VIDNA OBMANA & DAVID LEE MYERS – „Tracers” (2020)

Rodzima tłocznia Zoharum kolejny raz przypomina zaginione skarby muzyki ambient, w jej najbardziej esencjonalnej formie. Nagrywający pod nazwą Vidna Obmana Dirk Serries to centralna postać ambientowej elektroniki, która obficie czerpie z filozoficznych strategii określonych przez samego ojca tego gatunku, Briana Eno. Według wizji Eno, muzyka ambient miała w prosty sposób integrować się z otaczającą przestrzenią. Można było poświęcić jej nieco więcej czasu, jak też odtwarzać w tle zbytnio nie wsłuchując się w nią . Wspólny album Vidna Obmana i Davida Lee Myersa „Tracers” wydaje się jednak stać w opozycji do tej definicji. Paradoksalnie czerpie z jego pomysłów, ale w swej konstrukcji okazuje się być czymś zdecydowanie innym. Oryginalnie materiał ukazał się w 2003 r., nakładem tłoczni Klanggalerie. Wspólne spotkanie Serriesa i Myersa dało im też pole do popisu na punkcie pozyskiwania i przetwarzania dźwiękowej materii. Przez blisko godzinę obaj artyści fundują nam podróż przez krajobrazy, które przypominają odbicie porannych mgieł unoszących się nad taflą jeziora. W kolejnych fragmentach podróży zapadamy się w tę wodną toń. Pozbawione zupełnie pulsu rytmicznego plamy dźwiękowe przenikają się wzajemnie. Nie brak w tych nagraniach bardziej hałaśliwych fragmentów, jak np. w otwierającej całość kompozycji Sector 01. Z czasem kolejne etapy tej opowieści wydają się być bardziej wyciszone, ale też i bardziej halucynogenne. Świetny album, który znakomicie wpisuje się w kontemplacyjny wymiar muzyki ambient, na przekór wizji Briana Eno.
Autorem jest Robert Moczydłowski.
- Wygraj bilet na koncert zespołu XIII. STOLETÍ - 17 września 2026
- Nowy singiel THY CATAFALQUE zapowiada album „XIII: Sárga erdő” - 17 września 2026
- ROSETTA zapowiada ostatni album. „Temporal Lapse” ukaże się w listopadzie - 16 września 2026