Ależ ja mam problem z tym zespołem! Uwielbiam ich początki, te wściekle blackowe hymny i te utwory, gdzie akustyki potrafiły ukoić wszelkie zapędy agresji. Ba, nawet etap fascynacji Blake’iem zyskał u mnie aprobatę, z czasem nawet aplauz. Dlatego totalnym zaskoczeniem … Więcej →