Site icon KVLT

Nightrage – Abyss Rising (2022)

Ostatnią płytą zespołu Mariosa Iliopoulosa, z którą miałem do czynienia, był nagrany jeszcze z udziałem Tomasa Lindberga Descent Into Chaos. Pamiętam, że krążek robił na mnie swego czasu piorunujące wrażenie, przez co zdzierałem go dość intensywnie. Później w pamięci pozostała mi już tylko nazwa grupy, poszczególne premiery zawsze jednak przechodziły gdzieś obok. Aż do wydania Abyss Rising, po który sięgnąłem po części z uwagi na wspomniane pozytywne skojarzenia, po części dlatego, że odczuwam ostatnio mocną satysfakcję z sentymentalnych podróży w czasie (a gothenburską scenę mdm z lat jej świetności darzę dużą sympatią).

Uh, ależ wylewny się zrobiłem. Ale do rzeczy.

Jest dobrze. Powiedziałbym nawet, że zadziwiająco dobrze. 9. album Nightrage oferuje wszystko, za co szwedzki mdm się kocha (bądź też nienawidzi). Quasi brutalne, w rzeczywistości jednak super przebojowe i melodyjne kawałki, okraszone są z jednej strony solidną dawką agresywności, z drugiej masą chwytliwych melodii i zapadających w ucho refrenów. Gdybym miał szukać analogii do tuzów gatunku, to poza oczywistym hołdem dla At The Gates, Nightrage inkorporuje na swoim nowym albumie wyraźne wpływy złotej ery In Flames (a szczerzej, momentami leci flamesami w skali 1:1). I mówię tu o riffach, których Jesper Strömblad i Björn Gelotte nie powstydziliby się na Whoracle, Colony czy Clayman.

Nie ma w zasadzie sensu wymieniać poszczególnych numerów, bo (poza totalnie zbędnym interludium w postaci The Divergent) każdy kawałek kosi jak zły. I zaświadczam to jako gość, który bardzo podejrzliwie patrzy na wszelkiej maści grupy rekonstrukcyjne, czy innych pogrobowców, bezskutecznie próbujących ożywiać (często mocno zatęchłe) muzyczne trupy.

Żyjąc od lat w przeświadczeniu, że melodic death metal to podgatunek należący raczej do przeszłości, dobrze jest czasem przekonać się o ciągłym istnieniu zespołów, które potrafią podać temu, zdawałoby się umierającemu pacjentowi, solidną dawkę tlenu.

Jeśli lubicie gothenburski sound, bierzcie w ciemno. Przymykając oko na wyraźne inspiracje, posilicie się solidnie.

Ocena: 8/10



Exit mobile version