Trochę mi zeszło nim znalazłem czas na zagłębienie się w odsłuch wznowienia About the Rising Sun zespołu Kingdom of the Lie. Materiał ten pierwotnie ukazał się na kasecie w 1993 roku dzięki Lion Records, a w grudniu zeszłego „zadebiutował” na winylu i płycie kompaktowej. Wydawcą tego materiału jest Moans Music i dzięki niej mogę teraz pisać te słowa, słuchając go z czarnego krążka.
Zacznijmy od kilku zdań o historii zespołu, który istniał między 1990 a 1993 rokiem. Skład pochodzi z Mazur, a dokładnie z Kętrzyna. Niewątpliwie dzięki swojemu pochodzeniu udało im się namówić Piotra Wiwczarka na nagranie wszystkich solówek na ten materiał. Skład ma na koncie jeden album, a jego muzycy nie zaangażowali się też nigdy w inne projekty (przynajmniej próżno informacji o tym szukać w sieci). Daje to nam zespół jednej płyty, który powstał, namieszał w podziemiu i zakończył działalność.
About the Rising Sun nagrano w Świech Studio i już na tym etapie było solidnie. Dla wznowienia został wykonany nowy mastering, co nadało materiałowi mocy. Poziom starej szkoły został odpowiednio utrzymany, brzmi po prostu mocniej, wyraźniej i „w mordę”. Za te zabiegi odpowiedzialność bierze Michał Grabowski z BlackTeamMedia, którego pracę można sprawdzić choćby na ostatnim krążku Christ Agony. W aspekcie muzycznym mamy niewątpliwie do czynienia z death metalem. Takim klasycznym, polskim, siarczystym, jakiego trochę było na początku lat 90. Co prawda, w porównaniu z innymi załogami wypadają dosyć brutalnie, ale dla mnie jest to nadal klasyk, który można zestawić na jednym oddechu z Imperator, Vader, Violent Dirge, Golgotha, Ascaris i Traumą. Ja taki death po prostu kocham i nie było możliwości, bym Kingdom of the Lie mógł ocenić źle. About the Rising Sun pasuje mi od początku do końca z wszystkimi jego zaletami i wadami. Szybkie stopy, „typowy” growl i ciekawie zbudowane aranże to główne zalety tej płyty, a solówki jakie nagrał Peter wpasowują się w konwencję i mogą się stać dla niektórych głównym powodem zakupu tego wznowienia. Dominują tu średnie tempa, miażdżące dwustopowe wałki i miarowe, rytmiczne wbijanie gwoździ siłowymi partiami. Niecałe dwadzieścia pięć minut trwania mija momentalnie i niezauważalnie.
About the Rising Sun ominął mnie w latach 90. Wydawnictwo Moans Music uważam za potrzebne i wartościowe. Nasze podziemie zasługuje na przypomnienie, a zespoły takie jak Kingdom of the Lie pokazują, że mieliśmy potężną scenę, zaś hasło „Polska death metalem silna” nie wzięło się z niczego.
- Pierwsza edycja PSYCHOSHOW - 25 marca 2026
- Kingdom of the Lie – „About the Rising Sun” (1993/2025) - 21 marca 2026
- MESSIAH, HELLFUCK, BRÜDNY SKÜRWIEL – GDAŃSK (13.03.2026) - 17 marca 2026
Tagi: 2026, death metal, Kingdom of the Lie - About the Rising Sun, Moans Music, old-school death metal, Piotr Wiwczarek, polski death metal, recenzja, reedycja, reviwe, wznowienie.






