Nie często sięgam po takie płyty jak ta. W dobie panowania metalcore’u i jego najlepszej formy, czyli w moim uznaniu w latach 2002/2008 (może 2010) takie albumy chłonąłem jak gąbka. Głodny pięknych melodii wokalnych, szybkich riffów i częstych breakdownów. Shattered Sun swoje powstanie datuje na 2005 rok, lecz niestety mój pierwszy kontakt z tą nazwą dokonał się dopiero wraz z ostatnim krążkiem The Evolution of Anger, który wydany został przez Victory Records w 2017.
Zgodnie ze słowem wstępu, amerykański zespół Shattered Sun można włożyć do teczki z melodyjnym metalcorem. Niewątpliwie jest to odpowiednia szufladka dla tego zespołu. Na tym jednak nie koniec. Słyszę tu dużo wpływów kapel w stylu Soilwork i sporą chęć wyjścia poza schemat gatunku. Jest bardzo dużo kapel, które uprawiając podobną muzykę, masakruje uszy zbyt wygładzonym podejściem do stylu. Na The Evoltuion… doświadczamy ogromnej liczby melodii, chwytliwych refrenów i wszelakich harmonii, wokalnych, jak i gitarowych, ale w moim odczuciu wychodzi to naturalnie, bez parcia. Nie słyszę tu posunięć w stylu nośnych refrenów bez przemyślenia całości, Shattered Sun najnormalniej w świecie radzi sobie w tej kategorii lepiej. Zespół odpowiednio miesza agresję z melodią i to im dobrze wychodzi. Wystarczy wziąć chociażby trzeci z kolei numer Declassified, który obrazuje o co mi chodzi. Utwór brzmi jak połączenie Reroute To Remain In Flames z Natural Born Chaos Soilwork, jednocześnie nie będąc kolejną kopią kopii, uprawiając podobny styl. Wyróżniać może Shattered fakt, że częściej uciekają się do cięższych, rwanych riffów, a czysty wokal brzmieniowo ma coś z nu metalowego Ill Nino, co daje takiego „amerykańskiego” zabarwienia całości.
Za wartościowe uważam również partie solowe gitar. Lubię, gdy nie ograniczają się jedynie do szybkiego biegania palcami pomiędzy progami, a same w sobie są czymś na zasadzie kompozycji, z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem. Wszystko przemyślane i dobrze zagrane.
Reasumując, polecam ten krążek ludziom, którzy lubią melodie w metalu. The Evolution of Anger może nie jest odkrywcze i nie rewolucjonizuje stali na nowo, ale jest solidnym, dobrze zagranym kawałkiem muzyki.
6/10
- ANIMATIONS – „Definition of Mad” (2026) - 19 lipca 2026
- ORDH – „Blind In Abyssal Realms” (2026) - 19 lipca 2026
- TRANCE OF THE UNDEAD/CHAOS PERVERSION – „Trance of Perversion” (2026) - 16 lipca 2026





