Colotyphus – „Before The Sunrise” (2020)

EP-ka Before The Sunrise ukraińskiej formacji Colothypus to propozycja dla tych, którzy w black metalu szukają przede wszystkim atmosfery. Ale też uspakajam miłośników szczerej i prostej formy, że nikt w tych kompozycjach nie słodzi, nawet gdy ucieka w ambientowe rejony.

Choć tytułowy numer utrzymany jest w średnich tempach, które z czasem nieco się rozpędzają, i wzbogacony został o delikatne partie fortepianu, a także pełen przestrzeni aranż, to mimo wszystko jego wyraz pozostaje na wskroś blackowy. Riffy nie są tutaj ekstremalne, to prawda, przemycają sporo melodii, ale zachowują jednak surowy charakter, podobnie jak wokal Gennediya Kovrizhnykha. Wszystko to zostało z sensem połączone, utrzymując uwagę słuchacza przez ponad 6 minut, jednocześnie bez uciekania się w jakieś eksperymenty, dzikie wydziwiania.

Ale to przede wszystkim dark ambientowa EP-ka. I tutaj Ukraińcy szczęśliwie wymykają się banałowi, choć używając klasycznych środków wyrazu. Wciąga swoją przestrzenią Silentum Part IV. Filmową, ilustracyjną wręcz mocą intryguje Silentum Part V. Zwłaszcza tę drugą kompozycję widziałbym na ścieżce dźwiękowej jakiegoś niszowego, mrocznego dramatu czy thrillera. Krótkie to numery, trwające nieco ponad dwie minuty, a jednocześnie trudno nazwać je jakimiś przerywnikami, dodatkami. A tak przecież bywa z ambientowymi wtrętami na blackowych płytach. Tu jednak udało się wykreować jakiś nieduży, muzyczny świat.

Jeszcze innym rozdziałem wydawnictwa jest Han Som Reiste, oczywiście cover z repertuaru Burzum. Odważny to krok z wielu powodów, ale Colothypus z konfrontacji z tym jakże znanym tematem wychodzi z tarczą. Jak przystało na dobrą przeróbkę, udało się zachować to, co najważniejsze, a zatem klimat i nośny motyw główny, jednocześnie ubierając je w nowy, ciekawy aranż, który dodaje muzyce nieco rozmachu, wręcz wzmacniając jej wciągającą atmosferę. Nie jest to może jakaś rewolucyjna zmiana, ale jednak łatwo się przy podobnych okazjach wyłożyć, a tutaj udało się odświeżyć nieco formułę.

Colothypus na Before The Sunrise pokazuje swoje różne oblicza. Nie potrafię się zdecydować, które podoba mi się bardziej. To nie jest muzyka definiująca nowe kanony, ale jednocześnie drepcząc po przetartych szlakach, Ukraińcy odsłaniają ciekawe widoki. Jest klimatycznie, trochę mrocznie. Mam wrażenie, że o to chodziło. A ja z chęcią posłuchałbym nowego albumu grupy, a właściwie dwóch. Jednego stricte blackowego, drugiego opierającego się o dark ambientowe kompozycje. Oba miałyby szansę często gościć w moim odtwarzaczu, jeśliby tylko zachowały poziom Before The Sunrise.

ocena: 7/10

Colotyphus na Bandcamp

Oficjalna strona zespołu na Facebooku

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .