Nie jedną a dwiema EPkami postanowiła wznowić wydawniczą działalność belgijska Amenra. Również recenzowana przeze mnie De Toorn miała stanowić zwieńczenie poprzedniego longplaya grupy, zadaniem o połowę krótszej With Fang and Claw było zerknięcie w przyszłość i nakreślenie kierunku, jaki będzie obrany na Mass VII, kolejnym pełniaku formacji. Czego więc możemy spodziewać się po tym, co Belgowie zaoferują swoim fanom w, miejmy nadzieję, niedalekiej przyszłości?
Zdaniem Colina H. Van Eeckhouta klucz do przyszłości kryje się w przeszłości, a dowodem na to ma być muzycznie nawiązująca do początków kariery formacji druga część minialbumowego dyptyku. Rzeczywiście, widać tutaj sporą różnicę względem utworów znajdujących się na De Toorn, i jest ona na tyle spora, że podział nowej muzyki Amenry na dwa minialbumy koniec końców wydaje mi się sensowny (choć gdybym miał odpowiedni sprzęt, to zapewne nabyłbym winyla łączącego je w jedno wydawnictwo). Forlorn i Salve Mater są o wiele bardziej zwięzłe i konkretne (całość jest niewiele dłuższa od pojedynczego utworu z drugiej EPki), brak tutaj rozbudowanych intr i stopniowania napięcia, zespół atakuje słuchacza niemalże od razu. Z tego powodu inny jest też ciężar tych numerów, określiłbym go jako bardziej apokaliptyczny – w tej kwestii szczególnie bryluje Salve Mater (chyba najlepszy numer z całej czwórki), podczas którego czułem się jakby Van Eeckhout oraz towarzyszący mu muzycy mieli zaraz wgnieść moje pozostałości w ziemię. Nie uświadczymy na With Fang and Claw również zbyt wiele czystego wokalu, który pojawia się jedynie w klasycznych dla Amenry zwolnieniach następujących wewnątrz poszczególnych kompozycji, całość wykrzyczana/wyśpiewana jest też w języku angielskim.
Wiemy już, że Mass VII podąży ścieżką wytyczoną na tym minialbumie. Czy to dobrze, czy źle – kwestia preferencji słuchacza. Biorąc pod uwagę poziom obu wydawnictw, jednego można jednak być pewnym – czegokolwiek Belgowie nie wymyślą, słabe to nie będzie. Mimo że z całego serca uwielbiam podróż, jaką każdorazowo zapewniają mi De Doorn i De Toorn (od niedawna słuchane zawsze razem), po zapoznaniu się z With Fang and Claw jeszcze bardziej nie mogę się doczekać ich pełniaka. Myślę że taka rekomendacja powinna być wystarczająca.
Ocena: 9/10
Amenra na Facebooku
- Morpholith, Moonstone, Triangle Choice – Katowice (08.04.2026) - 17 kwietnia 2026
- HellFuck – „9 Nails Hammered Into the Flesh of God” (2026) - 9 kwietnia 2026
- Pothamus – „Abur” (2025) - 31 marca 2026

