Granice między EP-kami a pełnoprawnymi wydawnictwami są często bardzo płynne i umowne. Nie normuje tego przeważanie ani liczba utworów, ani (jak w przypadku niemieckiego Werian) długość materiału, bo takie Animist, wydawane przez Eisenwald w postaci EP-ki mogłoby równie dobrze ukazać … Więcej →