Sepulchral – „Beneath the Shroud” (2025)

Sepulchral to hiszpański bastard, który swe początki datuje na 2016 rok. Od tego czasu nagrał dwa demosy, debiut oraz koncertówkę. Grudzień 2025 przyniósł album numer dwa o tytule Beneath the Shroud, który wydała niezmordowana Soulseller Records.

Nie pamiętam, czy miałem okazję słuchać debiutu zespołu, ale nazwa zdecydowanie obiła mi się o uszy. Znalezienie nowej płyty w paczce z nowościami przyjąłem więc z zadowoleniem. Byłem pewien, że będzie old schoolowo, i nie myliłem się. Beneath the Shroud to absolutny ukłon dla starych czasów i prostoty w metalu. Utwory są tu prostolinijne, przewidywalne, ale skrajnie agresywne. Dominuje zezwierzęcenie i metalowe barbarzyństwo, co nie znaczy, że jest prostacko. Muzycy swój nieskomplikowany metal potrafią napisać tak, by się go dobrze słuchało, bez znudzenia i z nieschodzącą z ryja podkową. Tempa oscylują wokół d-beatowych zwrotek, z których band czasami poleci w półblasty lub zwolni. Daje to ostatecznie bardzo energetyczny atak, którego dobrze się słucha i mimo niewielkiego urozmaicenia – lubi.
Styl zespołu nazwałbym mieszanką unholy metalu z thrash blackiem w stylu wczesnego Bathory, domieszką Szwecji w stylu Carnage, wczesnego Entombed i Samaela czasów Worship Him/Blood Ritual. Długo się zastanawiałem, z czym mi się to wszystko kojarzy i po czasie przyszła odpowiedź. Nagrano kiedyś album In Cospiracy With Satan – A Tribute to Bathory i klimat tej kompilacji wydaje mi się podobny do nowej płyty Sepulchral. Czyli muzyka lat 80. została przełożona na trochę bardziej nowoczesny sound i styl. Bo prawda jest taka, że dzisiaj, choćby nie wiem co się robiło, nie da się zabrzmieć w stu procentach jak kiedyś. Sepulchral brzmi brudno, ohydnie, a wokale ubrane są w głębokie pogłosy, składniki uwielbiane przez polskich maniaków true metalu.

Jedynym minusem, jaki bym musiał wytknąć, jest trochę przydługi czas trwania płyty. Czterdzieści trzy minuty może zmęczyć. Ustawiłbym to gdzieś na poziomie trzydziestu pięciu
i byłoby pewne, że każdy będzie zadowolony, bez szans na zmęczenie czy utratę uwagi. Nawet najlepiej zrobiona muza w tym stylu przy długim obcowaniu może wydać się jednostajna.

Ostatecznie uważam nowe dzieło Sepulchral za bardzo udane. Długo nie natrafiłem na tak skuteczny, barbarzyński metal. Dzieło to stworzono w totalnym hołdzie dla undergroundu i do maniax podziemia ma trafić. Jestem pewien, że jest w naszym kraju wielu metaluchów, którzy te dźwięki będą wielbić.

Ocena: 7/10

Sepulchral na Facebook’u.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , .