Lunar Tombfields – „An Arrow To The Sun” (2023)

Obok Immortal Frost Productions, jednym z moich faworytów w kategorii „ważni gracze na europejskiej scenie bm” jest label Les Acteurs de l’Ombre Productions. Pieczołowita selekcja gwarantuje zwykle wysoką jakość wydawanych przez Francuzów materiałów, czego dobrym przykładem jest zaprezentowany w październiku 2023 r album An Arrow To The Sun zespołu Lunar Tombfields.

Francuscy rezydenci księżycowych cmentarzy mieszają w swoim black metalu wiele współczesnych trendów, sprawnie unikając jednocześnie prostej klasyfikacji. Pierwszy (nie licząc intro w postaci An Elegy to the Fog Dancer) Solar Charioteer wjeżdża na ten przykład na pełnej Mgle, oferując rozpędzony melodyjnymi tremolami pocisk, kolejny Représailles uwydatnia islandzko/kanadyjskie inspiracje grupy, As Iron Calls, So Pile the Dreams mógłby dla odmiany posłużyć za podręcznikowy przykład jakościowego post black/blackgaze’u. Nieco bardziej tradycyjnie robi się w drugiej połowie płyty (The Amber Herd i Le Chant des Tombes) chociaż i tu Francuzi nie zapominają o atmosferze i trzymającej słuchacza w ryzach, chwytliwej melodyce.

Ciekawe na An Arrow To The Sun są też wokale, bardziej od tradycyjnych technik growlu/wysokich rejestrów przypominające rozpaczliwe zawodzenia i potępieńcze krzyki. Dorzucając do tego występujące tu i ówdzie frazy, recytowane w ojczystym języku (przywodzące na myśl twórczość ich krajanów z Seth) ten element muzyki Lunar Tombfields również wypada ocenić bardzo wysoko.

An Arrow To The Sun to kawał jakościowego grania, jeśli więc macie ochotę nadrobić black metalowe zaległości z zeszłego roku, ostatni album Lunar Tombfields powinien znaleźć się wysoko na waszej liście priorytetów.

Ocena: 8/10

Synu
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , .