KVLT
Niezależny magazyn muzyczny
        
Skip to content
  • Newsy
    • Underground
  • Muzyka
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin
Hadean „On Fading” (2015)
  • LANGUAGE

  • Tag cloud

    #deathmetalband #blackandwhitephotography #braziliandeathmetal !T.O.O.H.! #blackandwhiteconcertphotography #boneman "...And I Return To Nothingness #deathmetalbrazil #DevilInTheName #Blacksmoke "Freaky" Franz Lyons #13 #awakening #!.7 #dobrŻEjesteś #femaledeathmetalband "Come With Me" "Człowiek z metalu" #DźwigamKulturę #AggressivePhotography
Kvlt » Muzyka » Recenzje » Hadean „On Fading” (2015)

Hadean „On Fading” (2015)

1 listopada 2015 | Czwarkiel
259
    

Jeśli mnie pamięć nie myli, to pierwszy kontakt z Hadean miałem dzięki rekomendacjom z Last.fm. Posłuchałem wtedy kilka razy ich pierwszej płyty Ataraxia i choć miała kilka ciekawych momentów, to nie znalazła dla siebie stałego miejsca w moim odtwarzaczu. Od tamtego dnia trochę się zmieniło – po wszystkich zmianach Last stał się serwisem, którego w zasadzie nie warto już używać, a Hadean wraca
z nowym albumem, który oferuje wiele zmian wobec swego poprzednika.

Hadean jest amerykańską grupą muzyczną wykonującą post-metal z elementami muzyki progresywnej oraz pewnymi środkami wyrazu post-hardcore’a.

Zespół od razu rzuca nas na głęboką wodę. Free jazz. Chaos. Hałas. I my w tym toniemy. Metalowe RIO wypełnione szaleństwem dźwięków gitar, saksofonu i pianina, a za tym wszystkim jeszcze mocno przesterowany wokal. Początek Noise Reduction Impulse może niektórych zniechęcić – łatwo się w tym zgubić, trudno odnaleźć, a to nie każdemu musi odpowiadać. W ogóle myślę, że goście z Hadean niezbyt fortunnie wybrali sobie otwarcie płyty – choć pierwszy utwór zaczyna się miłym dla ucha hałasem (a przynajmniej dla ucha kogoś tak zdeprawowanego muzycznie jak ja), to później już jest znacznie gorzej. W trakcie wolniejszego fragmentu zespół męczy słuchacza i drażni nieudolną produkcją i brzmieniem, które opiera się w zasadzie wyłącznie na ogłuszającym przesterze. Całość niby cichnie na New Lows, gdzie mamy raczej dźwięki przypominające prace Brada Fiedela czy dokonania Kayo Dot z ostatniej płyty. Utwór ten może i mógłby stanowić dobry wypełniacz, gdyby tylko był trochę krótszy – zamiast tego dostajemy niespójny, rozciągnięty w czasie kawałek. Nuda. I na pewno ta recenzja kończyłaby się inną oceną, gdyby nie to, że na szczęście później płyta rozwija się już o wiele przyjemniej. Inertia zaczyna się melodyjną partią saksofonu uzupełnianą sukcesywnie o kolejne instrumenty, aż do kulminacyjnego momentu, gdy wszystko gra na raz oddając moc jaka tkwi w zespole. I nieważne, że całość mogłaby być bardziej spójna, że te wesolutkie melodyjki rodem z Thank You Scientist czy Dumb Waiter niezbyt trzymają się głównego tematu albumu jakim jest walka z depresją i stawaniem się gorszą wersją samego siebie. Tego połączenia agresji i refleksyjnych momentów słucha się naprawdę przyjemnie i aż nie zauważa kiedy minęło prawie dziesięć minut.

Mam trochę zarzutów wobec tej płyty – w sumie niektóre przejścia są tak muzycznie jak i emocjonalnie niezbyt zgrabne, w sumie trochę brak mi tu melodii, które naprawdę zapadłyby w pamięć. Myślę też, że zespół popełnił duży błąd decydując się na tak kiepską produkcję – nieczytelne brzmienie całości nie pozwala docenić wszystkich smaczków ogrywanych przez muzyków. I może mógłbym jeszcze narzekać na kolejne składowe tej płyty, ale… Przygotowując się do recenzji przesłuchałem On Fading naprawdę wiele razy i zwyczajnie polubiłem ten album. I wszystkie wady są trochę przyćmione przez fajne momenty jakie pamiętam i chcę pamiętać – jak świetnie rytmiczne riffy w połowie Saudade czy ogromna emocjonalność On Fading. Pamiętacie jak mówiłem, że słabo zaczęli? Skończyli za to fenomenalnie – On Fading jest naprawdę świetny kawałkiem, który katowałem raz po raz, czując potrzebę posłuchania tego ponownie. Swoje robią tutaj dodatkowe instrumenty dęte – z trąbką na czele, która nadaje całości epickiego wybrzmiewania. I choć zostajemy z pytaniem – jak to się wszystko skończyło? Czy historia którą doświadczamy ma dobre zakończenie czy złe? To wiem za to na pewno, że całość zakończyła się świetnymi dźwiękami puzonu i trąbki, które brzmią jak motywy pod koniec starych filmów, gdzie aktorzy przerywają dotychczasowe czynności, wstają z martwych (jeśli muszą) i machają w stronę coraz bardziej oddalającej się kamery. Tylko bez grama kiczu. I skoro jestem już bliski wpadnięcia w mały zachwyt nad płytą, to na uwagę zasługuje też świetnie przygotowana okładka – jaskrawy, więdnący kwiat umiejscowiony w opozycji do ciemnego tła. Proste, minimalistyczne, a zarazem świetnie oddaje koncept albumu. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych w tym roku.

Gdzieś tam marzy mi się, że Hadean uda się przełamać dotychczasowe ograniczenia i nagrają album totalny – coś jak tegoroczny album Rimbaud, którego jestem psychofanem. Zamiast tego na razie mamy małą woltę stylistyczną i kolejny krok do przodu. I naprawdę nie mogę wystawić temu albumowi złej oceny.

7/10

Autorem jest Naird (Adrian).

  • About
  • Latest Posts
Czwarkiel
Czwarkiel
Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Czwarkiel
Latest posts by Czwarkiel (see all)
  • Dzisiaj blackgaze’owy VIAMAER wydaje album „In Lumine Lunae” - 29 stycznia 2026
  • SUMMER DYING LOUD 2026 ujawnia pierwszych 11 wykonawców! - 29 stycznia 2026
  • ZAUŁEK: premiera płyty „W Lustrach Anten” - 29 stycznia 2026
(Visited 1 times, 1 visits today)

Polecamy także

  • THAW: odsłuch nowej płyty „Fading Backwards”
  • Coldside – „Call for Justice” (2015/2024)

Tagi: Adrian, bandcamp, Hadean, Naird, name your price, post-hardcore, post-metal, progressive.

← Wygraj bilet na Saturnian Mist & Au-Dessus
Soulfly „Archangel” (2015) →
  •  

    Solid Rock PR - twój muzyczny marketing

    MYSTHICON Bieśń 2025

  •  

    • Summer Dying Loud 2026SUMMER DYING LOUD 2026 ujawnia pierwszych 11 wykonawców! Summer Dying Loud to jedeno z największych i najlepiej ocenianych…
    • Mayhem – Liturgy of DeathMayhem – „Liturgy of Death” (2026) Największym błędem każdego słuchacza Mayhem jest robienie, z każdego odsłuchu…
    • Injure Grind Attack VIIPolski zespół na INJURE GRIND ATTACK VII W czerwcu w Zawierciu odbędzie się kolejna edycja Injure Grind…
    • VarmiaVARMIA przedstawia nowe video Varmia przedstawił video do utworu Der Tot Adalbert. Kompozycja pochodzi…
    • MegadethMegadeth – „Megadeth” (2026) Dokonało się. Powstał ostatni w historii album zespołu Megadeth, taka…
  •  

  •  

    Ceneo.pl

© 2015-2026 Kvlt Magazine | All Rights Reserved
Design by FFWD / Powered by LH
        
  • Newsy
    ▼
    • Underground
  • Muzyka
    ▼
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    ▼
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    ▼
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin