Niniejszy debiut to jedna z najgłośniejszych polskich, około black metalowych premier pierwszego kwartału 2024 roku. Dlaczego? Z powodu osób współtworzących formację Hauntologist. Są nimi The Fall (Owls Woods Graves, Ashes, Over the Voids…, Eschatology, Alembik, a także basista koncertowy Mgły) oraz Darkside (bębniarz Mgły, Kriegsmaschine). Dodajmy, że ten pierwszy na Hollow odpowiada za wokale, teksty, gitary, klawisze i bas, zaś drugi nagrał partie perkusji. W studiu obu muzyków wspierał gościnnie Neithan, który zarejestrował pozostałe instrumenty i “dodatkowy hałas”*.
Jak scharakteryzować brzmienie Hollow? Mimo że nie brak tu perkusyjnych blastów, bez wątpienia nie jest to czarny metal sensu stricto. Pośród progresywnie brzmiących zagrywek gitar co rusz natrafiamy na kojące, postowe melodie. Mnogość blackowych krzyków przeplatają czyste, stonowane wokale, ale też… melodeklamacje. Pełne metafor teksty kipią od metafizyki. Wykorzystano ją tutaj celowo; Hauntologist informuje bowiem na swoim Bandcampie, że poszukuje dźwięków wśród “nieprzespanych nocy i surrealistycznych, wywołujących niepokój halucynacji”.** Podlano je zresztą odpowiednią dozą oniryzmu i melancholii. Zaznaczę, że z zawartością krążka świetnie koresponduje jego okładka. Zdjęcie, które ją zdobi, wykonał Petr Beranék.
Dwa utwory rozpoczynające płytę pełne są patentów zarezerwowanych przede wszystkim dla black metalu. Z czasem album nieco łagodnieje. Co ważne, zawartość wydawnictwa potrafi zaskoczyć, wielokrotnie obierając inny kierunek, niż można byłoby się tego spodziewać. Trzecie w kolejności Waves of Concrete rozmywa się gdzieś w ambientowej panoramie. Druga połowa Deathdreamer zdaje się cytować Placebo z okresu Sleeping with Ghosts. Trwające prawie osiem minut tytułowe Hollow oparto o gitary akustyczne przywodzące na myśl późne nagrania nieodżałowanego Blindead. W Autonomy ponownie króluje black metal, zaś intro do Gardermoen zdradza zamiłowanie grupy do post punku i zimnej fali. Całość zamyka Car Kruków – utwór, którego charakteru celowo w tym miejscu nie zdradzę.
Nie mam wątpliwości, że osiem numerów współtworzących debiut Hauntologist nie trafi do części fanów Mgły. Nie taki zresztą ich cel. Łatwo odnieść wrażenie, że Widmologa powołano przede wszystkim po to, by artyści mogli swobodnie eksperymentować i bawić się formą. Myślę, że niniejszy projekt miał za zadanie zapewnić The Fallowi i Darkside’owi przestrzeń do rejestracji kompozycji nacechowanych inną wrażliwością niż ta, którą kojarzyć można m.in. z nihilizmem czy wisielczym poczuciem humoru znanym z macierzystej formacji obu panów. Co ważne, słychać tu wyraźne echa Mgły i Kriegsmaschine, aczkolwiek skojarzenia z twórczością tych grup wynikają przede wszystkim ze stylów gry, aranżacji i komponowania muzyków. Firmowanych przez Darkside’a przebiegów po blachach perkusyjnych jest na Hollow całkiem sporo, a sposób frazowania wokali The Falla nie odbiega od wielu wydawnictw jego innych projektów. Naleciałości z wyżej wymienionych zespołów definiują i spajają zawartość recenzowanej tu płyty. To, co dla jednych może być zaletą, innych ma prawo zniechęcać. Ze mną stało się to drugie. Uważam, że nieco zabrakło, by mówić o muzycznej suwerenności Widmologa. W trakcie każdego kolejnego odsłuchu krążka nie potrafiłem oprzeć się wrażeniu, że podobne kompozycje słyszałem już wcześniej. I to nieraz. Mimo że składowe na debiucie nowo utworzonego duetu wymieszano w innych proporcjach, niż na płytach Mgły, nie wpłynęło to na moje postrzeganie pierwszego dokonania Hauntologist.
Jakie wnioski płyną z odsłuchu tego albumu? To bez wątpienia ciekawe wydawnictwo i solidna płyta raczkującego projektu, do pewnego stopnia zyskująca z każdym kolejnym przesłuchaniem. Niemniej, daleki jestem od piania peanów na jej temat. Mam szczerą nadzieję, że Hauntologist nie przestanie poszukiwać i zarejestruje niebawem kolejne kompozycje, gdyż Hollow traktuję przede wszystkim w charakterze preludium do czegoś przełomowego. Pozostaje mi zatem zachęcić muzyków do dalszego eksperymentowania. Im więcej surrealizmu i niepokoju, tym lepiej dla Widmologa.
Ocena: 7/10
*Tako rzecze opis z Bandcampa albumu. | **Tłumaczenie z j. angielskiego.
- Czernina — „Oszukać Listopad” (2025) - 21 stycznia 2026
- KANNABINOID już w styczniu w Lublinie - 3 grudnia 2025
- SYSTEM OF A DOWN, QUEENS OF THE STONE AGE oraz ACID BATH na koncercie w Polsce w 2026 roku - 10 września 2025






