KVLT
Niezależny magazyn muzyczny
        
Skip to content
  • Newsy
    • Underground
  • Muzyka
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin
Sludge Factory – „Mount Otorten” (2017)
  • LANGUAGE

  • Tag cloud

    #dobrŻEjesteś "Freaky" Franz Lyons #13 #DźwigamKulturę #blackandwhitephotography #braziliandeathmetal #deathmetalbrazil #boneman #!.7 #AggressivePhotography #femaledeathmetalband "...And I Return To Nothingness "Come With Me" #blackandwhiteconcertphotography #awakening #Blacksmoke #deathmetalband #DevilInTheName !T.O.O.H.! "Człowiek z metalu"
Kvlt » Muzyka » Recenzje » Sludge Factory – „Mount Otorten” (2017)

Sludge Factory – „Mount Otorten” (2017)

26 lipca 2017 | Joanna Pietrzak
491
    

Czy jest coś piękniejszego od tworzenia muzyki pod wpływem emocji zależnych od konkretnego wydarzenia? Nie wiem, nie jestem artystą, ale fenomen konceptów płytowych zawsze mnie intryguje, pobudza do poszukiwań informacji związanych z opisaną historią i zwyczajnie nadaje muzyce waloru zaciekawienia. I taki oto ciekawy koncept powstał w „fabryce sludge’u” pod sugestywnym tytułem Mount Otorten. Za projekt, aranże i miks odpowiada jedna, zdolna i pracowita persona – Damian Puchalski, który z niewielką pomocą przyjaciół wypuścił digi-album w eter 11 czerwca br. 

Mount Otorten pod względem pomysłu na płytę opiera się na konkretnych wskazówkach z czym będziemy mieli do czynienia, ale jakże zmyślnie doza tajemniczości zostaje zachowana. Zbierzmy poszlaki. Z miejsca wszystkie informacje o materiale na albumie są podane na tacy. Nazwa projektu nie pozostawia złudzeń, jaki rodzaj muzyki prezentuje Sludge Factory, natomiast nazwa płyty, tytuły utworów, okładka ze zdjęciem z 1959 roku zapowiadają, że idea dotyczy góry Otorten (Ural) i osławionej, nieudanej wyprawy na jej szczyt, która skończyła się tragedią – w drodze na Otorten w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach zginęło 9 uczestników wędrówki. Wokół wydarzenia do tej pory narosło wiele legend i teorii spiskowych, od Yeti, kosmitów, rzekomych dowodów na teorię strun do rządowych eksperymentów (do poczytania np. tu: http://przeleczdiatlowa.pl/). Mamy więc w muzyce Sludge Factory tę tajemniczość zawartą w koncepcie! Ponieważ historia sama w sobie jest mroczna, gęsta i smutna, taka jest i cała płyta Mount Otorten. Zimno wylewa się z przesterowanych gitar, perkusja powolnym tempem nadaje pesymistycznego wydźwięku, a elektroniczne wtręty z dźwiękami powiewu wiatru sprawiają, że temperatura powoli spada. Dodatkowym klimatycznym smaczkiem są liryki wycięte z dzienników wyprawy (udostępnione dzięki uprzejmości Dmitra Romashko i Anatolija Ulyanova), które gościnnie na płycie wyrecytował Tom Wolf.  Za najlepsze utwory uznaję Mount Otorten z przykuwającymi uwagę riffami, i The Return, który przygniata ciężarem kompozycji. Natomiast są momenty, które wymagają większego dopracowania, jak w The Tent (part II), gdzie w apogeum utworu gubi się gdzieś sekcja rytmiczna, jakby nie zdążała za dynamiką gitar. Nie do końca przekonują mnie też typowo doom’owe fragmenty, jak w połowie The Eve i The Fire. Mniemam, że powolne, ciężkie tempo miało potęgować grozę i budować w jakiś sposób atmosferę strachu, jednak co za dużo to niezdrowo, bo zaczyna nużyć. No właśnie, album okazał się dla mnie za długi. Brakuje mi stopniowania napięcia, pewnej paraboli całej historii, która wyznaczona jest właściwie głównie w tytułach numerów – od wyruszenia na szczyt, poprzez marszrutę, rozbicie namiotu i tajemniczą śmierć. W całości słychać za dużo powtarzalności, gitary są właściwie na jednym poziomie, większej różnorodności próżno się doszukiwać, ale za to są ciekawe linie basu, ładnie uwydatnione np. w ostatnim utworze The Mistery. 

Album Mount Otorten jest ciekawostką. Przede wszystkim niski pokłon dla Damiana za kawał potężnej pracy, jaką włożył w nagrania i opracowanie pomysłu. Bardzo żałuję, że niestety materiał nie był rejestrowany w profesjonalnym studio, co wyraźnie w całości słychać. Brakuje prawdziwej, żywej perkusji, większej ilości wyraźnego basu, bardziej przestrzennego brzmienia. Do tego, tak jak wspomniałam, długość płyty jest nieco przytłaczająca ze względu na stosunkowo niewielkie zróżnicowanie kompozycyjne. Życzyłabym sobie więcej wariacji instrumentalnej, post-metalowego polotu w innych tonacjach. Niemniej jednak, na upalne, gorące dni (wierzę, że takie będą!) zamiast katować Jesu czy Isis polecam sprawdzić, czy odczujecie schłodzenie historią o Mount Otorten. 

Ocena: 6,5/10

  • About
  • Latest Posts
Joanna Pietrzak
Joanna Pietrzak
Kosmos, alternatywa, pomieszanie z poplątaniem - szukam, sprawdzam, przepadam, odkładam.
Skontaktuj się ze mną: joanna@kvlt.pl
Joanna Pietrzak
Latest posts by Joanna Pietrzak (see all)
  • Podsumowanie roku 2025 wg redakcji KVLT - 6 stycznia 2026
  • Bryan Adams – Kraków (31.07.2025) - 25 sierpnia 2025
  • Mystic Festival 2025 – Gdańsk (4-7.06.2025) - 23 czerwca 2025
(Visited 1 times, 1 visits today)

Polecamy także

  • Austriacka CHOROSIA (prog/sludge/post) wyda nową EPkę
  • Wygraj bilet na koncert zespołu CONAN (doom/sludge metal)
  • ODYUM (sludge/punk/hc): odsłuch płyty „Plan by zgnić”
  • Factory of Scream – Szczecin (26.10.2024)
  • FEAR FACTORY na dwóch koncertach w Polsce
  • Machine Head, Fear Factory, Frayle – Katowice (04.08.2025)

Tagi: debiut, debiutant, doom, jednoosobowy projekt, post-metal, recenzja, Sludge, Sludge factory, smutno, zimno.

← Metal Hammer Festival 2017 – Katowice (21.07.2017)
Northern Plague – „Scorn The Idle” (2017) →
  •  

    MYSTHICON Bieśń 2025

    Solid Rock PR - twój muzyczny marketing

  •  

    • Summer Dying Loud 2026TRIPTYKON oraz 11 innych kapel dołącza do SUMMER… Summer Dying Loud to jedeno z największych i najlepiej ocenianych…
    • Rockowisko Zwierzyniec 2026Drugi headliner na ROCKOWISKO ZWIERZYNIEC 2026 Na początku lipca w Zwierzyńcu odbędzie się kolejna edycja imprezy…
    • piotr glaca mohamed(1)GLACA wraz z singlem „Terror Attack” zapowiada nową… Piotr "Glaca" Mohamed znany z Sweet Noise, MT Void i…
    • Death Ceremony 2026Pierwszy zespół na DEATH CEREMONY 2026 Black Silesia Productions zaprasza wszystkich na Death Ceremony 2026. Impreza…
    • ONLY SONS Through The Night Again 2026Only Sons – Through the Night Again (2026) Only Sons idą znów przez noc. Z nowym wokalistą, nowymi…
  •  

  •  

    Ceneo.pl

© 2015-2026 Kvlt Magazine | All Rights Reserved
Design by FFWD / Powered by LH
        
  • Newsy
    ▼
    • Underground
  • Muzyka
    ▼
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    ▼
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    ▼
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin