W marcu ubiegłego roku odbyła się premiera drugiego albumu zespołu Litost (ze słoweńskiego „lekkość”) pod tytułem Pathos. Wydany został przez wytwórnię, której dzieł długo już nie miałem okazji recenzować – Blood Fire Death – i cieszę się, że przerwa zostanie wypełniona tym wydawnictwem.
W przypadku Pathos w pierwszej kolejności moją uwagę zwróciła ascetyczna okładka. Bardzo oszczędny, czarno-szary cover trafił w mój gust, zapalając w głowie myśl z gatunku „to powinno być dobre”. Litost to stosunkowo młody, hiszpański band, istniejący od 2015 roku i mający poza najnowszym jeszcze jeden album (Ethos, 2019) i demo (2019). Wcześniejszych materiałów nie słyszałem, więc nie jestem w stanie ocenić postępu rozwoju muzyków, ale ich obecną kondycję już tak.
Pathos trwa nieco ponad trzydzieści minut, czyli niewiele i w dodatku jest całkiem mocno urozmaiconym materiałem. Zespół obraca się w klimatach najbliższych nowoczesnej scenie black metalowej, w której jest sporo miejsca na wpływy post metalu, d-beatu i atmosfery. Jest to ciekawa mieszanka, muzycy zdecydowanie nie czują się więźniami żadnej sceny i robią muzykę według własnego widzimisię. Wychodzi im to na dobre, bo nie dość, że muzyka jest bogata w środki, to mamy uczucie obcowania z muzyką tworzoną naturalnie, bez spekulacji i sztuczności. Poza dużą ilością atmosfery bardzo charakterystycznym elementem stylu zespołu są hiszpańskojęzyczne teksty, które, wykrzykiwane przez wokalistów, nadają specyficznego, histerycznego klimatu, a w partiach śpiewanych – delikatnej magii, dzięki której chce się włączyć płytę kolejny raz, by znowu móc do tych momentów dotrzeć.
Reasumując te wszystkie informacje myślę, że zespół można polecić fanom muzyki otwartej na wpływy, ale nastawionej na dużą porcję klimatu. Nawet w partiach agresywnych, w blastach, dba się tu, by grane partie posiadały głębię, bazującą na gitarowych harmoniach. Pathos polecam z czystym sumieniem ludziom słuchającym Harakiri for the Sky czy Vidres a la Sang, czyli czarciej, aczkolwiek bogatej w melodie sztuki. Litost to bardzo interesujący zespół i warto go obserwować w przyszłości.
Ocena: 7.5/10
- Casket – „In the Long Run We Are All Dead” (2026) - 25 lutego 2026
- Final Gasp – „New Day Symptoms” (2026) - 24 lutego 2026
- Exhumed – „Red Asphalt” (2026) - 18 lutego 2026
Tagi: 2024, black metal, Blood Fire Death, Litost, Pathos, post-black metal, recenzja, review.






