Wybory, wybory… o tym, że życie jest sztuką ich dokonywania, na własnej skórze po raz kolejny przekonałem się, rozpatrując koncertowy dylemat: Machine Head i Fear Factory wspierani przez Frayle w moich lokalnych Katowicach, czy może Wayfarer i Inter Arma w niedalekim Krakowie? Podjęcie decyzji zajęło mi trochę czasu, jednak po wewnętrznych sprzeczkach postanowiłem 4 sierpnia postawić na konia, którego po prostu jeszcze nie widziałem w akcji i obrać kierunek na kameralny krakowski klub Gwarek.
Muszę otwarcie przyznać, że po otwierającym wieczór Inter Arma nie spodziewałem się zbyt wiele. Amerykanów znam głównie z zeszłorocznej płyty New Heaven (w mojej opinii bardzo przeciętnej) i założyłem, że pewnie głównie na niej zespół skupi się podczas krakowskiego koncertu. Na szczęście przeżyłem spore pozytywne zaskoczenie, a to nawet mało powiedziane – ekipa z Virginii totalnie zmiotła mnie z planszy. Grupa miała świetnie nagłośnienie, dzięki czemu perkusja T.J. Childersa kruszyła mury, gitary rozgniatały słuchaczy jak robactwo, a mocarny growl energicznego Mike’a Paparo mógł zrywać dachy niczym huragan. Patrząc na poniedziałkową setlistę, takie chyba były też założenia zespołu, który wziął publikę w obroty, wytaczając ciężkie działa od początku do końca występu. Z zadowoleniem stwierdzam, że pochodzące z ostatniego LP kompozycje na żywo wypadają o wiele lepiej (z naciskiem na fenomenalny Violet Seizures), choć i tak najlepszą robotę zrobiły według mnie otwierający show Citadel i kończący go An Archer in the Emptiness. Docenić wypada również luz wśród członków zespołu oraz totalny brak napinki – widać było, że ścieranie fanów na miazgę po prostu sprawia tym gościom przyjemność.
Setlista:
Citadel
New Heaven
Violet Seizures
Desolation’s Harp
The Long Road Home
Transfiguration
An Archer in the Emptiness
Tak doskonałe otwarcie wieczoru oczywiście bardzo mnie ucieszyło, jednak daniem głównym w poniedziałek bezsprzecznie był dla mnie Wayfarer – i ekipa z Colorado również dowiozła, nawet pomimo kiepskiego z powodu niedziałającego mikrofonu Jamiego Hansena przywitania, co wyraźnie stremowało basistę zespołu. Na szczęście wadliwe urządzenie udało się wymienić już po otwierającym seta The Thousand Tombs of Western Promise, a wypisana na twarzy Hansena radość z tego faktu była czymś wspaniałym – widać, że zespołowi zależało na dostarczeniu polskim fanom udanego show. Tak też zrobili, przenosząc słuchaczy do tej brudniejszej i niebezpieczniejszej części Dzikiego Zachodu – zamykając oczy przy Iron Horse czy The Cattle Thief można było naprawdę poczuć się jak kowboj, i to taki prawdziwy, a nie w stylu Piotra Luczyka. Zespół skupił się na swojej ostatniej płycie, promowanym na trasie albumie American Gothic i samo to było gwarancją świetnego grania. Pięć kompozycji z ostatniego krążka Wayfarer wypadło świetnie, a grupa rosła z numeru na numer. Odniosłem jednak wrażenie, że to zagrane na bis Iron Horse i Animal Crown najbardziej rozgrzały zarówno zgromadzoną w Gwarku publikę, jak i członków zespołu – pod koniec koncertu Shane McCarthy zdecydowanie chętniej zagadywał publikę. Obiecał również powrót do Polski w przyszłości, zatem już teraz czekam – warto.
Setlista:
The Thousand Tombs of Western Promise
The Cattle Thief
The Crimson Rider (Gallows Frontier, Act I)
To Enter My House Justified
Black Plumes Over God’s Country
False Constellation
The Iron Horse (Gallows Frontier, Act II)
Animal Crown
Wybór między wspomnianymi na początku tej relacji dwoma koncertami był dla mnie dość trudny, jednak koniec końców jestem bardzo zadowolony z podjętej ostatecznie decyzji i ani odrobinę nie żałuję spędzenia poniedziałku z gwiazdami „nieco” mniejszego kalibru. Kameralny wieczór z Inter Arma oraz Wayfarer dostarczył mi wyłącznie bardzo pozytywnych wrażeń, oba zespoły wypadły świetnie i chętnie spotkałbym się z nimi ponownie. Kto nie był w Krakowie lub Wrocławiu, ten trąba – no chyba, że akurat wybraliście właśnie wspomniany Machine Head lub wtorkowe Silesian Noise.
- Morpholith, Moonstone, Triangle Choice – Katowice (08.04.2026) - 17 kwietnia 2026
- HellFuck – „9 Nails Hammered Into the Flesh of God” (2026) - 9 kwietnia 2026
- Pothamus – „Abur” (2025) - 31 marca 2026
Tagi: Gwarek, Inter Arma, kraków, relacja, report, Wayfarer, Winiary Bookings.






