KVLT
Niezależny magazyn muzyczny
        
Skip to content
  • Newsy
    • Underground
  • Muzyka
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin
Terra Tenebrosa – „The Reverses” (2016)
  • LANGUAGE

  • Tag cloud

    #blackandwhiteconcertphotography "...And I Return To Nothingness "Człowiek z metalu" #dobrŻEjesteś #femaledeathmetalband #!.7 !T.O.O.H.! #Blacksmoke #DevilInTheName "Freaky" Franz Lyons #13 #deathmetalbrazil #AggressivePhotography #DźwigamKulturę "Come With Me" #braziliandeathmetal #deathmetalband #blackandwhitephotography #awakening #boneman
Kvlt » Muzyka » Recenzje » Terra Tenebrosa – „The Reverses” (2016)

Terra Tenebrosa – „The Reverses” (2016)

9 czerwca 2016 | Mikołaj
1 560
    

Jest coś takiego w ludzkiej naturze, że fascynują nas zjawiska ohydne, groteskowe i obrzydliwe. Może niekoniecznie każdego i nie do końca w ten sam sposób, ale jednak. Bo jak inaczej wytłumaczyć fenomen obrazów Beksińskiego, ogromną popularność horrorów typu „gore”, a dawniej freak showów? Jest w paskudztwie coś przyciągającego – i tyle. A jeśli zgadzacie się z tym twierdzeniem, to może być to płyta dla Was.

Enigmatyczne szwedzkie trio, często wpychane jest w black metalową szufladkę, ale to nie do końca tak. Terra Tenebrosa to projekt, który z black’owej estetyki wprawdzie czerpie, ale mniej, niż mogłoby się wydawać. Ich debiutancki The Tunnels to bardziej klimaty noise i drone, na drugim, ostrzejszym The Purging pojawia się już więcej post-metalowego łomotu. Najbardziej w kierunku black metalu idą wokale, miejscami skrzekliwe, miejscami zaś groteskowo i szyderczo zniekształcone, faktycznie powodujące czasem ciarki na plecach. Muzycznie Terra Tenebrosa to jednak bardziej noise’owo sludge’owa maszyna. Na The Reverses słychać to jeszcze lepiej, bo to najostrzejsza płyta Szwedów. A jednocześnie, na swój pokrętny sposób, najbardziej przystępna. Choć może w przypadku takiej muzyki, to nieszczególnie fortunne określenie…

Dla mnie, The Reverses, to coś na kształt soundtracku do wyjątkowo sugestywnego, przepełnionego brudem i obłędem koszmaru. To nie jest coś, co nastawicie sobie do obiadu, albo na imprezę, chyba, że macie naprawdę mocny żołądek, albo chcecie dać do zrozumienia gościom, że powinni już wyjść – najlepiej oknem. Brzmienie jest potężne i przybrudzone, a jednocześnie selektywne – co jest szalenie istotne, bo jest tu cała masa pochowanych w tle dźwięków, smaczków i efektów, które można odkrywać, gdy dobrze się wsłuchać. Najprostszy w konstrukcji, jest marszowy i wbijający w ziemię, rewelacyjny The End Is Mine To Ride. Jedynym łagodniejszym akcentem jest z kolei Exuvia, oparta na hipnotycznym i podstępnie łagodnym, gitarowym motywie, jednak z czasem przeradza się w noise’ową ścianę dźwięków. A taki Marmorisation to spore spowolnienie i niemal doom’owe klimaty. Jednak punktem kulminacyjnym tej płyty jest ostatni Fire Dances. Siedemnaście minut – jak to zobaczyłem to przejęła mnie autentyczna zgroza. Toż to się będzie ciągnąć jak smarki po ścianie! Tymczasem nic z tego – tutaj obłęd, groza i wściekłość sięgają apogeum, aż do transowego, monumentalnego zakończenia.

The Reverses to materiał przepełniony pierwotną energią – zdecydowanie nie pozytywną, ale na swój sposób oczyszczającą. Jeśli lubicie od czasu do czasu zajrzeć, do muzycznej krainy, gdzie królują zaklęte w mocniejsze dźwięki szaleństwo i horror, to czeka Was interesująca podróż. Nie mówię, że miła i przyjemna, ale interesująca. A tym ciekawsza, że trudna do jednoznacznego, gatunkowego zaszufladkowania.

                                 Ocena: 8/10

  • About
  • Latest Posts
Mikołaj
Mikołaj
Mikołaj
Latest posts by Mikołaj (see all)
  • TVINNA – „One in the Dark” (2021) - 1 marca 2021
  • Ols – „Widma” (2020) - 29 kwietnia 2020
  • Oranssi Pazuzu – „Mestarin kynsi” (2020) - 16 kwietnia 2020
(Visited 1 times, 1 visits today)

Polecamy także

  • Slaughter – „Into the Darkness” (1989/2016)

Tagi: black metal, Debemur Morti Productions, post-metal, post-sludge, recenzja, review, Terra Tenebrosa, The Reverses.

← Necrocult – „For Thine Is The Kingdom And The Power And The Glory” (2015)
Lunapar: „Piękna i kwaśna muzyka” →
  •  

    MYSTHICON Bieśń 2025

    Solid Rock PR - twój muzyczny marketing

    Varmia lauks CD LP

  •  

    • BanzynaBenzyna – „Pajac kultury” (2026) Słucham Benzyny od dłuższego czasu i nic się nie zmienia…
    • pogarda live band 2025Trasa zespołów POGARDA i ABORCJA rusza za kilka dni "Pierwsze Kroki Nienawiści", czyli ten nieśmiały tętent na początku koncertu…
    • Mundivore-Origin Of Madness-cover 1080px_sRGBMundivore – Origin Of Madness (2026) Krakowska ekipa Mundivore z kopa wbija się na rodzimą scenę…
    • JAMENO band official photo 2026(1)JASMENO powraca z „Assemblage of Cinematic Idioms” –… JASMENO zostało założone jesienią 2017 roku przez Sławomira Nietupskiego (instrumenty…
    • hell-born band photo official(1)Odium Records ujawnia singiel z płyty… Hell-Born to jedna z bardziej rozpoznawalnych formacji polskiej sceny black/death…
  •  

  •  

    Ceneo.pl

© 2015-2026 Kvlt Magazine | All Rights Reserved
Design by FFWD / Powered by LH
        
  • Newsy
    ▼
    • Underground
  • Muzyka
    ▼
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    ▼
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    ▼
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin