Blood Red Fog – “Thanatotic Supremacy” (2018)

Kontynuując poszukiwania przedmiotu do recenzji w obliczu braków w dziełach bieżących, sięgnąłem znów na najbardziej zakurzoną z moich półek. I znalazłem tam krążek, który przeleżał się na niej nieco ponad rok. Postanowiłem więc sprawdzić, ile straciłem, odsuwając najnowsze (wciąż) dzieło Blood Red Fog ad acta.

Thanatotic Supremacy to płyta, która wydana została na początku lutego ubiegłego roku dzięki niemieckiej wytwórni Deviant Records. Ogólnie rzecz ujmując, album jest solidną dawką dość surowego black metalu z charakterystycznym wysokim wokalem. Solidna – oznacza w tym przypadku ponad pięćdziesiąt minut w sześciu kawałkach.

Czyli niby dobrze. Niemniej jednak oczywiście są pewne „ale”. Po pierwsze, wokal. Rejestrowany na granicy wytrzymałości i możliwości wokalisty jest okej, ale trochę drażni. Zwłaszcza, że charakteryzuje się specyficzną, choć trochę oklepaną manierą we wszystkich utworach bez żadnych wstawek czy zróżnicowań. A gdyby była wisienką na torcie zamiast tortu, to może byłoby lepiej?

Partie gitarowe można podzielić na dwie fazy pracy. Pierwsza, gdzie linie melodyczne prezentują się czysto i niezbyt prędko (The Master Speaks, Astral Witch) i przyjemnie łechczą ucho, oraz druga, gdzie te same gitary przejeżdżają po nas rozpędzonym walcem z prędkością tysiąca dźwięków na minutę. W tych utworach (Angels, Thanatotic Supremacy) linie melodyczne są albo mało klarowne, albo nieco prostackie.

W ślad za wiosłem idzie pałker. Jego działania również można podzielić na dwa tryby. Albo blast za blastem, albo powolne nabijanie werbla na zmianę z talerzem, z tym że tych partii wolniejszych jest nieco mniej niż w przypadku gitary.

Technicznie jest więc okej. Niemiecki Blood Red Fog prezentuje na płycie melodyczne zróżnicowanie, postblackowe klimaty przenikają się z czystym black metalem, a nastroje minorowe z czystą wściekłością. Problem jednak polega na tym, że płytę „przeleciałem” bardziej niż przesłuchałem, bo poza ogólnymi prawidłowymi frazesami nie było na niej nic, co przykułoby moją uwagę. Ot, poprawny średniak.

Ocena 6,5/10,0.

 

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , .