<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>occult rock - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/occult-rock/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/occult-rock/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Wed, 19 Aug 2026 06:41:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>occult rock - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/occult-rock/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>UNCLE ACID AND THE DEADBEATS: nowy singiel promujący płytę &#8222;Shapes Of Midnight&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/uncle-acid-and-the-deadbeats-nowy-singiel-promujacy-plyte-shapes-of-midnight/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/uncle-acid-and-the-deadbeats-nowy-singiel-promujacy-plyte-shapes-of-midnight/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Aug 2026 06:41:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Abbey Road Studios]]></category>
		<category><![CDATA[doom rock]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[House By The Grave]]></category>
		<category><![CDATA[Kevin Starrs]]></category>
		<category><![CDATA[Killer Candy Records]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[psychedelic rock]]></category>
		<category><![CDATA[Shapes Of Midnight]]></category>
		<category><![CDATA[stoner rock]]></category>
		<category><![CDATA[Uncle Acid & The Deadbeats]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=360015</guid>

					<description><![CDATA[<p>Uncle Acid &#38; The Deadbeats zaprezentowali kolejny utwór promujący nadchodzący album „Shapes Of Midnight”. Po singlach &#8222;Don&#8217;t Let It Control&#8221; oraz tytułowym&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/uncle-acid-and-the-deadbeats-nowy-singiel-promujacy-plyte-shapes-of-midnight/">UNCLE ACID AND THE DEADBEATS: nowy singiel promujący płytę &#8222;Shapes Of Midnight&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://www.facebook.com/uncleacid/"><strong>Uncle Acid &amp; The Deadbeats</strong></a> zaprezentowali kolejny utwór promujący nadchodzący album <strong>„Shapes Of Midnight”</strong>. Po singlach &#8222;<a href="https://kvlt.pl/newsy/uncle-acid-and-the-deadbeats-wydadza-singiel-na-7-winylu/"><em><strong>Don&#8217;t Let It Control</strong></em></a>&#8221; oraz tytułowym &#8222;<a href="https://kvlt.pl/newsy/uncle-acid-and-the-deadbeats-wydali-nowy-singiel-shapes-of-midnight/"><em><strong>Shapes Of Midnight</strong></em></a>&#8221; do sieci trafiła właśnie nowa kompozycja <strong>„House By The Grave”</strong>, któremu towarzyszy nowy teledysk. Premiera siódmego albumu studyjnego brytyjskiej formacji została zaplanowana na <strong>18 września 2026 roku</strong> nakładem <strong>Killer Candy Records</strong>.</p>
<p>Jak podkreśla lider zespołu, <strong>Kevin Starrs</strong>:</p>
<blockquote><p>„<em>To jeden z moich ulubionych utworów, jakie kiedykolwiek stworzyliśmy, i idealny sposób na otwarcie albumu. 'Yonder stands the sinner!&#8217; doskonale podsumowuje całość.</em>”</p></blockquote>
<h3>Klip do nowego singla &#8222;House By The Grave&#8221;</h3>
<p><iframe title="Uncle Acid and the deadbeats- House By The Grave" src="https://www.youtube.com/embed/YCi9PfHiqPQ" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"><span style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" data-mce-type="bookmark" class="mce_SELRES_start">﻿</span></iframe></p>
<p>Dwa lata po wydaniu <em>„Nell’ Ora Blu”</em>, będącego ścieżką dźwiękową do wyimaginowanego filmu giallo, pochodzący z Cambridge <strong>Uncle Acid &amp; The Deadbeats</strong> powracają z nowym materiałem. <em>„<a href="https://kvlt.pl/newsy/uncle-acid-and-the-deadbeats-wydali-nowy-singiel-shapes-of-midnight/"><strong>Shapes Of Midnight</strong></a>”</em> to mroczny album koncepcyjny inspirowany częściowo opowiadaniem <em>„Maska Czerwonego Moru”</em> Edgara Allana Poe oraz współczesnymi lękami i koszmarami.</p>
<p>Zespół po raz kolejny rozwija swój charakterystyczny styl określany przez wielu mianem „Evil Beatles”, łącząc psychodeliczny rock, proto-metalową ciężkość, chwytliwe melodie i niepokojący klimat. Na nowym wydawnictwie nie zabraknie również wpływów NWOBHM, popowych harmonii, jazzowych faktur oraz eksperymentalnych brzmień syntezatorowych.</p>
<p>Album został nagrany w legendarnym <strong>Abbey Road Studios</strong> podczas trzydniowej sesji realizowanej na analogowej taśmie pod okiem inżyniera <strong>Chrisa Bolstera</strong>, który współpracował wcześniej m.in. z Ozzym Osbourne&#8217;em, Philem Spectorem i Paulem McCartneyem. Mastering powierzono nominowanemu do nagrody Grammy <strong>Noelowi Summerville&#8217;owi</strong> (The White Stripes, The Clash, My Bloody Valentine).</p>
<p>Album ukaże się na CD oraz winylu nakładem <strong>Killer Candy Records</strong> (<a href="https://www.killercandyrecords.com/">pre-order</a>).</p>
<p>Według <strong>Kevina Starrsa</strong> nowe kompozycje funkcjonują w alternatywnej rzeczywistości:</p>
<blockquote><p>„<em>Nasze albumy istnieją w równoległym świecie. To historie, które mogłyby wydarzyć się tutaj, ale wszystko jest w nich odrobinę nie tak.</em>”</p></blockquote>
<h3>Tracklista „Shapes Of Midnight”</h3>
<ol>
<li>House By The Grave</li>
<li>Shapes Of Midnight</li>
<li>When Evil Wakes</li>
<li>Don’t Let It Control You</li>
<li>Psycho On The Loose</li>
<li>I Won’t Sleep (‘Til You’re Gone)</li>
<li>The Other Side Of The Sky</li>
<li>Sleep No More</li>
</ol>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-359134" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/08/Uncle-Acid-The-Deadbeats-Shapes-Of-Midnight-2026-album-cover-artwork.jpg" alt="Uncle Acid &amp; The Deadbeats Shapes Of Midnight 2026 album cover artwork" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/08/Uncle-Acid-The-Deadbeats-Shapes-Of-Midnight-2026-album-cover-artwork.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/08/Uncle-Acid-The-Deadbeats-Shapes-Of-Midnight-2026-album-cover-artwork-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/08/Uncle-Acid-The-Deadbeats-Shapes-Of-Midnight-2026-album-cover-artwork-800x797.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/08/Uncle-Acid-The-Deadbeats-Shapes-Of-Midnight-2026-album-cover-artwork-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/08/Uncle-Acid-The-Deadbeats-Shapes-Of-Midnight-2026-album-cover-artwork-400x400.jpg 400w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/08/Uncle-Acid-The-Deadbeats-Shapes-Of-Midnight-2026-album-cover-artwork-75x75.jpg 75w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/08/Uncle-Acid-The-Deadbeats-Shapes-Of-Midnight-2026-album-cover-artwork-210x210.jpg 210w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/uncle-acid-and-the-deadbeats-nowy-singiel-promujacy-plyte-shapes-of-midnight/">UNCLE ACID AND THE DEADBEATS: nowy singiel promujący płytę &#8222;Shapes Of Midnight&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/uncle-acid-and-the-deadbeats-nowy-singiel-promujacy-plyte-shapes-of-midnight/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>HYDRA prezentuje singiel &#8222;Sign Of The Witch&#8221;</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/underground/hydra-prezentuje-singiel-sign-of-the-witch/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/underground/hydra-prezentuje-singiel-sign-of-the-witch/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 May 2026 09:08:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Underground]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Hydra]]></category>
		<category><![CDATA[nowy singiel]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=348878</guid>

					<description><![CDATA[<p>Polska occult rock/doom metalowa kapela Hydra wypuściła nowy singiel zatytułowany &#8222;Sign Of The Witch&#8222;.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/hydra-prezentuje-singiel-sign-of-the-witch/">HYDRA prezentuje singiel &#8222;Sign Of The Witch&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Polska occult rock/doom metalowa kapela <strong>Hydra</strong> wypuściła nowy singiel zatytułowany &#8222;<em><strong>Sign Of The Witch</strong></em>&#8222;.</p>
<p><iframe title="Hydra - Sign Of The Witch (Single)" src="https://www.youtube.com/embed/MNU9GcaT8Zk" width="100%" height="450" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-348879" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/hydra-Sign-Of-The-Witch-singiel-okladka-2026-scaled.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/hydra-Sign-Of-The-Witch-singiel-okladka-2026-scaled.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/hydra-Sign-Of-The-Witch-singiel-okladka-2026-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/hydra-Sign-Of-The-Witch-singiel-okladka-2026-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/hydra-Sign-Of-The-Witch-singiel-okladka-2026-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/hydra-Sign-Of-The-Witch-singiel-okladka-2026-1536x1536.jpg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/hydra-Sign-Of-The-Witch-singiel-okladka-2026-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/05/hydra-Sign-Of-The-Witch-singiel-okladka-2026-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/underground/hydra-prezentuje-singiel-sign-of-the-witch/">HYDRA prezentuje singiel &#8222;Sign Of The Witch&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/underground/hydra-prezentuje-singiel-sign-of-the-witch/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hexvessel, Aluk Todolo – Kraków (08.04.2026)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/hexvessel-aluk-todolo-krakow-08-04-2026/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/hexvessel-aluk-todolo-krakow-08-04-2026/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Annika]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Apr 2026 10:14:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2026]]></category>
		<category><![CDATA[aluk todolo]]></category>
		<category><![CDATA[BaarRa]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Cracow]]></category>
		<category><![CDATA[dark folk]]></category>
		<category><![CDATA[Hexvessel]]></category>
		<category><![CDATA[iron realm]]></category>
		<category><![CDATA[iron realm productions]]></category>
		<category><![CDATA[kraków]]></category>
		<category><![CDATA[live report]]></category>
		<category><![CDATA[noise]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Zaścianek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=347547</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nic tak nie poprawia humoru w środku tygodnia, jak dobry koncert. Jeśli czas pozwala, warto wsiąść w najdogodniejszy środek transportu i przejechać&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/hexvessel-aluk-todolo-krakow-08-04-2026/">Hexvessel, Aluk Todolo – Kraków (08.04.2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nic tak nie poprawia humoru w środku tygodnia, jak dobry koncert. Jeśli czas pozwala, warto wsiąść w najdogodniejszy środek transportu i przejechać się na pobliski event, zwłaszcza, jeśli sprawcami zamieszania są <strong><b>Hexvessel</b></strong> wraz z <strong><b>Aluk Todolo</b></strong>.</p>
<p>Spośród trzech zespołów zapowiedzianych na to środowe wydarzenie wcześniej na żywo nie miałam okazji sprawdzić tylko tego, co w blackmetalowej sztuce ma do powiedzenia <strong><b>BaarRa</b></strong>.<br />
Przesłuchanie ich albumu przed koncertem pozwoliło mi stwierdzić, że krakowski band wpasuje się świetnie na support przed <strong><b>Aluk Todolo</b></strong> – i tak było w istocie. Niestety dotarłam do klubu na ostatnie utwory w ich secie, jednak zaliczam go do udanych.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-347559" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Aluk-Todolo-08.04.26-800x661.jpeg" alt="" width="630" height="521" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Aluk-Todolo-08.04.26-800x661.jpeg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Aluk-Todolo-08.04.26-300x248.jpeg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Aluk-Todolo-08.04.26-1536x1269.jpeg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Aluk-Todolo-08.04.26-2048x1692.jpeg 2048w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Aluk-Todolo-08.04.26-scaled.jpeg 1200w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></p>
<p>Najdziwniejszym i chyba najbardziej pokręconym składem wieczoru okazali się <strong><b>Aluk Todolo</b></strong>.<br />
Złożony z gitary oraz sekcji rytmicznej, dźwiękowy rytuał zespołu wciągał i intrygował.<br />
Publika włączyła się do koncertu od razu, dość szybko podchwytując często połamany rytm utworów. W odpowiednich momentach pojawiały się oklaski i okrzyki uznania spod sceny, jednak zebrani słuchacze zdawali się przede wszystkim pozostawać w kontemplacyjnym nastroju.</p>
<p>Francuzi zaprezentowali set przepełniony nieoczywistymi, czasem wręcz niepokojącymi dźwiękami, a ich pozbawiony wokalu repertuar pozwalał w pełni skupić się na muzyce osadzonej w stylu noise/ambient.<br />
Miało to w sobie pewną blackmetalową wrażliwość i klimat właściwy najbardziej ekstremalnym gatunkom muzycznym, nie dziwił więc fakt, że typowo metalowej publice koncert wyraźnie przypadł do gustu.</p>
<p>Obiecywał on przy okazji bardzo ciekawe połączenie z headlinerem wieczoru, którego członkowie przepadają zresztą za towarzyszącym im w trasie zespołem. Frontman <strong><b>Hexvessel</b></strong> określa ich w końcu mianem swojego „najulubieńszego” bandu, a uważniejsi obserwatorzy z pewnością dostrzegli wytatuowane na jego ramieniu logo <strong><b>Aluk Todolo</b></strong>.</p>
<p>To, co w najnowszym materiale <strong><b>Hexvessel</b></strong> najlepsze – surowość brzmienia połączona z mistycznym, podniosłym klimatem – wybrzmiało z mocą w Zaścianku. Od mocnego otwieracza w postaci <strong><b>Mother Destroyer</b></strong> robiło się już jedynie lepiej. Klub zalało czerwone światło i wypełniło iście blackmetalowe tremolo, wkrótce zestawione z pełnym emocji wokalem.</p>
<p>Drobne problemy techniczne na początku nie przeszkodziły zespołowi. Artyści byli wyraźnie w dobrych humorach, a <strong><b>Mat McNerney</b></strong> wielokrotnie dziękował (również po polsku!) zebranej publice. Wszelkie wtrącenia, komentarze i zwracanie się do publiczności były naturalne i niewymuszone, sprawiały wrażenie nie tylko pełnej profeski, ale też dużego dystansu artystów do samych siebie.<br />
Black metal black metalem, ale same uśmiechy, jakie wymieniali między sobą członkowie grupy, jak i widoczna frajda, jaką sprawiało im granie na żywo, najzwyczajniej w świecie cieszyły.</p>
<p>W równym stopniu cieszył fakt, że muzycy <strong><b>Aluk Todolo</b></strong> byli obecni wśród widowni podczas koncertu <strong><b>Hexvessel</b></strong>, a headliner wieczoru przekazywał im podziękowania ze sceny. Prosty gest, który jednocześnie niezbicie świadczył o wdzięczności i po prostu ludzkim podejściu do towarzyszy trasy.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-347562" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-2-08.04.26-800x562.jpeg" alt="" width="630" height="443" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-2-08.04.26-800x562.jpeg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-2-08.04.26-300x211.jpeg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-2-08.04.26-1536x1080.jpeg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-2-08.04.26-2048x1440.jpeg 2048w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-2-08.04.26-scaled.jpeg 1200w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></p>
<p>Zarówno pełen profesjonalizm, jak i nieskrywana przyjemność z grania na żywo wpłynęły na moje pozytywne odczucia. Tym sposobem ani się obejrzałam, a zespół płynnie przeszedł do numeru <strong><b>Eternal Meadow</b></strong> (dawniej granego raczej w połowie setu) oraz piekielnie wprost mocnego <strong><b>A Dark &amp; Graceful Wilderness</b></strong> z najnowszego albumu.</p>
<p>Numery z dwóch ostatnich wydawnictw, <strong><b>Nocturne</b></strong> oraz <strong><b>Polar Veil</b></strong>, przeważały w setliście. Można więc było liczyć na agresywne, rozpędzone riffy, growl i niezwykle dynamiczną pracę perkusji, jednak repertuar fińsko-brytyjskiego bandu nie stracił przy tym nic ze swojego szamańskiego klimatu.</p>
<p>Rytualny charakter ich występów wciąż był obecny, ponadto artyści pozwolili sobie również na zwolnienie tempa. Zapowiedziane jako odstępstwo od ich typowego ostatnimi czasy, blackowego repertuaru, wkrótce rozległo się <strong><b>Cosmic Truth</b></strong>. Pochodzący z <strong><b>When We Are Death</b></strong> obecnie utwór ten rzadko gości na setlistach, dzięki czemu urzeka ze zdwojoną siłą.<br />
Intro na klawiszach, poruszający wokal i tekst – mistrzostwo. No i jak tu nie lubić <strong><b>Hexvessel</b></strong>…</p>
<p>Od rozpoczętego wzniosłymi chórami, monumentalnego i poruszającego <strong><b>Older Than the Gods</b></strong> poprzez dynamiczne <strong><b>Spirit Masked Wolf</b></strong> aż po hipnotyczne i posępne <strong><b>A Cabin in Montana</b></strong>, <strong><b>Hexvesse</b></strong>l zapewnili słuchaczom fantastyczny set.<br />
Ten gig bez wątpienia należał do tych, podczas których można całkowicie zatracić się w muzyce, niemalże wpaść w trans. W pewnym momencie wokalista grupy zasugerował nawet, żeby zamknąć oczy i wspólnie z muzykami przenieść się do lasu – sądząc po zachwycie wśród publiki, wielu słuchaczom się to udało.</p>
<p>Hexvessel to zespół, który potrafi wynieść metal do rangi sztuki, co ponownie udowodnił swoim koncertem w Krakowie. Taki występ trzeba już w zasadzie nazwać rytuałem, a za ten fantastyczny, szamański wieczór można jedynie podziękować <strong><b>Iron Realm Productions</b></strong>.</p>
<p>Setlista:<br />
Mother Destroyer<br />
Eternal Meadow<br />
Inward Landscapes<br />
A Dark &amp; Graceful Wilderness<br />
Crepuscular Creatures<br />
Older than the gods<br />
Spirit Masked Wolf<br />
Ring<br />
A Cabin in Montana<br />
Cosmic Truth<br />
Phoebus</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-347561" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-1-08.04.26-600x800.jpeg" alt="" width="600" height="800" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-1-08.04.26-600x800.jpeg 600w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-1-08.04.26-225x300.jpeg 225w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-1-08.04.26-1152x1536.jpeg 1152w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-1-08.04.26-1536x2048.jpeg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2026/04/Hexvessel-1-08.04.26-scaled.jpeg 900w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/hexvessel-aluk-todolo-krakow-08-04-2026/">Hexvessel, Aluk Todolo – Kraków (08.04.2026)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/hexvessel-aluk-todolo-krakow-08-04-2026/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>YEAR OF THE GOAT &#8211; &#8222;Trivia Goddess&#8221; (2025)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/year-of-the-goat-trivia-goddess-2025/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/year-of-the-goat-trivia-goddess-2025/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Annika]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Nov 2025 21:30:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Heavy Metal]]></category>
		<category><![CDATA[Napalm Records]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[psychedelic rock]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Year Of The Goat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=337040</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chociaż określenie „satanistycznej Abby” przylgnęło na dobre do Ghosta, to pokusiłabym się o stwierdzenie, że jeszcze lepiej pasuje do Year of the&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/year-of-the-goat-trivia-goddess-2025/">YEAR OF THE GOAT &#8211; &#8222;Trivia Goddess&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chociaż określenie „satanistycznej Abby” przylgnęło na dobre do <strong>Ghosta</strong>, to pokusiłabym się o stwierdzenie, że jeszcze lepiej pasuje do <strong>Year of the Goat</strong>. To kolejny zespół ze Szwecji, którego przystępny, chwytliwy repertuar jest całkiem przyjemny w odsłuchu, i który również wydał w tym roku nowy album.<br />
<strong>Trivia Goddess</strong> nie jest szczególnie nowatorskim graniem – wszak inspiracji i sprawdzonych wzorców w twórczości <strong>Year of the Goat</strong> nie brakuje. Na szczęście nie brak tu również podania wszystkiego z głową i w odpowiednich proporcjach dobranych na tyle umiejętnie, by zaciekawić słuchaczy, przynajmniej na początku. Tylko tyle i aż tyle.</p>
<p>Zacznijmy więc od plusów. Tytułowe <strong>Trivia Goddess</strong> dobrze buja, wypada chwytliwie i dzięki wpadającemu w ucho refrenowi, a także zmianom tempa oraz chórom (lepiej lub gorzej zaaranżowanym), raczej nie pozwala się znudzić. Ot, occult rock z wpływami heavy i stoner metalu, jak przez większość trwania wydawnictwa.<br />
Jednym z mocniejszych punktów jest tutaj również <strong>The Queen of Zemergad</strong>. Klimat jest na wpół heavy, na wpół transowy, z nieodłącznymi chórami i pewną podniosłością. Epicka atmosfera to zresztą coś, z czym mamy do czynienia na całym albumie. Może i nie zawsze wychodzi mu to na dobre, ale na szczęście rzadko popada w przerysowanie czy przesadę.</p>
<p>Następnie <strong>Kiss of a Serpent</strong> chwilami przybiera progowo-stonerowy charakter, w pewnym momencie do złudzenia kojarzy się z utworem <strong>Kaisarion</strong> wiadomego szwedzkiego bandu. Ciężko powiedzieć, na ile to inspiracja, a na ile kopiowanie, nie psuje to jednak zbytnio odbioru wydawnictwa. Muszę przyznać, że dużo bardziej niż powielanie sprawdzonych patentów zniechęcało mnie przedłużanie wielu z utworów.<br />
Trzy-cztery minuty zdają się być idealnym metrażem dla utworów <strong>Year of the Goat</strong>, natomiast z dłuższymi numerami miałam pewien problem, znacznie większy niż z ich dotychczasowymi dokonaniami. Wprawdzie wspomniane <strong>Kiss of a Serpent</strong> czy singlowa <strong>Alucarda</strong> dają radę, jednak nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że pewne utwory bardziej by się sprawdziły, gdyby skrócić je o połowę. Przykładowo <strong>The King of Damnation</strong> nic by nie straciło, gdyby trwało cztery minuty z hakiem, to samo mogę powiedzieć o dramatycznym i podniosłym <strong>The Witch of the Woods</strong>. Z kolei najdłuższe na płycie, wręcz balladowe <strong>Mét Agwe</strong>, nawiązujące do wierzeń voodoo, i choć z początku wypada ciekawie, to pod koniec zaczyna najzwyczajniej się dłużyć.<br />
Szkoda, bo <strong>Year of the Goat</strong> potrafią grać znacznie ciekawiej i moim zdaniem mają w swoim dorobku dużo lepiej zaaranżowane numery oraz dłuższe kompozycje, które nie wypadają przekombinowanie.</p>
<p>Wybaczcie kolejne porównanie do bardziej znanego bandu, ale <strong>Year of the Goat</strong>, choć wyraźnie mają ambicje do nagrywania ponad pięciominutowych utworów, to raczej nie robią tego z łatwością <strong>Ghosta</strong>. Słuchając <strong>Trivia Goddess</strong>, pozostawałam raczej przy tych krótszych numerach, bez przesadnej ochoty na siedmiominutowe wycieczki po occult rockowych pejzażach dźwięku.<br />
Kiedy najdzie mnie ochota na okultystyczny rock spod znaku radio friendly, chyba jednak chętniej sięgnę po <strong>Ghosta</strong>, co nie zmienia faktu, że <strong>Year of the Goat</strong> mają na swoim koncie kolejne dobre wydawnictwo. W takim wypadku ocena może być jedna: tylko 6, a może aż 6, ale na pewno 666.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/year-of-the-goat-trivia-goddess-2025/">YEAR OF THE GOAT &#8211; &#8222;Trivia Goddess&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/year-of-the-goat-trivia-goddess-2025/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dool, Taraban – Wrocław (23.04.2025)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/dool-taraban-wroclaw-23-04-2025/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/dool-taraban-wroclaw-23-04-2025/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Annika]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 May 2025 18:36:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[atmospheric metal]]></category>
		<category><![CDATA[Dool]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[live report]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[Piranha Music]]></category>
		<category><![CDATA[proto-metal]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Taraban]]></category>
		<category><![CDATA[The Shape Of Fluidity]]></category>
		<category><![CDATA[wrocław]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=324022</guid>

					<description><![CDATA[<p>W zeszłym roku Dool zagrali trzy koncerty w Polsce, a tej wiosny, ku uciesze fanów, holenderski band wrócił na dwa klubowe występy.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/dool-taraban-wroclaw-23-04-2025/">Dool, Taraban – Wrocław (23.04.2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W zeszłym roku <strong>Dool</strong> zagrali trzy koncerty w Polsce, a tej wiosny, ku uciesze fanów, holenderski band wrócił na dwa klubowe występy.<br />
Wśród pierwszych dat na ich europejskiej trasie znalazł się koncert w Warszawie, z kolei dzień później zespół zawitał we Wrocławiu, co stanowiło na tyle ciekawą rozrywkę w środku tygodnia, że szkoda było przegapić taką okazję. Zwłaszcza, że w roli supportu zagrali <strong>Taraban</strong>, których już od paru lat nie widziałam na żywo.</p>
<p>Czas, jaki minął od mojej ostatniej styczności z <strong>Tarabanem</strong>, nie był jedynym czynnikiem, który sprawił, że czekałam na ich koncert. Krótko przed występem ogłoszono dołączenie <strong>Elizy Ratusznik</strong> (<strong>Narbo Dacal</strong>) oraz <strong>Konrada Ramotowskiego</strong> (<strong>Untervoid</strong>) do składu na żywo, co stanowiło zapowiedź świetnego show, a niedawna premiera EPki <strong><em>The Oath</em></strong> dodatkowo podsycała ciekawość. W końcu utrzymane w klasycznej rockowej konwencji nowe wydawnictwo brzmieniowo dość mocno odbiegało od zaprawionych psychodelą i doomem bangerów, jakimi wcześniej raczył nas zespół, co gwarantowało ciekawe show.</p>
<p>Tak też było w istocie: utwory zasługujące na miano Tarabanowych klasyków zestawiono z utworami z najnowszej EPki, co złożyło się na znakomite, energetyczne show. Tryby tej niezmordowanej maszyny koncertowej działały na najwyższych obrotach, a zaangażowanie i profesjonalizm artystów były na tyle wyraźne, że nie pozostawały wątpliwości, jak swobodnie czuli się na scenie.<br />
Bas brzmiał wprost fantastycznie, świetnie sprawdziły się również partie obu gitar, z kolei frontman mógł się pochwalić głosem, którym wielokrotnie wyciągał nawet bardziej wymagające wokalizy.<br />
<strong><em>White Lies</em></strong>, które można było kojarzyć z wcześniejszych występów grupy, należało do moich highlightów wieczoru. Psychodeliczne, odjechane, z melodią pozostającą w głowie na długo &#8211; świetna sprawa. Gig zakończył się wraz z chwytliwym <strong><em>The Oath</em></strong>, które dodatkowo rozruszało zbierającą się publikę.<br />
„Dzięki Wrocław, jeszcze do was wrócimy” &#8211; tymi słowami zespół pożegnał się z nieźle już rozgrzaną widownią.</p>
<p style="text-align: center;">Setlista Taraban:<br />
The Plague<br />
Country Song<br />
Die in Peace<br />
Roxxxane<br />
White Lies<br />
Wilde Hunt<br />
The Oath</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-324074" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Taraban-Wroclaw-23.04.2025-800x657.jpg" alt="" width="630" height="517" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Taraban-Wroclaw-23.04.2025-800x657.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Taraban-Wroclaw-23.04.2025-300x246.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Taraban-Wroclaw-23.04.2025-1536x1261.jpg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Taraban-Wroclaw-23.04.2025-2048x1681.jpg 2048w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Taraban-Wroclaw-23.04.2025-scaled.jpg 1200w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></p>
<p>Jedyna okazja, jaką miałam do zobaczenia <strong>Dool</strong>, nadarzyła się na festiwalu, więc ciężko było sobie odmówić przyjemności, jaką stanowiło doświadczenie tak poruszającej muzyki w warunkach klubowych. Moim zdaniem plus stanowiło również kameralne otoczenie, jakie zapewnił wrocławski <strong>Liverpool</strong>, gdyż w stosunkowo niewielkiej sali muzyka Holendrów mogła zadziałać z odpowiednio dużą mocą rażenia.</p>
<p>Przed środowym wieczorem zafundowałam sobie nieco spoilerów, gdyż sprawdziłam zarówno setlisty z trasy, jak i koncertowe nagrania znajomych, którzy dzień wcześniej stawili się na warszawskim gigu. Wszystko wskazywało na to, że pierwsza połowa koncertu <strong>Dool</strong> bardziej trafi w mój gust, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała moje domysły. Headliner zapewnił bardzo równy set pozbawiony jakichkolwiek dłużyzn i zapychaczy. Na początek <strong>Raven van Doorst</strong> wraz z resztą bandu odegrali tytułowe <strong><em>The Shape of Fluidity</em></strong> z najnowszego albumu, już na wstępie zapewniając zebranym w klubie arcymocne uderzenie i porządne emocjonalne zmasakrowanie. W końcu jak inaczej nazwać mistrzowskie połączenie ciężkich, rockowych riffów, równie potężnej perkusji oraz zestawionego z tą ścianą dźwięku mocnego wokalu?</p>
<p>Słuchacze ledwo mieli czas dojść do siebie po niesamowicie dobrym otwieraczu, a zespół już zabrał się za kolejny utwór. Po krótkim, treściwym przywitaniu „Hello Wrocław, we are Dool!” rozpoczęło się piekielnie mocne na żywo <strong>Self-Dissect</strong>. Nie będzie przesadą powiedzieć, że TAKI bas można było poczuć całym ciałem, a wokal przyprawiał o ciarki. Coś wspaniałego.<br />
Zespół serwował muzyczny cios za ciosem, gdy następny utwór <strong>The Hand of Creation</strong> wybrzmiał monumentalnie, bardziej transowo i niemal rytualistycznie dzięki mocnym akcentom perkusji na początku.</p>
<p>Mniej więcej w połowie setu umieszczono jeden z moich ulubionych utworów w całej ich dyskografii, <strong>The Alpha</strong>. To dzięki temu kawałkowi zaczęłam lata temu słuchać <strong>Dool</strong> i koncert we Wrocławiu był najlepszym sposobem na przypomnienie sobie tego. Usłyszenie tego numeru na żywo było po prostu bezcenne i pozostawiło mnie totalnie oczarowaną tym specyficznym mariażem doomu i rocka.<br />
Widowni nie było jednak dane ochłonąć, gdy po rezonującym z mocą <strong>The Alpha</strong> klubem dosłownie<br />
wstrząsnęło <strong>God Particle</strong>, a <strong>Venus in Flames</strong> zagrane w drugiej połowie setu stanowiło kolejny mocny punkt wieczoru.</p>
<p>Wyczekiwany przez wielu i bardzo ciepło przyjęty numer <strong>Oweynagat</strong> pozostawiono na sam koniec. Artyści nie pozostawali dłużni entuzjastycznej (i głośnej!) widowni i również dali z siebie wszystko, synchronizując się niemal perfekcyjnie w energicznym headbangingu.<br />
Ostatni utwór stanowił doskonałe domknięcie koncertu. Forma, w jakiej byli artyści z obu zespołów, była naprawdę godna podziwu, w dodatku warsztat i zdolności, jakimi <strong>Dool</strong> dysponują na swoich albumach studyjnych, wybrzmiewają jeszcze potężniej na żywo.</p>
<p>W jednym z wywiadów natrafiłam na stwierdzenie, że zespół w obecnym składzie jest tak naprawdę grupą przyjaciół, co było widać w czasie ich występu – niewymuszone interakcje pomiędzy muzykami, uśmiechy rzucane w stronę widowni oraz udzielający się publice dobry nastrój mówiły same za siebie.</p>
<p>Pod koniec występu <strong>Dool</strong> padły też słowa o tym, że „za każdym razem dobrze grać w Polsce”, po których ciężko było się nie uśmiechnąć. Za organizację wydarzenia (i dostarczenie mnóstwa emocji) podziękowania kieruję do <strong>Piranha Music</strong>.</p>
<p style="text-align: center;">Setlista Dool:<br />
The Shape of Fluidity<br />
Self-Dissect<br />
The Hand of Creation<br />
Wolf Moon<br />
The Alpha<br />
God Particle<br />
Venus in Flames<br />
House of a Thousand Dreams<br />
Hermagorgon<br />
Oweynagat</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-324075" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dool-Wroclaw-23.04.2025-800x537.jpg" alt="" width="630" height="423" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dool-Wroclaw-23.04.2025-800x537.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dool-Wroclaw-23.04.2025-300x202.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dool-Wroclaw-23.04.2025-1536x1032.jpg 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dool-Wroclaw-23.04.2025-2048x1376.jpg 2048w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/05/Dool-Wroclaw-23.04.2025-scaled.jpg 1200w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/dool-taraban-wroclaw-23-04-2025/">Dool, Taraban – Wrocław (23.04.2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/dool-taraban-wroclaw-23-04-2025/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Occult rockowy DEVIL IN THE NAME wydał długo wyczekiwany nowy album</title>
		<link>https://kvlt.pl/newsy/occult-rockowy-devil-in-the-name-wydal-dlugo-wyczekiwany-nowy-album/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/newsy/occult-rockowy-devil-in-the-name-wydal-dlugo-wyczekiwany-nowy-album/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2025 19:18:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Anja Orthodox]]></category>
		<category><![CDATA[case studio]]></category>
		<category><![CDATA[Devil in The Name]]></category>
		<category><![CDATA[DEVIL IN THE NAME Black Stone]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr "Qras" Kurek]]></category>
		<category><![CDATA[Stoned Meadow of Doom]]></category>
		<category><![CDATA[Stoner/Doom Metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=323811</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zespół DEVIL IN THE NAME powstał w sierpniu 2013 roku w Katowicach z inicjatywy Adama Bugajskiego i Tomasza ”Polewa” Plewako. Devil in&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/occult-rockowy-devil-in-the-name-wydal-dlugo-wyczekiwany-nowy-album/">Occult rockowy DEVIL IN THE NAME wydał długo wyczekiwany nowy album</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zespół <strong>DEVIL IN THE NAME</strong> powstał w sierpniu 2013 roku w Katowicach z inicjatywy <strong>Adama Bugajskiego</strong> i <strong>Tomasza ”Polewa” Plewako</strong>.</p>
<p><strong>Devil in the Name</strong> to mroczna podróż poprzez occult rock, stoner/doom metal i hard rock. Poprzez strach i piekło woli ludzkiego umysłu. Muzyka w połączeniu z mrocznymi i psychodelicznymi tekstami jest mieszanką gatunków i klimatów. W inspiracjach zespół sięga po takich wykonawców jak: Black Sabbath, Danzig, Pentagram, Motorhead, Mustasch, Kyuss, Dust, Kadavar, Graveyard, Clutch, Obssessed, Uncle Acid &amp; the Deadbeats, Brimston Coven, Reverend Bizzarre.</p>
<p>Jak dotąd zespół zagrał i dzielił scenę między innymi z: <strong>Crowbar</strong>, <strong>KAT &amp; Roman Kostrzewski</strong>, <strong>Greenleaf</strong>, <strong>Belzebong</strong>, <strong>The Stubs</strong>, <strong>Closterkeller</strong>, <strong>Dopelord</strong>, <strong>Taraban</strong>, <strong>Sunnata</strong>, <strong>Somali Yacht Club</strong> czy <strong>Major Kong</strong>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Muzykę na drugi album zarejestrował <strong>Mateusz Chruściel</strong> w <a href="https://www.facebook.com/UnderworldStudioRadzionkow/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Underworld Studio</strong></a>. Całość zmiksował i poddał masteringowi <strong>Marcel Kraszkiewicz</strong> w <strong>Acoustic Studio</strong> (<strong>Hydra</strong>, <strong>Nuclear Jeezus</strong>). Okładkę wykonał <strong>Piotr &#8222;Qras&#8221; Kurek</strong> z <strong>Mentalporn</strong> (Acid Drinkers, <strong>Darzamat</strong>, <strong>Frontside</strong>, <strong>Terrestrial Hospice</strong>). Gościnnie w utworze &#8222;<i><strong>Sigillarius</strong></i>&#8221; zaśpiewała <strong>Anja Orthodox</strong> z legendarnego zespołu <strong>Closterkeller</strong>.</p>
<p>Album &#8222;<i><strong>Black Stone</strong></i>&#8221; został wydany <strong>8 marca 2025</strong> na płycie CD we współpracy z polską wytwórnią <strong>Case Studio</strong>, którą można kupić w <a href="https://shop.case-studio.pl/devil-in-the-name-black-stone-cd-32068" target="_blank" rel="noopener">oficjalnym sklepie wytwórni</a>. Wersja cyfrowa będzie dostępna na najpopularniejszych platformach streamingowych <strong>30 kwietnia 2025</strong>.</p>
<p>Posłuchaj &#8222;<i><strong>Black Stone</strong></i>&#8221; na kanale <strong>Stoned Meadow Of Doom</strong>. Muzykę tego zespołu polecamy fanom takich zespołów jak <strong>Coven</strong>, <strong>Pentagram</strong>, <strong>Blood Ceremony</strong> i <strong>Black Sabbath</strong>.</p>
<p><iframe title="Devil In The Name - Black Stone (2025) (New Full Album)" src="https://www.youtube.com/embed/PSdgho2CMUw" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Tracklista:<br />
01. Morgen Rot &amp; Black Well Witch<br />
02. Anima Mundis<br />
03. Hellhounds<br />
04. Sigillarius<br />
05. Nameless<br />
06. The Four Horsemen<br />
07. Pillow of the God</p>
<p><img decoding="async" class="alignnone size-full wp-image-323813" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/04/DEVIL-IN-THE-NAME-2025-BLACK-STONE.jpg" alt="" width="100%" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/04/DEVIL-IN-THE-NAME-2025-BLACK-STONE.jpg 1200w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/04/DEVIL-IN-THE-NAME-2025-BLACK-STONE-300x300.jpg 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/04/DEVIL-IN-THE-NAME-2025-BLACK-STONE-800x800.jpg 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/04/DEVIL-IN-THE-NAME-2025-BLACK-STONE-150x150.jpg 150w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/04/DEVIL-IN-THE-NAME-2025-BLACK-STONE-210x210.jpg 210w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2025/04/DEVIL-IN-THE-NAME-2025-BLACK-STONE-75x75.jpg 75w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/newsy/occult-rockowy-devil-in-the-name-wydal-dlugo-wyczekiwany-nowy-album/">Occult rockowy DEVIL IN THE NAME wydał długo wyczekiwany nowy album</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/newsy/occult-rockowy-devil-in-the-name-wydal-dlugo-wyczekiwany-nowy-album/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>MESSA &#8211; &#8222;The Spin&#8221; (2025)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/messa-the-spin-2025/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/messa-the-spin-2025/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Annika]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Apr 2025 16:03:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2025]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Messa]]></category>
		<category><![CDATA[Metal Blade Records]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[The Spin]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=323539</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od ponad 10 lat Messa łączą w swojej twórczości to, co we współczesnych zespołach okołometalowych najlepsze. W niewymuszony sposób zestawiają gatunki takie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/messa-the-spin-2025/">MESSA &#8211; &#8222;The Spin&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od ponad 10 lat <strong>Messa</strong> łączą w swojej twórczości to, co we współczesnych zespołach okołometalowych najlepsze. W niewymuszony sposób zestawiają gatunki takie jak szeroko pojęty rock, dark ambient oraz doom- i stoner metal. To rozwiązanie dla artystów wypada w stu procentach naturalnie, którzy sprawiają wrażenie grania z łatwością i – najzwyczajniej w świecie – dogadywania się na płaszczyźnie muzycznej.<br />
Od elektronicznych wtrętów w <strong>Void Meridian</strong>, poprzez intrygującą kombinację gothic rocka ze stonerem na <strong>Fire on the Roof</strong>, aż po wprost ekstrawaganckie połączenia gatunkowe, jakie zapewnia słuchaczom <strong>Thicker Blood</strong>, <strong>Messa</strong> pokazują, że są w świetnej formie.<br />
Choć <strong>The Spin</strong> to pierwszy album Włochów wydany nakładem <strong>Metal Blade Records</strong>, to zmiana labela w żadnym wypadku nie świadczy o bardziej komercyjnym podejścia bandu do muzyki. Opuszczenie szeregów <strong>Svart Records</strong> na rzecz większej wytwórni nie zmieniło niczego na gorsze, jeśli o jakość materiału chodzi. A jeśli przyciągnie to do muzyki <strong>Messy</strong> większą liczbę słuchaczy? Tym lepiej.</p>
<p>W licznych wywiadach zespół wspominał, że nie chce się powtarzać i potwierdził to wraz z premierą <strong>The Spin</strong>.<br />
Żeby jednak nie wypowiadać się o albumie w samych superlatywach, na początku muszę cofnąć się parę miesięcy i uczciwie przyznać, że poprzedzające premierę single nie do końca do mnie przemówiły. <strong>At Races</strong> okazało się co prawda przyjemne w odsłuchu, ale nie urzekło niczym wyjątkowym, z kolei <strong>The Dress</strong> momentami zwyczajnie się dłużyło. Choć dałam sobie czas na wielokrotne przesłuchanie albumu, to za każdym razem wspomniane dwa utwory nieco odstawały od całości i nie poruszały mnie w równym stopniu, co inne tracki. A na nich dzieje się naprawdę sporo.</p>
<p>Pozostałe utwory zebrane na <strong>The Spin</strong> bronią się same i świetnie się sprawdzają słuchane osobno. Jednak to odsłuch albumu od początku do końca okazuje się najbardziej satysfakcjonujący. Słuchanie płyty w całości ułatwiają płynne przejścia między utworami. <strong>Void Meridian</strong> stanowi tutaj mocny otwieracz, na którym oniryczny wokal i stopniowe podkręcanie tempa pozwala dosłownie „wsiąknąć” w vibe albumu. Choć single nieszczególnie mnie zachwyciły, reszta utworów stanowi twórczość, w której można się zatracić – przykładowo w <strong>Fire on the Roof </strong>jest stonerowo i z jednej strony mamy konkretne pieprznięcie, a z drugiej – elektryzujący początek i wprost genialne aranżacje.<br />
Gothic rock zestawiony jest tu ze stoner metalem w intrygujący sposób, a artyści umiejętnie żonglują konwencją, łącząc ze sobą kolejne gatunki i klimaty.<br />
Tym sposobem doczekujemy się również <strong>Immolation</strong>, niespiesznie rozpoczętego chwilą wyciszenia, by chwili metalowe uderzenie z prawdziwego zdarzenia zmiotło w nim słuchaczy z planszy, czy <strong>Reveal</strong>, urozmaiconego bluesowym intro brzmiącym jak z rozdroża w Missisipi.<br />
Jeśli ktoś wciąż nie jest przekonany, to wraz z <strong>Thicker Blood</strong>, dosłownie gęstym już od samego ambientowego intro, robi się tylko lepiej. Kompozycja ani trochę nie daje odczuć, że trwa niemal dziewięć minut i za to zespołowi należą się brawa. Na końcu pojawia się tam nawet growl – coś fantastycznego. Skład <strong>Messy</strong> niewątpliwie pozostawił najlepsze na koniec, fundując słuchaczom przeżycie znane jako „wgniatanie w fotel”.</p>
<p>Znaczącym plusem wydawnictwa jest produkcja. Dźwięk jest czysty i klarowny, pozwala każdemu z instrumentów wybrzmieć jak należy, ale bez jednoczesnego „przedobrzenia” czy wygładzenia do perfekcji. Wokal w miksie jest w zasadzie na pierwszym planie, dzięki czemu teksty są zrozumiałe. Szczerość i surowość w warstwie lirycznej bywa tu naprawdę przejmująca i stanowi niewątpliwy atut.</p>
<p>Włoski band zaaranżował interesującą płytę, bliską koncept albumowi dzięki motywom przewodnim tekstów związanym z introspekcją, udręką, poddawaniem się czy niemożliwymi pragnieniami. Najlepiej zresztą przekonać się o tym, włączając album i przeznaczyć na niego nieco ponad 40 minut swojego czasu.<br />
<strong>The Spin</strong> to potwierdzenie wysokiej formy, w jakiej są <strong>Messa</strong>, przynajmniej w wydaniu studyjnym. Pozostaje mieć nadzieję, że na sprawdzenie, jak nowości wypadają na żywo, polskim fanom zespołu nie przyjdzie czekać zbyt długo.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/messa-the-spin-2025/">MESSA &#8211; &#8222;The Spin&#8221; (2025)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/messa-the-spin-2025/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SATURNALIA TEMPLE &#8211; &#8222;Paradigm Call&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/saturnalia-temple-paradigm-call-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/saturnalia-temple-paradigm-call-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Annika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 May 2024 13:03:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[Listenable Records]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[paradigm call]]></category>
		<category><![CDATA[Psychedelic]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Saturnalia Temple]]></category>
		<category><![CDATA[stoner metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=302456</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mojemu odsłuchowi nowości od Saturnalia Temple towarzyszyły pewne obawy – poprzednie wydawnictwo Szwedów lekko mnie rozczarowało, przez co podeszłam do Paradigm Call&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/saturnalia-temple-paradigm-call-2024/">SATURNALIA TEMPLE &#8211; &#8222;Paradigm Call&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mojemu odsłuchowi nowości od <strong>Saturnalia Temple</strong> towarzyszyły pewne obawy – poprzednie wydawnictwo Szwedów lekko mnie rozczarowało, przez co podeszłam do <strong>Paradigm Call</strong> z dystansem i zabrałam się za słuchanie właściwie bez oczekiwań. Jak się okazuje, czasami warto. Już na samym wstępie przekonałam się o tym, że <strong>Paradigm Call</strong> nie jest materiałem nagranym od niechcenia czy ochłapem z poprzednich sesji nagraniowych. Wręcz przeciwnie – autorskie brzmienie <strong>Saturnalia Temple</strong> jest tutaj dodatkowo podkręcone i ma w sobie nie tylko metalowy ciężar, ale również hipnotyczną moc.<br />
Jednym z pierwszych elementów, które zwróciły moją uwagę, jest niższe, bardziej przesterowane i wprost brudne brzmienie albumu. Wszystko to przypomina zanurzenie się jeszcze głębiej w stoner/doom metalowe odmęty twórczości <strong>Saturnalia Temple</strong>, w których nie brakuje odniesień do alchemii, okultyzmu i szeroko pojętych czarnomagicznych wątków. Trochę tak, jakby <strong>Paradigm Call</strong> było bezpośrednią kontynuacją udanego <strong>To the Other</strong>, a <strong>Gravity</strong> było chwilowym potknięciem, wycieczką w eksperymentalne rejony, bądź średnio udanym etapem przejściowym w dyskografii bandu (niepotrzebne skreślić).</p>
<p>Wszystko w formule zaprawionego okultyzmem, transowego stoner metalu się tutaj zgadza, począwszy od powolnego intro (<strong>Drakon</strong>), a na mocnym akcencie finałowym (<strong>Kaivalya</strong>) kończąc.<br />
Mnóstwo tutaj zapętleń, sfuzzowanych gitar i „mulistego” brzmienia – i dobrze, wszak o to właśnie chodzi w tym stylu muzycznym. Przyzwoicie wypada tytułowy utwór, który wpada w ucho dzięki zapętlonemu motywowi, a atmosfera gęstnieje w zasadzie wraz z każdym numerem. Znajdziemy tu <strong>Revel in Dissidence</strong> ze sfuzzowanym brzmieniem gitar, co sprawia, że wraz z kolejnymi minutami track przekształca się niczym organizm żyjący własnym życiem, uświadczymy nieco żwawszego tempa wraz z <strong>Among the Ruins</strong> (o ile w ogóle można określić to tempo mianem „żwawego”), z kolei <strong>Ascending the Pale</strong> dodatkowo nadaje albumowi posępnego brzmienia. Również brzmienie basu wypada zacnie w tym miksie, czego przykładem jest <strong>Black Smoke</strong> – utwór porządnie buja, a momentami wprost wprawia w trans, dokładnie tak, jak trzeba w nurcie stoner/doom.<br />
Świdrujące, pełne „gruzu” brzmienie ostatniej kompozycji stanowi bardzo dobry finał albumu, a utwór, choć może brzmieć nieco monotonnie, wybrzmiewa z należytą mocą.</p>
<p>Szwedzki band sięga tutaj po dość proste patenty, to prawda, ale za to łączy je ze sporym wyczuciem. Bywa, że zespół tworzy wręcz absurdalnie wciągające kompozycje – zachęcam do sprawdzenia <strong>Black Smoke</strong> czy tytułowej ścieżki. To właśnie są utwory, które gdzieś wśród czarnego dymu i woni kadzideł są w stanie hipnotyzować, wciągać i wprawiać w trans, a zarazem stanowią materiał od <strong>Saturnalia Temple</strong>, na jaki czekałam od lat.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/saturnalia-temple-paradigm-call-2024/">SATURNALIA TEMPLE &#8211; &#8222;Paradigm Call&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/saturnalia-temple-paradigm-call-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PONTE DEL DIAVOLO &#8211; &#8222;Fire Blades from the Tomb&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/ponte-del-diavolo-fire-blades-from-the-tomb-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/ponte-del-diavolo-fire-blades-from-the-tomb-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Annika]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Apr 2024 12:00:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[fire blades from the tomb]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[ponte del diavolo]]></category>
		<category><![CDATA[psychedelic metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Season Of Mist]]></category>
		<category><![CDATA[stoner metal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=301187</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ponte del Diavolo &#8211; Fire Blades from the Tomb (English) Ponte del Diavolo przez pewien czas należeli do bandów, które znałam jedynie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/ponte-del-diavolo-fire-blades-from-the-tomb-2024/">PONTE DEL DIAVOLO &#8211; &#8222;Fire Blades from the Tomb&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><strong><a href="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2024/04/Ponte-del-Diavolo-Fire-Blades-from-the-Tomb-English.pdf">Ponte del Diavolo &#8211; Fire Blades from the Tomb (English)</a></strong></p>
<p><strong>Ponte del Diavolo </strong>przez pewien czas należeli do bandów, które znałam jedynie z nazwy.<br />
Na szczęście premiera ich nowego albumu szybko zmusiła mnie do nadrobienia braków w wiedzy, a <strong>Fire Blades from the Tomb</strong> na dłuższy czas pozostało w moich słuchawkach i głośnikach.</p>
<p>Wszystkich zniechęconych etykietką doom/black na Metal Archives chciałabym na wstępie uprzedzić, że <strong>Ponte del Diavolo</strong> nie są jedynie kolejną kapelą, która odtwarza pewne gatunkowe wzorce i aranżuje te style bez większego pomysłu na siebie.<br />
Turyński zespół – nomen omen – diabelsko zdolnie łączy w swojej twórczości black, psychedelic/doom oraz occult rock, dopełniając całości inspiracjami gothic rockiem i nieoczywistym instrumentarium (mamy tu do czynienia np. z syntezatorami i klarnetem). Owszem, pierwszy track, <strong>Demone</strong>, rozpoczyna się szorstkim, blackmetalowym tremolo, jednak bardzo szybko na pierwszy plan wybija się hipnotyzująca melodia i charakterystyczny, pełen dramatyzmu głos <strong>Eleny Camusso</strong>. Niektórych słuchaczy z pewnością będzie razić jej maniera wokalna, jednak tym, którym przypadnie do gustu, album z nawiązką odpłaci ponad czterdziestoma minutami dobrej muzyki. W moim odczuciu zdolności i ekspresja wokalistki znakomicie się komponują z muzyką <strong>Ponte del Diavolo</strong>, nadając dramatyzmu poszczególnym utworom (przy czym jest to dramatyzm pozbawiony kiczu).</p>
<p>Na <strong>Fire Blades from the Tomb</strong> nie brakuje kilku ciekawych, wirtuozerskich zagrywek oraz tekstów zarówno po włosku, jak i po angielsku. Idealnym połączeniem powyższych cech jest <strong>Covenant</strong> z doskonałym, bujającym rytmem i wybijającym się w miksie basem. Dramatyzm twórczości Włochów wprost błyszczy w tym numerze, który nie traci przy tym wszystkim nic ze swego ciężaru i mroku. Czuć tutaj inspiracje <strong>The Devil’s Blood</strong>. Diabeł jeden wie, czy to był zamierzony efekt, czy jedynie zbieg okoliczności.<br />
Doskonałą chwilową odskocznią od rockowego klimatu na rzecz walcowatych, podszytych okultyzmem brzmień będzie <strong>Red as the Sex of</strong> <strong>She who Lives in Death</strong>. Tempo na tym utworze zwalnia, ponadto robi się psychodelicznie i doomowo – momentami tak bardzo, że kawałek nieodparcie kojarzy się z <strong>Jess and the Ancient Ones</strong>. Szczególnego klimatu dodają wokalizy, dzięki którym klimat bywa złowieszczy i wprost upiorny.<br />
Na <strong>La Razza</strong> artyści umiejętnie budują napięcie długim intro i jednocześnie nadają kierunek następnym ścieżkom albumu – ta transowa, zaprawiona psychodelą atmosfera towarzyszy nam już w zasadzie do końca trwania wydawnictwa. Zapętlone partie <strong>Nocturnal Veil</strong> potrafią wprowadzić w trans, a w połączeniu z posępnie brzmiącym klarnetem w tle zasługują na miano majstersztyku.<br />
Podobnie jest z <strong>Zero</strong> – złowrogie skandowanie wsparto tu odpowiednio ciężkim brzmieniem przesterowanych gitar, co stworzyło hipnotyczny efekt. Na końcu znalazł się <strong>The Weeping Song</strong> – cover utworu <strong>Nicka Cave’a</strong>. Zespół zaaranżował go z pomysłem, otwierający motyw został odpowiednio „uczerniony” na metalową modłę i całość brzmi posępnie i ciężko. Świetne wykonanie – <strong>Ponte del Diavolo </strong>bawią się tutaj konwencją i mieszają gatunki z wielkim wyczuciem.</p>
<p>Rockowy ciężar wzbogacony wpływami licznych innych stylów, okultystyczny vibe i charakterystyczny wokal świadczą o tym, że mamy do czynienia z brzmieniem zbliżonym do znanych i zasłużonych kapel związanych z szeroko pojętym occult rockiem. Nie mam jednak wrażenia zrzynki na zasadzie „kopiuj-wklej”, raczej jest to złożenie hołdu bądź inspiracja. A tę, jak wiadomo, warto czerpać od najlepszych. Dalsze poczynania zespołu na pewno będę śledzić z ciekawością.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/ponte-del-diavolo-fire-blades-from-the-tomb-2024/">PONTE DEL DIAVOLO &#8211; &#8222;Fire Blades from the Tomb&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/ponte-del-diavolo-fire-blades-from-the-tomb-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hexvessel, Whalesong – Poznań (11.12.2023)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/hexvessel-whalesong-poznan-11-12-2023/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/hexvessel-whalesong-poznan-11-12-2023/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Annika]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Dec 2023 17:29:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[2023]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom metal]]></category>
		<category><![CDATA[folk rock]]></category>
		<category><![CDATA[Hexvessel]]></category>
		<category><![CDATA[industrial]]></category>
		<category><![CDATA[iron realm]]></category>
		<category><![CDATA[iron realm prod]]></category>
		<category><![CDATA[iron realm productions]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Left Hand Sounds]]></category>
		<category><![CDATA[live]]></category>
		<category><![CDATA[noise]]></category>
		<category><![CDATA[occult rock]]></category>
		<category><![CDATA[pod minogą]]></category>
		<category><![CDATA[poznań]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Whalesong]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=293274</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sezon koncertowy w 2023 powoli dobiega końca, jednak grzechem byłoby go nie zakończyć wyjątkowo dobrym koncertem. Całe szczęście, że Left Hand Sounds&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/hexvessel-whalesong-poznan-11-12-2023/">Hexvessel, Whalesong – Poznań (11.12.2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Sezon koncertowy w 2023 powoli dobiega końca, jednak grzechem byłoby go nie zakończyć wyjątkowo dobrym koncertem. Całe szczęście, że <strong>Left Hand Sounds</strong> wraz z <strong>Iron Realm Productions</strong> zadbali o znakomitą minitrasę, na której niemający sobie równych w psychodelicznym folk rocku <strong>Hexvessel</strong> połączyli siły z eklektycznym, noise’owym kolektywem <strong>Whalesong</strong>.<br />
Pierwszym przystankiem na trasie był Poznań, swoją obecność na koncercie uznałam więc za obowiązkową i szybko podjęłam decyzję o stawieniu się w poznańskiej Minodze, jak zwykle dobrze nagłośnionej i punktualnej.</p>
<p>Jedynym minusem koncertu <strong>Whalesong</strong> była (początkowo) dość niska frekwencja, gdyż w poniedziałkowy wieczór klub zapełniał się powoli. Na nic innego nie można było jednak narzekać &#8211; od kakofonicznego początku setu do równie efektownego outro, <strong>Whalesong</strong> zadbali o poruszające, wprawiające w trans show. Choć ich najnowszy materiał przyprawia o ciarki już w wydaniu studyjnym (recenzja <a href="https://kvlt.pl/muzyka/whalesong-leaving-a-dream-2023/">tutaj</a>), to na żywo ciężar ich muzyki dosłownie miażdży. Atmosfera rezygnacji mieszała się z nutą nadziei, a metalowa moc z melodyjnymi partiami, co zapewniało twórczości <strong>Whalesong</strong> hipnotyczny klimat, a nawet pewien pierwiastek szaleństwa. Ciężko było się oprzeć mocy ich muzyki zwłaszcza podczas końcowego, skróconego na potrzeby koncertu <strong>From the Ashes</strong>.<br />
Występujący tego wieczoru we trójkę artyści zafundowali zebranym iście katartyczne przeżycie, po którym szczękę trzeba było zbierać z podłogi.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-293278" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Whalesong-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-800x524.webp" alt="" width="630" height="413" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Whalesong-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-800x524.webp 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Whalesong-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-300x196.webp 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Whalesong-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-1536x1006.webp 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Whalesong-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-scaled.webp 1200w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></p>
<p>Krótko przed 21, zgodnie z koncertową rozpiską, scenę przejęli <strong>Hexvessel</strong>, przynosząc ze sobą północny mrok i iście szamański mistycyzm. Nagłośnienie wypadło jak należy, a oszczędna oprawa świetlna sprawdziła się znakomicie i jedynie podkreśliła moc i surowość utworów.<br />
O ile <strong>Whalesong</strong> pozwolili przemówić samej muzyce i z wyjątkiem końcowych podziękowań nie zwracali się do widowni, to <strong>Mat McNerney</strong>, charyzmatyczny założyciel <strong>Hexvessel</strong>, chętnie nawiązywał kontakt z publiką.<br />
Nie obeszło się bez licznych podziękowań oraz miłego ukłonu w stronę polskich fanów, do których zgodnie ze słowami frontmana zespół uwielbia wracać już od wielu lat. Dodatkowo niektóre z utworów zostały poprzedzone słowem wyjaśnienia i doczekały się swoistego backstory &#8211; tym sposobem <strong>Eternal Meadow</strong> poprzedziła przemowa o zmarłym przyjacielu, którego pamięci poświęcony został ten utwór, a <strong>Joy of Sacrifice</strong> zapowiedziano jako kawałek, którego zespół nie grał jeszcze na żywo.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-293276" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-2-800x598.webp" alt="" width="630" height="471" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-2-800x598.webp 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-2-300x224.webp 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-2-1536x1148.webp 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-2-scaled.webp 1200w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /><br />
Setlista opierała się w większości na najnowszym albumie <strong>Polar Veil</strong>, przypominającym również na żywo „ublackowiony”, wzmocniony rockiem folk. Prezentowane przez grupę utwory okazały się strzałem w dziesiątkę i idealnie się wpisały w grudniowy wieczór. Chłód muzyki <strong>Hexvessel</strong> i mistyczna aura ich utworów &#8211; albumowego otwieracza <strong>The Tundra is Awake</strong>, pełnego mroku, transowego <strong>Ring</strong> czy mocnego singla <strong>A Cabin in Montana –</strong> wprost hipnotyzowały. Aż ciężko było uwierzyć, że koncert dobiegał końca, gdy frontman zapowiedział finałowy numer, czyli przepełnione tęsknotą <strong>Homeward Polar Spirit</strong>. Ostatni element setlisty mocno rezonował w dość kameralnej sali klubowej, a <strong>Hexvessel</strong>, mówiąc najkrócej, pozamiatali.<br />
Fińsko-brytyjski kolektyw szamańskiej pieśni i tańca ponownie udowodnił, że na żywo zapewnia słuchaczom nie tylko koncert, ale również fantastyczne, niemal mistyczne doświadczenie.</p>
<p style="text-align: center;">Zdjęcia: Lilit Ghazareh<br />
<a href="https://kvlt.pl/koncerty/whalesong-and-hexvessel-poznan-11-12-2023/">Pełna galeria</a></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-293275" src="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-1-800x590.webp" alt="" width="630" height="465" srcset="https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-1-800x590.webp 800w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-1-300x221.webp 300w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-1-1536x1133.webp 1536w, https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2023/12/Hexvessel-POZ-11.12-Lilit-Ghazareh-1-scaled.webp 1200w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/hexvessel-whalesong-poznan-11-12-2023/">Hexvessel, Whalesong – Poznań (11.12.2023)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/hexvessel-whalesong-poznan-11-12-2023/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
