Znacie pewnie parę zespołów, które wydały ciekawy debiut, chwilę później ślad po nich zaginął i nagle powracają silniejsze niż kiedykolwiek. Ja z takich znam częstochowski Chaos Engine Research, powracający po ośmiu latach z nową płytą Faces.
Sam zespół usłyszałem lata temu w programie Kuby Wojewódzkiego i już wtedy przykuli moją uwagę swoim ciężkim, agresywnym, a jednocześnie melodyjnym brzmieniem. Debiutancki krążek The Legend Written by an Annonymous Spirit of Silence nosił w sobie naleciałości takich wykonawców, jak Fear Factory, Hatebreed czy Slipknot, a sam zespół zapowiadał się wyśmienicie. Niestety nagle coś się stało i straciłem z radaru twórczość częstochowian. Minęły lata, przez moje uszy przemknęło wiele innych zespołów i nagle… wielki powrót Chaos Engine Research. Grupa skrupulatnie przygotowywała przez ten czas nowy materiał, równoważyła muzyczną przygodę z prozą życia i w końcu podzieliła się z fanami swoją drugą płytą. I jest to powrót „na pełnej”. Pierwsze dwa utwory: Freak i Unknown to wciśnięcie pedału gazu do oporu. Zespół trzyma się częściowo wyznaczonych na debiucie schematów, ale obrósł w jeszcze soczystsze „mięcho” i dzięki temu brzmi o wiele bardziej wyraziście. Gitary rżną aż miło, perkusja napędza całą maszynerię, a wokal – pomimo dużej dawki agresji – jest nad wyraz klarowny. Słychać, że te lata nie były zaprzepaszczone. Panowie dojrzeli, nauczyli się nowych rzeczy, to słychać.
Spośród jedenastu utworów na Faces nie sposób wyróżnić jednego czy dwóch wybijających się ponad resztę. Wszystko opiera się na tym, co w ciężkiej muzyce najważniejsze, czyli dobrych i nośnych riffach, wprowadzających w numery, a później już każdy z nich zaczyna żyć własnym życiem. Czy to będzie Fanatic z delikatną inspiracją KoRnem, czy Samael, kojarzący mi się trochę z graniem Suicide Silence, zespół nie wziął sobie za punkt honoru zasady kopiuj/wklej, tylko gra na własnych zasadach.
Warstwa tekstowa dzięki dołączonej do płyty książeczce pozwala się wgłębić w przemyślenia, jakie kumulowały się w zespole w ciągu ostatnich kilku lat i teraz znalazły ujście. Czytając poszczególne wersy tekstów, z wieloma z nich bardzo mocno się identyfikowałem.
Zespół Chaos Engine Research wrócił do polskiej, ciężkiej muzyki z tarczą. Pragnę zaznaczyć, że płyta Faces nie będzie dla wszystkich lekkostrawnym daniem, ale na pewno niezwykle treściwym i wartym poświęconego czasu. To tak, jakbyśmy zamówili w restauracji soczystego steka, który rozmiarowo sprawia wrażenie niemożliwego do zjedzenia, ale koniec końców jesteśmy po nim syci, nieprzejedzeni i zadowoleni.
Chaos Engine Research na Facebooku
Ocena: 9/10
- Jasta – „…and Jasta For All” (2024) - 12 czerwca 2024
- Gatecreeper – „Dark Superstition” (2024) - 23 maja 2024
- The Pineapple Thief – „It Leads To This” (2024) - 26 marca 2024






