Czerń, Last Penance, Fantom – Toruń (26.09.2025)

Po trwających dłuższą chwilę perypetiach, związanych z pojawieniem się nowego właściciela, NRD powróciło na muzyczna mapę Torunia. Zmiany towarzyszące przejęciu klubu okazały się na szczęście jedynie kosmetyczne i w żadnym stopniu nie dotknęły jego artystycznego profilu. NRD wciąż zamierza być jednym z ważniejszych miejsc dla lokalnej społeczności rockowo-metalowej, czego dowiodła choćby zorganizowana w ostatni weekend września odsłona trasy Czerń i Last Penance.

Scenę rozpieczetował w piątkowy wieczór miejscowy, thrash metalowy Fantom. Trochę śmieszkowy, trochę tryhardowy, ale mimo wszystko całkiem sympatyczny strzał, który skutecznie rozgrzał publiczność przed daniem głównym.


Kolejni na scenę weszli warszawiacy z Last Penance. No i tu żarty się skończyły. Jeśli ktoś naiwnie próbował doczepiać zespołowi łatkę metalcore’owej generyczności, już po pierwszym kawałku został sprowadzony do parteru. Zero łatwo przyswajalnych refrenów, zero udawanej agresji, w to miejsce, czysty, surowy i ziejący otwartą raną szał. Świetny występ, po którym pośpiesznie pomaszerowałem do stoiska z merchem, żeby uzupełnić studyjne dokonania składu.

Gwiazdą wieczoru była Czerń (tak, ta Czerń), która dała w miarę solidny, ciężki i mroczny set. Choć przez kilkadziesiąt minut klub tonął w dusznej i gęstej atmosferze, po swoich poprzednikach Czerń wydawała się już znacznie mniej porażająca wewnętrznie. Trzeba jednak oddać zespołowi, że potrafi łączyć ciężar z wartościowym przekazem – zadeklarowane odniesienie do ludobójstwa w Strefie Gazy było ważnym i wymagającym odnotowania gestem.


Nie pastwiąc się już nad akustyką i nagłośnieniem (w małym stopniu zawiniły tu zespoły) wieczór upłynął dość przyzwoicie, z jednym wyraźnie wybijającym się ponad średnią punktem, w postaci Last Penance. Głównie dzięki niemu, mimo skromnej frekwencji, event należy uznać za udany.



Synu
(Visited 1 times, 1 visits today)
This entry was posted in Koncerty, Relacje. Bookmark the permalink.