Geograficznie Włochy, muzycznie jednak dużo bardziej Francja, ze wskazaniem na (nomen omen) Deathspell Omega na czele. Zdanie to jest rzecz jasna pewnym, niewyczerpującym tematu, uproszczeniem, stanowić powinno jednak dość czytelną wskazówką dla osób, które chciałyby sięgnąć po Aphelic Ascent, drugi album pochodzących z Lacjum black metalowców z Ad Omega.
Mamy tu do czynienia z utrzymanym głównie w średnich tempach nowoczesnym black metalem, w którym pierwsze skrzypce grają dysonanse i obowiązkowa dla tej gałęzi sztuki duszna i gęsta atmosfera. Gdzieniegdzie w tle zamajaczyć potrafią co prawda ładne melodie (Profane Mystic Crown, Aphelion (Interlude) czy bardziej swobodne riffy (The Bitterest Heart, bodaj najlepszy na płycie Triumph of Void), wspomniane składowe trzymane są jednak przez Noktvrnala i Vindura zdecydowanie za lejce, co z jednej strony systematyzuje i ujednolica zawartość Aphelic Ascent, z drugiej pozbawia ją pewnej dozy nieprzewidywalności i elementu zaskoczenia. Słychać w tej muzyce potencjał i spore pokłady talentu, wbrew jednak sugestii bijącej z cover artu, do rozwinięcia pełni skrzydeł czegoś wyraźnie brakuje.
Nie jest to na pewno zła płyta, biorąc jednak pod uwagę konkurencję, może zniknąć w zalewie treści, ukazujących się nieustannie na rynku. Mimo wszystko sprawdzić nie zaszkodzi, wpisać do kajeciku pod hasłem „śledzić dalsze poczynania” również.
Ocena: 6/10
- Undead Can Dance II: Rope Sect, Natures Mortes – Toruń (31.01.2026) - 18 lutego 2026
- Actum Inferni – Insygnia diabelskiej władzy (2025) - 9 lutego 2026
- Angrrsth, Odium Humani Generis, Dola – Toruń (18.12.2025) - 2 stycznia 2026
Tagi: Ad Omega, Aphelic Ascent, black metal, Drakkar Productions, recenzja, review.






