Niebiesnyj i wciąż nie wiem co o niej napisać. Czas jednak sprostać wyzwaniu. Wydawać by się mogło, że … Więcej →