Dawn Of Solace – „Affliction Vortex” (2025)

Affliction Vortex to już trzecie wspólne dziecko Toumasa Saukkonena znanego szerzej z Wolfheart czy Before The Dawn oraz Mikko Heikkila, działających razem pod szyldem Dawn Of Solace. Nie zmienili oni zbytnio swojej formuły, i mądrze. To wciąż niezwykle ponury, melodyjny doom metal z wyraźnymi wpływami gothic, zaprojektowany z myślą o introspekcji w mroźną zimową noc. Wszystkie kluczowe elementy są tutaj na swoim miejscu. Ale czy płyta ta może rywalizować ze swoją poprzedniczką i majestatem Flames Of Perdition?

Pierwsze na myśl przychodzą mi skojarzenia z Katatonią i Swallow The Sun. To właśnie taki mix cholernie ciężkich gitar, masywnie brzmiącej sekcji rytmicznej i spokojnych, prawie anielskich wokali Mikko,przetykanych gdzieniegdzie nawiedzonym growlem Tuomasa. Sympatycy tych dźwięków czym prędzej powinni zaopatrzyć się w ten krążek, choćby w ciemno.

Naprawdę trudno jest oprzeć się temu, co przygotowali Finowie. Tuomas udowodnił po raz kolejny, że jest mistrzem rzemiosła, jeśli chodzi o płaczliwą, przygnębiającą grę na gitarze, która jednak nic nie straciła na swojej ostrości. W połączeniu z delikatnym, pełnym bólu wokalem Mikko daje pewność, że wydarzy się coś dobrego. Już drugi (po intro Inception) utwór, Murder,to klasyczna kompozycja Dawn Of Solace obciążona nisko nastrojonymi liniami gitary i fachowo niesiona przez smutne nucenie Mikko. To dokładnie taki rodzaj utworu, jakiego oczekujesz od tego duetu, i który Cię w żadnym stopniu nie zawodzi. Fortress zaczyna swój bieg, brzmiąc jak dziecko z Viva Emptiness Katatonii z napiętymi, niemalże kanciastymi riffami, po czym pojawiają się śmiercionośne ryki Tuomasa. Into The Light z kolei brzmi jak stara, wykopana i przerobiona piosenka z repertuaru Black Sun Aeon i muszę przyznać, że jestem skazany na to, aby ją polubić, chociażby ze wzglądu na dołujące riffy i fińską atmosferę cmentarza. Rival tojeden z najlepszych utworów z repertuaru Dawn Of Solace. Wokale znakomicie rozciągają się, zapewniając pełną emocji podróż, której kulminacją jest znakomity refren. Z kolei Dream to kolejny zapierający dech w piersi zabójca.

W całych 39 minutach nie ma żadnego wypełniacza. Cóż można więcej napisać o talentach tego duetu? Tuomas udowodnił swoją wartość na niezliczonych albumach obejmujących wiele gatunków i nadal znajduje inspirację w ciemniejszej stronie życia i ludzkiej psychiki. Jest mistrzem w tworzeniu depresyjnej zagłady, a jego kompozycje zawsze są wysokiej jakości.

Affliction Vortex jest mniej więcej równy Flames Of Perdition z dużymi wzlotami i brakiem niewypałów.

Ocena 8,5/10

Dawn Of Solace  na Facebook

Adam Pilachowski
Latest posts by Adam Pilachowski (see all)
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .