Kombinat Kultury, wyrasta obok zlokalizowanych w sąsiedztwie NRD i 2Światów, na główne miejsce organizacji toruńskich koncertów metalowych. Po odbywającym się w drugiej połowie czerwca Unholy Blood Fest, położony w centrum Starówki klub, po raz kolejny stał się gospodarzem black metalowego eventu, którym tym razem była miejscowa odsłona trasy Horns Metal Night (w składzie Horns, Damage Case oraz Secfremist).
Przyznam bez owijania w bawełnę, że żadna z przewidzianych kapel nie stanowiła wcześniej przedmiotu mojego zainteresowania, kierowany więc na wpół ciekawością, na wpół chęcią pożytecznego spędzenia piątkowego popołudnia, podjąłem – pozbawioną większych oczekiwań – decyzję o uczestnictwie w omawianym gigu.
Pierwszy slot piątkowego wieczoru należał do reprezentantów Warmii z Secfremist. Ufając informacjom z przedkoncertowych zapowiedzi, oczekiwałem występu zespołu death metalowego, szybko jednak przekonałem się, że grupie (zarówno wizualnie, jak i muzycznie) dużo bliżej do black metalowej hordy, ukierunkowanej na lanie ze sceny strumieni siarki i smoły. Potencjał drzemiący w muzyce kapeli jest duży, właściwemu przekuciu go na wrażenia sceniczne przeszkadzała jednak trochę niemrawa postawa frontmana zespołu, który sprawiał wrażenie bardzo onieśmielonego, by nie powiedzieć zagubionego w akcji. Całkowity brak konferansjerski i uporczywe uciekanie od nawiązania najmniejszego nawet kontaktu wzrokowego z publiką, spotęgowały niełatwe warunki temperaturowe klubu, przez które dzielnie uszykowany corpsepaint wokalisty rozmazał się niemal całkowicie już w pierwszej połowie koncertu. Na szczęście w sukurs zespołowi przyszła niezrażona tego wieczoru publika, która dopingowała Secfremist praktycznie przez cały czas trwania występu. Odczucia po ostatnim dzwonku miałem mieszane, ostatecznie przeważyły jednak te pozytywne.

Wraz z drugim koncertem wieczoru przyszedł czas na zmianę klimatu, Damage Case zaprezentował bowiem wysokooktanowy, ukierunkowany na oddanie jednoznacznego hołdu Motörhead, thrash’n’rollowy cios pod oko, dzięki któremu z miejsca zrobiło się pod sceną Kombinatu Kultury dużo skoczniej i radośniej. Pochodzące z Tczewa trio muzyków nie ukrywało swojego zabawowego stosunku do prezentowanej treści, frontman zespołu hojnie sypał żartami, beztrosko popijając browara i szczerząc się przy tym od ucha do ucha. Nie zabrakło autoironicznego skomentowania dość skromnej frekwencji (koncertowi nie pomógł niewątpliwie odbywający się jednocześnie na zewnątrz miejski festiwal Skyway), ciętych dialogów z fanami, czy nawet dedykacji dla żeńskiej części publiczności. Luzacko, bez napinki i dużą dozą dystansu, czyli dokładnie tak, jak być powinno.

Wraz z występem „gwiazdy wieczoru” imprezowa zwrotnica na powrót przestawiona została na black metalowe tory, jednak w odróżnieniu do otwierającego Secfremist, widać było po Horns otrzaskanie w boju i sceniczną pewność siebie. I wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby szła za tym jeszcze fala jakichś wznioślejszych koncertowych wrażeń, których niestety mocno mi w ostatnim występie wieczoru zabrakło. I nie mam tu na myśli konkretnego jego elementu, bo na pozór wszystko w sztuce Zielonogórzan się zgadzało, sumarycznie jednak pozostałem w jej trakcie w zasadzie niewzruszony. Może to zespołowa forma dnia, może moje nastawienie.. ciężko wyrokować, faktem jest, że nie załapałem podczas koncertu momentu, w którym zacząłbym nadawać z zespołem na zbliżonych falach. Tego na szczęście nie można powiedzieć o publice, która mimo zauważalnego przerzedzenia, nadrabiała braki w liczebności szczerym entuzjazmem.

Horns Metal Night nie zdołał może wyrwać mnie z butów, jednak dzięki kilku solidniejszym momentom, nie okazał się też czasem straconym. Niekiedy tyle wystarczy.

- Les Bâtards du Roi – Les chemins de l’exil (2025) - 7 kwietnia 2026
- AMPACITY publikuje teledysk do „Phantomatics” - 3 kwietnia 2026
- Debiutancki singiel gotyckiego Wolfpack Heading Nowhere już dostępny - 3 kwietnia 2026
Tagi: Damage Case, Horns, Horns Metal Night, Kombinat Kultury, koncert, relacja, review, rock'n'roll, Secfremist, thrash metal.







