17 października 2023 roku ukazał się Contemporary Guide to Modern Living, piąty krążek Animations. Zespół pochodzi z Jaworzna, nowy krążek wydał własnym sumptem w trzech formatach: CD, LP i w streamingu.
Animations to kolejny zespół ze sporym dorobkiem, będący debiutantem w moim domu. Fakt, że wcześniej nie trafiłem na jego muzykę mógłby się wydawać czymś negatywnym, ale ja widzę w tym pozytyw – jest to dowód na to, że nasza scena jest duża, bogata i choćbym nie wiem, jak się starał i ile godzin spędzał na słuchaniu muzy, to i tak wszystkiego nie wyłapię. To jest dobra oznaka i symbol siły krajowej sceny metalowej.
Tyle w formie wstępu, teraz konkrety. Animations swoje nowe dziecko wydał samodzielnie, ponosząc pełen ciężar finansowy przedsięwzięcia. Nie jest to łatwe zadanie, a patrząc długofalowo – również bardzo niewdzięczne, bo często się wkłada każdy odłożony pieniądz na kolejny etap działalności, by ostatecznie otrzymać za to tylko uścisk dłoni. W podziemiu kasa jest tylko do wydania i dlatego czuję wielką sympatię do zespołu, który ryzykując swoje pieniądze zainwestował we mnie i do recenzji przysłał mi jedną z limitowanych do trzystu płytę winylową. Takich rzeczy nie chcą robić nawet duże wytwórnie, a wyjątki są tylko potwierdzeniem takiej reguły. Szacunek.
Płyta winylowa prezentuje się świetnie, wytłoczona została na białym wosku, przez co dobrze koresponduje z okładką zaprojektowaną przez Maćka Zielińskiego. Sam album przesłuchałem w pierwszej kolejności w streamingu i byłem ciekaw, jak ten nowoczesny metal zabrzmi z analogu, i jak się okazuje, wszelkie obawy były bezpodstawne. Album wyprodukowany przez Kubę Dębskiego, gitarzystę zespołu, może nie brzmi jak Awake zespołu Dream Theater, ale jest solidny, mocny, a poziom miksu można śmiało porównywać z czołówką polskich fachowców hard n’ heavy. Tu praca została wykonana w pełni profesjonalnie i fachowo.
Muzycznie zespół określa się mianem prog metalu i dużo w tym prawdy, ale ilość wpływów wykracza znacznie dalej poza typowe ramy progresji i pcha zespół w objęcia modern metalu, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone, a klimatyczny gitarowy pasaż może współistnieć obok death metalowej rąbanki i nikogo nie dziwić. Osiem kompozycji zawartych na krążku zalewa słuchacza bardzo bogatą ilością motywów, patentów, melodii i riffów. Album jest potężnym ładunkiem muzyki, który pomimo dużej łatwości przyswajania nie daje się tak od razu poznać. Potrzebowałem kilku odsłuchów, by go dobrze poznać i wgryźć. Kompozycje są rozbudowane, a aranże nieoczywiste. Zespół balansuje między melodią a ciężarem, stawiając na djentujące, rwane riffy (co nie jest niczym nieznanym w prog metalu) i przestrzenne pasaże gitarowe. Nad całością dominuje rozśpiewany wokalista Frantz Wołoch, którego rozmarzony i lekko zawodzący styl często przerywany jest rasowym darciem japy, co niektórych może tu zaskoczyć, ale według mnie dobrze koresponduje z agresywniejszymi partiami. Bardzo do gustu przypadły mi także jego partie wzorowane na Philu Collinsie z wczesnych płyt Genesis lub Jonathanie Davisie (Korn), który w klasycznym już utworze Twist wprowadził trochę nowej jakości w typowe podejście do używania strun głosowych. Nie mam pewności, który z panów popchnął Frantza do tej ekspresji (może obaj), ale faktem jest, że trzeba mieć trochę umiejętności, by coś takiego z siebie wycisnąć.
Spośród utworów na płycie chciałbym wyróżnić An Epitaph for the Wasted Childhood. Jest on w moim uznaniu najbardziej konkretny. Słuchając go, mam wrażenie, że każda nuta jest tu zaplanowana i w pełni wykorzystana, by uzyskać maksa. Ciężki, prowadzący riff świetnie współgra z dynamicznie frazowanymi wokalami i całościowo daje kompozycję, na jakiej osobiście zbudowałbym promocję płyty, nagrał teledysk i już nigdy nie wyrzucił z setlisty koncertowej.
Podsumowując, chciałbym jeszcze raz zbić pionę muzykom za zaangażowanie i brak kompromisów wydawniczych, bo robią co mogą. Mam wielką nadzieję, że przełoży się to na zauważalny awans na scenie, bo się to Animations należy. Contemporary Guide to Modern Living to mocny i pewny krok naprzód, który pokazuje, że w naszym kraju można zagrać ambitniej, ale i przebojowo. Powiem też szczerze, że nie uważam tej płyty za doskonałą, nie jestem jej w stanie odebrać jako optymalną i pozbawioną małych wad, ale jestem pewien, że zespół ma szansę taki album nagrać w przyszłości i zatrząść metalowym światkiem. Na dziś mocne siedem, trzy oczka zostawiam na możliwość wystawienia wyższej noty w przyszłości.
Ocena: 7/10
- Pierwsza edycja PSYCHOSHOW - 25 marca 2026
- Kingdom of the Lie – „About the Rising Sun” (1993/2025) - 21 marca 2026
- MESSIAH, HELLFUCK, BRÜDNY SKÜRWIEL – GDAŃSK (13.03.2026) - 17 marca 2026
Tagi: 2024, Animations, Animations Contemporary Guide to Modern Living, modern metal, prog metal, recenzja, review.






