Horned Cült to młody band z Bielska-Białej, założony w 2018 roku przez kolegów po fachu. Hord para się tak zwanym crust punkiem, do tej pory na swym koncie ma zagrane kilka sztuk, nagrane demo Enter the Cult i Ep War Not Love, o której to miałem przyjemność słów parę napisać.
Głównym założeniem bandu jest tworzenie na sposób D.I.Y (Do It Yourself), nie siląc się na lans i roczne sesje w studiu na H. Na swe potrzeby nazwał swą muzę Helvettik Punkiem, czyli nie inaczej niż Punkiem Piekielnym, co ma przełożenie na muzykę – ich sztuka miesza w sobie wpływy thrashującego black metalu z d-beatowym, motorycznym łojeniem. Jedyne, co odróżnia Horned od mocno rozbudowanej sceny crust punkowej to brzmienie, zupełnie nie to klasyczne szwedzkie. W przypadku naszych polskich black pancurów więcej tu słyszę soundu starego Bathory niż soczystych brzmień Disfear, przez co porównać ich bym mógł bardziej do Nocturnal Breed, Impaled Nazarene czy nawet do Necromatia. Sound jest na tyle skierowany w rejony unholy metalu, że punkujące riffy i rytmy przywołują w mojej wyobraźni nazwę Sodom i ich pierwsze nagrania i debiut. Czytając bio kapeli, nie jestem pewny, czy będą z takich porównań zadowoleni, ale jakby nie specjalnie mnie to uwiera, ponieważ śmiem twierdzić, iż takie nazwy wstydu im nie przynoszą.
Osiemnaście minut Epki zawiera cztery kompozycje, oferujące sporo zmian stylistycznych, zabawę formą i najzwyklejszy brak nudy. Na tym etapie nie mogę wypomnieć zespołowi żadnych większych błędów, jak na taki krótki materiał wszystko ma swoje miejsce i nie pozwala na zrzędzenie. Szkoda natomiast, że brak tu utworu polskojęzycznego (mam wrażenie, że mógłby w tej materii dobrze siąść).
Nie mam pojęcia na ile Horned Cült będzie w stanie utrzymać moją uwagę na pełnym krążku, ale na etapie Epki jest dobrze. Prostota zawarta w kompozycjach kopie silnie, a old schoolowy sound cofa do lat 80. Są to elementy wielce uwielbiane na polskiej scenie, więc jeżeli zespołowi wystarczy uporu na dalsze wojaże, to sądzę, że nie powinienem się martwić o jego przyszłość.
Ocena: 7/10
- At the Gates – „The Ghost of a Future Dead” (2026) - 10 kwietnia 2026
- Huge – „Not a Handful of Stones but the Sound of My Soul” (2025) - 9 kwietnia 2026
- Immolation – „Descent” (2026) - 29 marca 2026
Tagi: 2021, black metal, crust, d-beat, HORNED CÜLT, punk, recenzja, review, war not love.






