Zarzuciłem ostatnio pewnemu zespołowi przesadną przewidywalność i nudę. Nie musiało upłynąć wiele czasu, bym otrzymał odpowiednią za to „karę” w postaci nowych pozycji z wytwórni Aesthetic Death. Wiele można pisać o wyborach wydawniczych Stu Gregga, ale na pewno nie można … Więcej →