O japońskich tytanach post-rocka, czyli formacji MONO napisano już chyba wszystko. Ponad dwadzieścia lat na scenie, dyskografia, w której sporo mocnych punktów – zespół bez wątpienia jest uznaną spółką i gwarantem wysokiej jakości. Ich wydany we wrześniu, jedenasty już długograj nie przynosi więc pod tym względem żadnych niespodzianek – to ponownie towar z wysokiej półki, który przez fanów tego rodzaju dźwięków zostanie wchłonięty bez popitki.
Muzyka japońsko-amerykańskiego kwartetu od momentu wydania przed dwoma laty Nowhere Now Here ewoluuje w stronę większej filmowości, czego owocem na Pilgrimage of the Soul są delikatne i ubarwione orkiestracjami utwory Heaven In a Wild Flower czy And Eternity In an Hour – kompozycje te mogłyby spokojnie stanowić podkład dźwiękowy do dzieł kinowych. Oprócz tego dostajemy klasyczne MONO – utwory rozpoczynają się łagodnie i nastrojowo, po to aby stopniowo podkręcać napięcie i w końcu doprowadzić do gitarowego uderzenia. Proste to i nieszczególnie odkrywcze, a ponadto repetytywność w obrębie poszczególnych kompozycji niejednego może lekko zmęczyć, ale jednak formacja wciąż robi to z taką gracją, że zadowolenie nie schodzi z twarzy. Dodatkowo cieszy śmielsze niż dotychczas użycie smyczków, które jeszcze bardziej podbijają gdzieniegdzie podniosły – a gdzie indziej bardziej melancholijny nastrój. Posłuchajcie na przykład takiego absolutnie rewelacyjnego The Auguries. To, co zespołowi udaje się tam osiągnąć, to czysta poezja, a przecież wcale nie stosują do tego jakichś szczególnie wymyślnych środków.
Do tej kompozycyjnej powtarzalności można jednak się przyczepić, i choć zespół robi to na tyle umiejętnie, że godzina potrzebna na sesję z Pilgrimage of the Soul mija w oka mgnieniu i jest niezwykle przyjemna, to jednak nie każdemu żyłowanie tej formuły przez MONO będzie odpowiadać. Ja ten ich post-rock jednak łykam, a nowy album uznaję za stuprocentowy must-have dla fanów zarówno zespołu, jak i gatunku. Japończycy (i Amerykanin) po prostu wiedzą jak się w to bawić.
Ocena: 7.5/10
MONO na Facebooku
- Morpholith, Moonstone, Triangle Choice – Katowice (08.04.2026) - 17 kwietnia 2026
- HellFuck – „9 Nails Hammered Into the Flesh of God” (2026) - 9 kwietnia 2026
- Pothamus – „Abur” (2025) - 31 marca 2026
Tagi: 2021, Mono, Pelagic Records, Pilgrimage Of The Soul, post-rock, recenzja, review.







