Zerkając na czas, który minął od moich ostatnich podejść do klasycznych kapel thrash metalowych, czy śledzenia poczynań załóg rekonstrukcyjnych, złapałem się na tym, że moje zainteresowanie tą stylistyką pokryła ostatnio solidna warstwa patyny. Sięgając po Sinister Foces of Hatred nie przypuszczałem nawet, jak bardzo odświeżający do niej powrót zafundują mi Finowie z Demonztrator. Drugi autorski album pochodzących z Helsinek thrasherów, to srogi cios otwartą dłonią w kark, który dowodzi, że nawet przy wykorzystaniu klasycznych środków, można stworzyć rzecz zadziwiająco dziarską i witalną.
Granie klasycznego thrashu w nowoczesnej oprawie nie jest wprawdzie niczym nowatorskim, Demonztrator potrafi jednak nadać swoim wypiekom wyraźny, indywidualny posmak. Obok nowocześnie brzmiącego thrashu (w duchu obecnych płyt Exodus czy Testament) jest tu też sporo groove metalu (w stronę Lamb of God, Chimaira i DevilDriver) czy nawet melodyjno-przebojowego grania pod ostatnie płyty Kreatora. Wszystko to wymieszane w odpowiednich proporcjach, podane w sposób gotowy do natychmiastowej konsumpcji (czyt. chwyta z miejsca).
Co też istotne, nie ma na Sinister Foces of Hatred wyraźnie odstających numerów, każdy kawałek to srogi banger, niezwalniający właściwego tempa nawet na moment (gdyby miał nieznacznie wyróżnić jakieś tracki, to postawiłbym na Scavenger of War i Nail Them All). Cały album ma też spory walor ‘re-słuchalności’, dzięki czemu jego zapętlanie przychodzi w pełni naturalnie.
Jest jaranko, ale uwierzcie, że nie bezpodstawne. Bierzcie się za nich, jeśli dotychczas przegapiliście ten krążek. To naprawdę świetna rzecz.
Ocena: 8/10
- Angrrsth – Złudnia (2025) - 12 grudnia 2025
- Post Mortem #19 – Toruń (29.11.2025) - 10 grudnia 2025
- Owls Woods Graves, Above Aurora, Garota – Toruń (25.11.2025) - 3 grudnia 2025
Tagi: Demonztrator, Helicon Metal Promotions, Ossuary Records, recenzja, review, Sinister Forces of Hatred, thrash metal.






