KVLT
Niezależny magazyn muzyczny
        
Skip to content
  • Newsy
    • Underground
  • Muzyka
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin
Obscure Sphinx – „Emovere” (2025)
  • LANGUAGE

  • Tag cloud

    #DźwigamKulturę #braziliandeathmetal "Come With Me" !T.O.O.H.! "Człowiek z metalu" #deathmetalbrazil #femaledeathmetalband #AggressivePhotography #!.7 #awakening #deathmetalband "...And I Return To Nothingness #blackandwhitephotography #DevilInTheName #Blacksmoke #13 #blackandwhiteconcertphotography #dobrŻEjesteś "Freaky" Franz Lyons #boneman
Kvlt » Muzyka » Recenzje » Obscure Sphinx – „Emovere” (2025)

Obscure Sphinx – „Emovere” (2025)

6 stycznia 2025 | Łukasz W.
738
    

Trudno chyba o mocniejsze rozpoczęcie roku niż długo wyczekiwany powrót wydawniczy Obscure Sphinx. Gdy zespół w 2016 roku wydawał Epitaphs absolutnie nie spodziewałem się, że na kolejną ich płytę będę musiał czekać aż do stycznia 2025. Ubiegłe lato stanowiło małą zapowiedź tego, co właśnie nadeszło – grupa wróciła do koncertowania, a chociażby na Summer Dying Loud można było usłyszeć nowy numer Scarcity Hunter, który to niedługo później okazał się singlem promującym czwartą płytę OS. No to jaki jest ten nowy długograj?

Przede wszystkim trudno mi nazywać go „długograjem”, i tutaj od razu to, co mi się w kwestii Emovere absolutnie nie podoba, a mianowicie długość krążka. Niecałe pół godziny muzyki podzielone na trzy utwory to po prostu ilość rozczarowująca jak na ponad osiem lat oczekiwania. Oczywiście lepiej tak, niż gdyby zespół miał na siłę wrzucać na płytę kompozycję zauważalnie odstającą poziomem lub nie pasującą do reszty, jednak… cholera, Emovere nawet nie zdąży się porządnie rozkręcić, a tu okazuje się, że już jest po wszystkim. Liczę na to, że rzeczywiście materiału było więcej, a Obscure Sphinx pójdą za ciosem i niebawem wypuszczą resztę jako album numer pięć lub chociaż EPkę.

Jednak to by było na tyle rozczarowań – jeśli o samą muzykę chodzi, to nie ustępuje ona temu, do czego zespół przyzwyczaił nas w ubiegłej dekadzie. Otwierający krążek Scarcity Hunter jest świetny, o czym sami mieliście już okazję się przekonać. Kruszący mury, powalający bas (brzmieniowo Emovere to zdecydowanie najlepsza płyta Obscure Sphinx), rewelacyjny jak zawsze wokal Wielebnej („ryczące” wejście Fraś w tym numerze za każdym razem wyrywa mnie z kapci), pełne emocji melodie, wielowątkowa struktura – zupełnie tak, jakby tej przydługiej przerwy wydawniczej wcale nie było. A co najważniejsze, wciąż gniecie to tak samo, jak gniotło na Anaesthetic Inhalation Ritual, Void Mother czy Epitaphs. Pełen rozpaczy, melancholijny As I Stood Upon the Shore dodaje do klasycznych asów w rękawie zespołu lekko zalatujące folkiem fragmenty śpiewane w języku polskim, pojawiają się w nim również gitary akustyczne. Wieńczący całość, trzynastominutowy Nethergrove stawia za to na hipnotyzujący, rytualny klimat, oraz ponownie cudownie gruzujący bas tuż przed apokaliptyczną wręcz końcówką. To kolejna bardzo udana, emocjonująca i mocno rozbudowana kompozycja, która mimo zdecydowanie ponadprzeciętnej długości nie wydaje się przeciągnięta.

Obscure Sphinx na Emovere udało się utrzymać wysoki poziom z pierwszych trzech płyt, choć z powodu krótkiego metrażu, po ośmiu latach oczekiwania nie jestem tym powrotem w pełni usatysfakcjonowany – płyta po prostu kończy się zbyt szybko, a przez to pozostawia człowieka z niedosytem. I to sporym, również dlatego, że na samą muzykę nie można narzekać – każdy z trzech utworów składających się na czwarty album zespołu jest nieco inny, ale wciąż w duchu twórczości Sfinksów, wszystkie stanowią wartościowy dodatek do katalogu grupy i po prostu świetnie się ich słucha. Chciałoby się więcej, co dobrze świadczy o nowym materiale, i jeśli Obscure Sphinx wrócą teraz do regularnego nagrywania i wydawania nowości, to Emovere zapisze się w ich historii jako udane rozpoczęcie nowej ery.

Ocena: 8/10

Obscure Sphinx na Facebooku

  • About
  • Latest Posts
Łukasz W.
Łukasz W.
Powinno być ciężko.
Ale w sumie to nie musi.
Łukasz W.
Latest posts by Łukasz W. (see all)
  • Psychonaut – „World Maker” (2025) - 13 lutego 2026
  • Königreichssaal – „Loewen II” (2025) - 26 stycznia 2026
  • Asteriæ – „Miejsce, które nazywam sobą” (2025) - 22 stycznia 2026
(Visited 1 times, 1 visits today)

Polecamy także

  • Obscure Sphinx, Blindead 23, Wij, Kryształ –…
  • Blindead 23, Obscure Sphinx, Wij, Kryształ – Kraków…
  • Obscure Sphinx, Blindead 23, Wij, Kryształ –…
  • Blindead 23, Obscure Sphinx, Wij, Kryształ – Kraków…
  • BLINDEAD 23 oraz OBSCURE SPHINX na wspólnej trasie…
  • OBSCURE SPHINX prezentuje klip do singla z długo…

Tagi: 2025, Emovere, Obscure Sphinx, post-metal, recenzja, review, sludge metal.

← Włoski zespół na INJURE GRIND ATTACK VI
ALLT na koncercie w Polsce →
  •  

    MYSTHICON Bieśń 2025

    Solid Rock PR - twój muzyczny marketing

  •  

    • UKĆ Łukasz Icanraz SarnackiUKĆ: „nie lubię, kiedy za głośno krzyczą” Szczery wywiad z Łukasz "Icanraz" Sarnacki w związku z premierą…
    • ananke-khoraKhôra – Ananke (2025) Chętni na sentymentalny trip do późnych lat 90. i przełomu…
    • Inhuman ConditionINHUMAN CONDITION na koncercie w Polsce Blast Fest zaprasza wszystkich na koncert zespołu Inhuman Condition. Formacja…
    • Blood & Bone Part IVPełny line-up BLOOD & BONE PART IV Pod koniec marca w Warszawie odbędzie się kolejna edycja Blood…
    • RushLegendarny RUSH na koncercie w Polsce Alter Alt zaprasza wszystkich na koncert zespołu Rush. Legendarna formacja…
  •  

  •  

    Ceneo.pl

© 2015-2026 Kvlt Magazine | All Rights Reserved
Design by FFWD / Powered by LH
        
  • Newsy
    ▼
    • Underground
  • Muzyka
    ▼
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    ▼
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    ▼
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin