<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kosmokrator - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/kosmokrator/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/kosmokrator/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Aug 2026 06:29:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>kosmokrator - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/kosmokrator/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;Through Ruin&#8230;.Behold&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-through-ruin-behold-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-through-ruin-behold-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafał Chmura]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2020 10:25:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2019]]></category>
		<category><![CDATA[album review]]></category>
		<category><![CDATA[belgian band]]></category>
		<category><![CDATA[Black/Death Metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[kosmokrator]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[throught Ruin...Behold]]></category>
		<category><![CDATA[Van Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=205182</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po pierwszym odsłuchu tej płyty długo nie mogłem się otrząsnąć z wrażenia. Szok był spowodowany zarówno samą muzyką, jak i faktem odkrycia&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-through-ruin-behold-2019/">KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;Through Ruin&#8230;.Behold&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwszym odsłuchu tej płyty długo nie mogłem się otrząsnąć z wrażenia. Szok był spowodowany zarówno samą muzyką, jak i faktem odkrycia kolejnej perełki, o której mam nadzieję będzie niedługo naprawdę głośno. Belgijska grupa całkiem anonimowa nie jest, bo demo i EPka odbiły się echem w podziemiu, teraz przyszła pora na pełnoprawny, płytowy debiut. Wieść gminna niesie, że materiał na <strong><em>Through Ruin…Behold</em></strong> powstawał kilka lat, co niekoniecznie można wywnioskować z albumu.</p>
<p><strong>Kosmokrator</strong> babra się w kotle ze smolistym death metalem, oprawiając go w mocne, black metalowe ramy, i wypełniając puste przestrzenie sporą ilością pokręconego drone’u, odrobiną industrialnego szumu i całą masą brutalnej, metalowej psychodelii. Gitarowe tornado potrafi być gęste i gorące jak wulkaniczna lawa, a przeplatający je tu i ówdzie niejednostajny szum tylko potęguje wrażenie obcowania z czymś nietuzinkowym. Mnóstwo zmian tempa – od opartej na blastach nawałnicy, przez ocierające się o techniczny death metal wygibasy, po proste, znane od lat kanonady. Ilość motywów potrafi czasami przytłoczyć, ale gdy poświęcimy albumowi odpowiednią ilość czasu i uwagi, wszystkie klocki wskoczą na swoje miejsce. Tu nic nie jest przypadkowe, każdy fragment ma swoją logikę, a kompozycyjny szyk nie pozwala nawet pomyśleć choćby o chwili nudy. Ale dogłębnie przemyślana muzyka to nie wszystko, bo <strong>Kosmokrator </strong>stawia przede wszystkim na atmosferę – pełną piekielnego smutku, przytłaczającą, cholernie ciężką, depresyjną i oblepiającą słuchacza jak gęsta, lepka maź, która powoli wchłonie i udusi. Wszystko podsycają stonowane fragmenty oparte na drone’ach, wszelkich szumach i pełnego emocji, urozmaiconego wokalu. Wokalista operuje raczej standardowo – od krzyku, przez growl, po wrzask, ale czasem nieco spuści z tonu lub ubarwi utwór chóralnymi zaśpiewami. Z każdym numerem jest bardziej przejmująco i emocjonalnie, aż do wielkiego finału ozdobionego damskim wokalem, który brzmi jak żałobny lament nad potępioną duszą.</p>
<p>Z każdym odsłuchem płyta zaskakuje coraz bardziej. Odkrywania wystarczy na długo, ale zespół stoi w określonej stylistyce, choć definiuje ją na własnych zasadach. Mimo wielu odchyłów to ciągle mocarny death metal,  z całym dobrodziejstwem inwentarza, choć często hasający po gatunkowych obrzeżach i zagarniający dla siebie wszystko, co mu się spodoba z jeszcze bardziej ekstremalnych form. Czuć w tym wszystkim inspirację takimi grupami jak <strong>Portal </strong>czy <strong>Mitochondrion</strong>, ale jest ona przefiltrowana przez ekstremalną hipnozę, black metal i progresywne zacięcie.</p>
<p>Nie jest to łatwa płyta, i raczej nie ma szans, aby komukolwiek spodobała się po pierwszym odsłuchu. Wymaga czasu, skupienia i uwagi, ale na pewno odwdzięczy się wspaniałymi doznaniami i zostanie ze słuchaczem na bardzo długo, a być może na zawsze.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-through-ruin-behold-2019/">KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;Through Ruin&#8230;.Behold&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-through-ruin-behold-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowe premiery w black metalowym podziemiu #3</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/nowe-premiery-w-black-metalowym-podziemiu-3/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/nowe-premiery-w-black-metalowym-podziemiu-3/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Nov 2019 20:54:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[(DOLCH)]]></category>
		<category><![CDATA[Antiq Records]]></category>
		<category><![CDATA[Ateiggär]]></category>
		<category><![CDATA[Constellatia]]></category>
		<category><![CDATA[Demon Solar Totem]]></category>
		<category><![CDATA[Eisenwald]]></category>
		<category><![CDATA[End of Mankind]]></category>
		<category><![CDATA[Faciem Diaboli]]></category>
		<category><![CDATA[Feuer]]></category>
		<category><![CDATA[Isolation Records]]></category>
		<category><![CDATA[kosmokrator]]></category>
		<category><![CDATA[Lignages Oubliés]]></category>
		<category><![CDATA[Mallevs Records]]></category>
		<category><![CDATA[Muladona]]></category>
		<category><![CDATA[Profound Lore Records]]></category>
		<category><![CDATA[Rorcal]]></category>
		<category><![CDATA[Svart Records]]></category>
		<category><![CDATA[Tan Kozh]]></category>
		<category><![CDATA[The Deathtrip]]></category>
		<category><![CDATA[The Language of Limbs]]></category>
		<category><![CDATA[Through Ruin... Behold]]></category>
		<category><![CDATA[Van Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=178247</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z lekkim poślizgiem ale mamy to! Kolejne zestawienie z krótkim komentarzem oraz odsłuchem nowych premier w black metalowym podziemiu. Zapraszam do przeczytania&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/nowe-premiery-w-black-metalowym-podziemiu-3/">Nowe premiery w black metalowym podziemiu #3</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Z lekkim poślizgiem ale mamy to!<br />
Kolejne zestawienie z krótkim komentarzem oraz odsłuchem nowych premier w black metalowym podziemiu.</p>
<p>Zapraszam do przeczytania i posłuchania&#8230;</p>
<hr>
<p>Słyszeliście o projekcie <strong>Ateiggär</strong>?<br />
Pewnie nie, ja również aż do dzisiaj włącznie. Szwajcarzy swój black metal otoczyli subtelnymi symfonicznymi wstawkami przez co nie trudno szukać inspiracji w klasycznym skandynawskim black metalu pokroju <strong>Emperor</strong>, starego <strong>Dimmu Borgir</strong> czy <strong>Satyricon</strong>, momentami nie brakuje również nawiązań do <strong>Mayhem</strong>. Uważam, że koniecznie musicie się zaznajomić z tą EPką i to będą dobrze spędzone 27 minut Twojego czasu.<br />
Materiał jest dostępny w fizycznej wersji na kasecie oraz 12&#8243; winylu dzięki wytwórni <strong><a href="https://www.eisenton.de/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Eisenwald</a></strong>.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/-Bact_PQlhc" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-178280" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/ATEIGGÄR-Us-d‘r-Höll-chunnt-nume-Zyt-e1574107551299.jpg" alt="" width="100%"></p>
<hr>
<p>Może Południowa Afryka to nie jest terytorium gdzie powstaje zatrważająco dużo black metalowych nagrań, ale może czasami mniej znaczy więcej?<br />
I właśnie dzięki agencji PR o nazwie <strong>All Noir</strong> oraz wytwórni <strong><a href="http://smarturl.it/EGisolation" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Isolation Records</a></strong> mamy przyjemność poznać kapelę <strong>Constellatia</strong>, za którą stoi duet muzyków i dzięki tej współpracy powstał debiutancki album <em><strong>The Language of Limbs</strong></em>. To delikatne połączenie post-metalu z atmosferycznym black metalem, i uwierzcie mi słucha się tego wyśmienicie. Sprawdźcie sami.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/jTjvzLnOcUk" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-178281" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/Constellatia-The-Language-of-Limbs-e1574107924314.jpg" alt="" width="100%"></p>
<hr>
<p>Już sama nazwa <strong>End of Mankind</strong> potrafi dużo podpowiedzieć słuchaczowi. Koniec ludzkości to zapewne smutny fakt naszego żywota i nic dziwnego, że od pierwszych taktów płyty <em><strong>Faciem Diaboli</strong></em> wylewa się agresja i muzyczny wk..w. Debiutancki album dostępny jest na kasecie i płycie CD dzięki młodej wytwórni <strong><a href="https://endofmankind.bandcamp.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Mallevs Records</a></strong>.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/hiMfD5bGXxA" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-178282" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/End-of-Mankind-Faciem-Diaboli-1-e1574108187167.jpg" alt="" width="100%"></p>
<hr>
<p>Wytwórnia <a href="https://www.van-records.de/content/de/shop.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Ván Records</strong></a> ma to do siebie, że raczej trudno jej zarzucić wypuszczanie muzycznego chłamu. Twierdzę, że w ich sklepie płyty można brać w ciemno, a potwierdzeniem tej tezy jest chociażby album <em><strong>Through Ruin&#8230; Behold</strong></em> formacji <strong>Kosmokrator</strong>. Black wymieszany z death metalem, lecz w dość dusznej formie i okultystycznym klimacie. Polecam usiąść i zatopić się w tych dźwiękach.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/a__gFCqCwDQ" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-178283" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/KOSMOKRATOR-Through-Ruin...-Behold.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/KOSMOKRATOR-Through-Ruin...-Behold.jpg 768w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/KOSMOKRATOR-Through-Ruin...-Behold-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/KOSMOKRATOR-Through-Ruin...-Behold-450x450.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/KOSMOKRATOR-Through-Ruin...-Behold-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></p>
<hr>
<p>Wielkim fanem pogańskiej odmiany czarnego metalu nie jestem, ale zdarza się, że ten czy inny band przykuje moją uwagę. I tak się stało z francuską kapelą <strong>Tan Kozh</strong> (pl. stary ogień) wraz z debiutanckim albumem <em><strong>Lignages Oubliés</strong></em>. Jak się okazuje ich wydawcą jest label <strong><a href="https://antiqrecords.com/shop/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Antiq Records</a></strong>, który pojawiał się już nie raz w poprzednich artykułach o black metalowych premierach. Czas najwyższy tę nazwę wytwórni zanotować w notatniku.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/_3-7DgWrK5Y" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-178284" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/Tan-Kozh-Lignages-Oubliés-e1574108953590.jpg" alt="" width="100%"></p>
<hr>
<p><strong>The Deathtrip</strong> przyciągnął mnie dość nietypową jak na black metalowe realia &#8211; okładką. Materiał na drugim albumie tej międzynarodowej ekipy jak kompozycyjnie się potrafi obronić, tak produkcyjnie <em><strong>Demon Solar Totem</strong></em> brzmi jakby powstał jakieś 20 lat temu. Zgaduję więc, że taki był zamysł. Wydania na fizycznym nośniku podjęły się <strong>Profound Lore Records</strong> oraz <strong>Svart Records</strong>.<br />
Posłuchajcie i oceńcie sami&#8230;</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/9XpGZZPt6tM" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-178286" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/The-Deathtrip-Demon-Solar-Totem-e1574109418249.jpg" alt="" width="100%"></p>
<hr>
<p>Ponownie wracamy do pięknej Szwajcarii tym razem przyjrzeć się nowemu wydawnictwu formacji <strong>Rorcal</strong>, która to na płycie <em><strong>Muladona</strong> </em>do jednego muzycznego kotła wrzuciła całkiem sporo, bo oprócz black metalowego podłoża doświadczyć możemy wędrówki w hardcore&#8217;owe klimaty, polane doom/sludge&#8217;owym ciężarem z drone&#8217;owymi wtrąceniami. Album ten ukazał się na CD oraz winylu nakładem <a href="https://hummus-records.com/"><strong>Hummus Records</strong></a>. Zdecydowanie nie jest to najłatwiejszy kawałek muzyki w odbiorze, na pewno zyskuje przy odsłuchu &#8222;na spokojnie&#8221;.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/Mh_Hrg1aL1w" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-178287" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/Rorcal-Muladona-e1574109757912.jpg" alt="" width="100%"></p>
<hr>
<p>Z muzyczną odsieczą przychodzi nam niemiecki <strong>(Dolch)</strong>. <em><strong>Feuer</strong> </em>to format trylogii, a poniższy album jest jej spójną częścią. Ta muzyka niesie ze sobą ukojenie co podkreśla wspaniały głos wokalistki. Muzykę na nośniku fizycznym zakupić możecie w uznanej wytwórni <strong><a href="https://www.van-records.de/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Van Records</a></strong>.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/CFiNFaZPQYI" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-178288" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/DOLCH-Feuer.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/DOLCH-Feuer.jpg 500w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/DOLCH-Feuer-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/DOLCH-Feuer-450x450.jpg 450w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2019/11/DOLCH-Feuer-150x150.jpg 150w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /></p>
<hr>
<p>źródło: Extreme Metal Syndicate, Eisenwald, BlackMetal Catalog, Metal Vault, Black Metal Promotion</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/nowe-premiery-w-black-metalowym-podziemiu-3/">Nowe premiery w black metalowym podziemiu #3</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/nowe-premiery-w-black-metalowym-podziemiu-3/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;First Step Towards Supermacy&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-first-step-towards-supermacy-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-first-step-towards-supermacy-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Nov 2016 19:00:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2016]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[First Step Towards Supermacy]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Bochenek]]></category>
		<category><![CDATA[kosmokrator]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Van Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=62904</guid>

					<description><![CDATA[<p>Debiutancka EP&#8217;ka Belgijskiego Kosmokratora wydana przez Ván Records we wrześniu tego roku nie pozostawiła na mnie suchej nitki; byłem wręcz rozbity na&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-first-step-towards-supermacy-2016/">KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;First Step Towards Supermacy&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Debiutancka EP&#8217;ka Belgijskiego<strong> Kosmokratora</strong> wydana przez <strong>Ván Records</strong> we wrześniu tego roku nie pozostawiła na mnie suchej nitki; byłem wręcz rozbity na drobne kawałeczki po odsłuchaniu tego krążka. To dobrze, bo nie ma wielu albumów, które mnie sponiewierały tak jak <strong><em>First Step Towards Supermacy</em></strong>.</p>
<p>Cały krążek składa się z czterech utworów, łącznie trwających nieco ponad pół godziny, a po odsłuchaniu miałem wrażenie, jakby minęło kilka godzin;<strong><em> First Step Towards Supermacy</em></strong> nie jest albumem, którego można posłuchać, robiąc cokolwiek innego, trzeba skupić na nim całą uwagę – tylko wtedy docenimy jego geniusz. Ciężką atmosferę słychać już od pierwszych sekund trwania krążka, poprzez „jęki” wydawane przez wokalistę; potem klimat potęgują porządne gitarowe riffy, gra perkusji oraz sam wokal. No właśnie – wokal. To&nbsp;chyba najlepszy punkt na <strong><em>First Step Towards Supermacy</em></strong>; niestety najczęściej był to mało wyraźny growl, dane też było usłyszeć czysty wokal i chóry. Słowem – wokal był bardzo zróżnicowany i prezentuje bardzo wysoki poziom. Jedyna uwaga jaką mam do tego albumu to niepotrzebne wydłużanie ostatniego utworu –<strong><em> Myriad</em></strong>; trwa on ponad 13 minut, w momencie kiedy mógł trwać o kilka minut mniej.</p>
<p><strong><em>First Step Towards Supermacy</em></strong> dosłownie powalił mnie na kolana; jest to świetna EP&#8217;ka, do której często będę wracał. Czekam z niecierpliwością na więcej materiału od tego belgijskiego bandu.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/5LQaVJyJqLE" allowfullscreen="allowfullscreen" width="100%" height="400" frameborder="0" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Autorem jest <strong>Jakub Bochenek</strong>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-first-step-towards-supermacy-2016/">KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;First Step Towards Supermacy&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-first-step-towards-supermacy-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;To The Summit&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-to-the-summit-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-to-the-summit-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Fabian Filiks]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2016 10:26:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[demo]]></category>
		<category><![CDATA[kosmokrator]]></category>
		<category><![CDATA[ksmkrtr]]></category>
		<category><![CDATA[post-black metal]]></category>
		<category><![CDATA[to the summit]]></category>
		<category><![CDATA[Van Records]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=15678</guid>

					<description><![CDATA[<p>Belgijski Kosmokrator  to stosunkowo młody twór na europejskiej scenie. W 2014 roku nagrali demówkę To The Summit, którą w formie digipaka wydało&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-to-the-summit-2016/">KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;To The Summit&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Belgijski <strong>Kosmokrator </strong> to stosunkowo młody twór na europejskiej scenie. W 2014 roku nagrali demówkę <em><strong>To The Summit</strong></em>, którą w formie digipaka wydało właśnie <strong>Van Records</strong>. Na krążku trzy utwory i niespełna trzydzieści minut post blackowych dźwięków z elementami death. Dźwięków w dużej mierze surowych czy wręcz kurewsko dudniących przez całą płytę. Nawet tremolo brzmi tu jakby dochodziło z kibla. O ile takie coś jest zrozumiałe i kultowe dla zespołów z początków drugiej fali black metalu, z czasów gdzie nagrywało się na setkę na magnetefonie w piwnicy, to w XXI wieku oczekuję od demo już czegoś więcej. W dużym pokoju na dywanie i wśród babcinych bibelotów można nagrać coś lepszego niż to co <strong>Kosmokrator </strong> prezentuje na <em><strong>To The Summit</strong></em>. Może Sven z <strong>Van Records</strong> usłyszał tutaj coś więcej niż ja i dlatego zdecydował się dać chłopakom szansę. Ja uważam, że dostali ją zdecydowanie za wcześnie.</p>
<p>Nagrywanie muzyki, którą otacza mistyczna aura jest teraz bardzo popularne. Samplowane zaśpiewy, dzwoneczki małe i duże, jęki potępionych i anonimowość twórców to dobry przepis na sukces. Jeśli wiesz jak te składniki dobrze wymieszać. Niestety wiele osób na siłę wskakuje w tą estetykę i eksploatuje ją bez litości i zahamowań. Panowie z <strong>Kosmokrator </strong>czy też KSMKRTR jak chcę się określać dobrze wiedzą co teraz przyciąga uwagę i czego słucha młodzież. Problem w tym, że jeszcze nie potrafią tego poprawnie wyrazić i dlatego <em><strong>To The Summit</strong></em> jest takie kalekie i nużące. Konstrukcja utworów jest bardzo przewidywalna, słychać że to numery grane na próbie i z hurraoptymizmem nagrane na gitarkach z Tesco. Po kilku przesłuchaniach nadal nie znajduję tam nic ciekawego, nic co by zasługiwało na wydanie tego w tak gustownej formie. Lepiej byłoby dla zespołu, żeby takie demko spełniało rolę szkicu, który można wykorzystać później w prawdziwym i poważnym nagrywaniu w studio. A takich doświadczeń <strong>Kosmokrator </strong> brakuje i to bardzo. Co słychać w każdym momencie.</p>
<p>Czy ta płyta ma jakieś plusy? Szczerze to nic tutaj się nie wyróżnia, nic nie porywa. Nic nie wzbudza we mnie emocji. Wszystko jest jakieś takie przeciętne, zlewa się w jedną bezkształtną breję. Może na nieco uwagi zasługuje perkusja – jej aranżacja jest na pewno najciekawsza. Bębniarz ukrywający się pod pseudonimem E. daje radę, ma kilka rozjazdów ale w końcu to demko-debiut ma być „trve”. Numery są robione pod oklepany teraz motyw kładący cały ciężar gry na sekcji rytmicznej. Gitary są tak nudne i wtórne, że z powodzeniem twoja stara wymyśliła by lepsze riffy. A w <strong>Kosmokrator </strong>jest dwóch (sic!) gitarzystów – bo łącznie to kwintet! Gdzie? Ja się pytam gdzie są oni, gdzie oni są? Ha ha ha! Nie wiem, ja ich nie słyszę&#8230; Odpływam w odmęty szaleństwa jak Sam Neil w <strong><em>In The Mouth Of Madness</em></strong>. Słyszę tylko bulgotniki wanienne a nie prawdziwe black metalowe łojenie. Produkcji nie ma tu żadnej. Ale to chyba dobrze, bo przynajmniej nikt nie musi się dodatkowo wstydzić.</p>
<p>Konkludując lepiej żeby panowie z <strong>Kosmokrator </strong>wrócili do sali prób i ciężko pracowali nad warsztatem i numerami, bo jeśli <em><strong>To The Summit</strong></em> to jest coś wartego uwagi to naprawdę zaczynam obawiać się o kondycję europejskiego black metalu.</p>
<p><iframe width="100%" height="400" src="https://www.youtube.com/embed/UMZtsbZ3KfY" frameborder="0" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-to-the-summit-2016/">KOSMOKRATOR &#8211; &#8222;To The Summit&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/kosmokrator-to-the-summit-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
