Die Choking – „III” (2016)

Nie jestem lekarzem, ale w moich oczach ten album jest kwintesencją muzycznego ADHD ze wszystkimi konsekwencjami, które to za sobą niesie. Przyjrzyjmy się klasycznym symptomom. Nadpobudliwość? Wystarczy posłuchać szalonej gonitwy w jaką są uwikłane partie gitar i perkusji. Impulsywność? Da się odnaleźć w nieskończonych wybuchach muzycznej agresji. Problemy ze skupieniem uwagi i przeskakiwaniem od jednej czynności do drugiej bez ukończenia każdej z nich? Niestety także i to można odnaleźć w muzyce Die Choking. Słuchając tej płyty nie przywiązuj się do żadnego z motywów, bo i tak za chwilę zostanie zmieniony. Flagowym przykładem jest tutaj utwór XIII – Death’s Waveform, w którym nowe riffy pojawiają się co jakieś pięć sekund, zanim jeszcze zostaną dostatecznie wykorzystane. Przeszkadza też trochę mix całości – instrumenty niemalże cały czas są wycofane i nawet przy głośnym słuchaniu ma się poczucie jakby zespół grał zza ściany. Ściana cała się trzęsie i jest bliska rozwalenia się, ale to wciąż nie jest najlepsze wrażenie słuchowe. Posłuchajcie za to kawałka XVIII – Dead Figurehead, a zrozumiecie czemu warto dać tej płycie szansę. Pomimo braków, to nadal niezła płyta.

Ocena: 6/10

PS. W opisie płyty  jako rok wydania widnieje 2016, bo choć na bandcampie album był gotowy do pobrania już w 2015, to dopiero w 2016 został wydany przez Selfmadegod Records.

Autorem jest Naird (Adrian).

Czwarkiel
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .