Awake the Mutes – „Eyes” (2020)

  •  
  •  
  •  
  •  

Czasem zdarza się tak, że trafia się na album z niezbyt preferowanych przez siebie klimatów i okazuje się warty zachodu. Takim zaskoczeniem jest debiut niemieckiego zespołu Awake the Mutes noszący tytuł Eyes i wypuszczony z logiem Bastardized Recordings.

Sama notka załączona do krążka nastawiła mnie sceptycznie: riffy stylizowane na Korn, dynamika i precyzja Static X…matko bosko ile tego już się naczytałem, a potem trafiałem na niemrawy gniot pozbawiony kompletnie oryginalności. W przypadku Awake the Mutes te porównania jednak mają sens, ale należy dodać, że zespół nu metalowe upodobania wymieszał z nowoczesnym deathcorem czy metalcorem. Jest to podobna mieszanka do wczesnych albumów zespołu Atilla, gdy Panowie jeszcze posiadali pazur i dystans do własnej twórczości (obecnego wizerunku i muzyki Atilla nie znoszę). Awake… zamiast rapowego, narcystycznego „attitude” znanego właśnie z Atilla stawia na jakość i teksty o tematyce – nazwijmy to – egzystencjonalnej. Muzycznie silny nacisk położony jest na dynamikę, kaligraficzne riffy i silnie współgrającą z nimi sekcję. Wiele skocznych kompozycji uważam za koncertowe killery i jakoś nie widzę możliwości, by zespół nie był w stanie poruszyć swojej publiki. Od początku Eyes zaraża energią i jest świetnym kompanem słonecznych poranków, nadaje się także do auta jako soundtrack do wakacyjnych podróży. Obok skocznych riffów uwagę zwracają wokale Christiana Schüle, który dysponuje głębokim growlem z barwą zorientowaną na deathcore. Obok dynamicznie rozpisanych linii growli pojawiają się gościnne partie Stefena Bettenheimera, który uraczył nas melodiami. Tu dzieje się dla mnie bardzo ważna rzecz – jego barwa jest silna, pełna i nieskalana manierą znaną z nowomodnych kapel sceny melodyjnego metalcore, czyli jak ja bym to nazwał potocznie – nie miauczy. Momentami śpiewa nieco w stylu Jonathana Davisa, ale głównie kojarzy mi się z wokalistą American Head Charge. Zdecydowanie jasny punkt na krążku, ale pojawia się też pytanie jak muzycy mają zamiar odtworzyć to na żywo. Puszczanie takich ilości refrenów z podkładu uważam za dosyć słabe posunięcie.

Szczerze muszę stwierdzić, że nie znajduję na nowej propozycji Awake the Mutes słabych punktów. Oczywiście zapewne da się jakieś rzeczy zrobić lepiej, lecz na tym etapie kariery zespół odrobił pracę domową skrupulatnie. Muzyki zamieszczonej na Eyes na pewno nie proponuję metalowym ortodoksom, ale jeżeli lubisz zespoły w stylu Emmure, Atilla, Suicide Silence i dobry, stary nu metal to powinieneś poświęcić kilka chwil, by się z nią zapoznać.

Ocena: 9/10

Awake the Mutes na Facebook’u.

Tagi: , , , , , , , .