Łódź. Hala Arena. 2010. – Nie da się przebić tego show! – krzyczałem do kumpla, odgarniając z twarzy i włosów kolejną porcję piany, wystrzelonej z wnętrza przemieszczającej się szynowo po całej szerokości sceny wielkiej różowej lufy „ujeżdżanej” przez Tilla Lindemanna. … Więcej →