Hybryds – „The Rhythm Of The Ritual/Ein Pchallischer Gott” (2016)

Sandy Nys to jedna z najważniejszych postaci na scenie post industrialnej. Zaczynał w grupie o nieporęcznej nazwie Absolute Controlled Clinical Maniacs, później zmienioną na The Klinik. Ich duszna, klaustrofobiczna elektronika idealnie oddawała nastroje sennych koszmarów i transgresyjnych namiętności. Z czasem stali się klasykami electro body music, Sandy Nys po nagraniu z The Klinik ich debiutanckiej płyty Sabotage, rozstał się z kolegami. Zakładając Hybryds poszedł w zupełnie innym kierunku. Zoharum przypomina albumy Hybryds, wydając je ponownie w nowej szacie graficznej. Tym razem w na warsztat trafiły w postaci podwójnego CD, dwie płyty wydane w latach 90, przez skrajnie podziemne labele. Płyta The Rhythm Of The Ritual ukazała się w 1994r, nakładem Charnel Music z San Francisco. Dołączony na tym samym CD Ein Pchallischer Gott światło dzienne ujrzał w 1997r, a wydała go Crowd Control Activites. W czasach gdy klubowe parkiety wstrząsały transowe eksplozje techno i rave, Hybryds grali zupełnie inaczej. Do rejestracji wystarczał Nysowi ośmiościeżkowy wieloślad oraz większy mikser. Zdawkowe wykorzystanie automatów perkusyjnych, zostało podrasowane samplami i żywymi instrumentami. Na styku technologii i organicznej etnicznej bazy, Hybryds tworzyli transowe, plemienne misteria. Wspomagani przez wokalistkę Yasnaïye, dodatkowo podkręcał atmosferę tego pierwotnego rytuału. Jest tu coś i z szamańskich wizji, okultyzmu i magicznego ceremoniału. Na drugim dysku mamy nagrania koncertowe, na które po części składają się te znane ze studyjnych sesji. Aby było ciekawiej, kilka z nich zaczerpnięto z winylowego albumu wydanego nakładem rodzimego Obuha. Na finał zaś otrzymujemy niegdzie niepublikowane nagranie Dusk Falling. Znakomity, pełen pasji materiał który mógł jawić się herezją w czasach gorączki rave. Jednocześnie to dowód na to iż w ówczesnym światku zdominowanym przez klubowe wygibasy, na jego peryferiach powstawała o wiele bardziej fascynująca sztuka. Psychodeliczna, magiczna miazga najwyższych lotów.

Ocena: 9/10

Autorem recenzji jest Robert Moczydłowski.

Piotr
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , .