Gdyby przetłumaczyć nazwę rosyjskiego zespołu Grey Mouse na język polski otrzymalibyśmy trafny opis ich muzyki. Wydany niedawno album A Moment of Weakness przez jest skromny i minimalistyczny, pomimo ozdobników, na przykład nastrojowej wiolonczeli. Umieszczenie w jednym zdaniu słów „minimalistyczny” oraz „ozdobnik” wydaje się wykluczać, jednak Rosjanom udało się sprawić, że jest wręcz przeciwnie.
Głównie jest to zasługa początkowej części materiału – pierwsze trzy utwory delikatnie operują całym instrumentarium. Jest bardzo spokojnie i melancholijnie z dodatkiem ładnego, delikatnego śpiewu oraz wspomnianej już wiolonczeli tu i ówdzie. Każdy dźwięk został przez Grey Mouse dobrze przemyślany i absolutnie brak tu elementów zbędnych. Zespół rozkręca się w kolejnym na trackliście On the Run, gdzie momentami zdarza mu się wręcz zabrzmieć agresywnie (oczywiście w odpowiedni, stonowany sposób) i od tego momentu do delikatnych dźwięków otwierających krążek wraca jedynie w zamykającym album ślicznym Suicide Song. Bywa trochę bluesowo, zdarzają się momenty psychodeliczne czy lekko stonerowe (Survival Song z wokalem czasami lekko przypominającym to, co w Queens of the Stone Age wyrabia Josh Homme), przede wszystkim brak jednak tego, co stanowi tytuł albumu – odstających od reszty, słabych momentów. Chwała też Rosjanom za zakończenie krążka w odpowiednim momencie – przeciąganie go mogłoby sprawić, że na dłuższą metę stałby się męczący.
A Moment of Weakness to nie album dla wszystkich. To nawet nie album na każdy dzień i na każdy humor – melancholia miesza się tu z przygnębiającym wydźwiękiem muzyki oraz tekstów (tudzież jednoznacznym wystrzale z broni wieńczącym Suicide Song), a te bardziej podbudowujące czy nawet po prostu energiczne fragmenty można policzyć na palcach jednej ręki. Jeśli jednak lubicie czasem delikatne, klimatyczne blues rockowe plumkanie z okazjonalnymi wtrętami innych gatunków, to nie powinniście po tych czterdziestu minutach wyłączać płyty zawiedzeni.
Ocena: 8/10
Grey Mouse na Facebooku
- Morpholith, Moonstone, Triangle Choice – Katowice (08.04.2026) - 17 kwietnia 2026
- HellFuck – „9 Nails Hammered Into the Flesh of God” (2026) - 9 kwietnia 2026
- Pothamus – „Abur” (2025) - 31 marca 2026

