Jakieś pozytywne metalowe fluidy muszą emanować z Półwyspu Apenińskiego, bo Down In Hell to kolejna płyta z kraju spaghetti i ravioli, która naprawdę może się podobać. A że tradycja wymiany dóbr z ziemi włoskiej do polskiej miała się zawsze dobrze, wypada pochylić się nad propozycją kapeli Warhawk z uwagą. Nie wszystkim ten album się spodoba, to fakt, ale kudłacze pamiętający stare czasy poczują się jak w domu. I tym razem pod warstwą rdzy, brudu i nieco garażowej produkcji, kryje się dawka mocnego i szczerego heavy/thrash metalu w starym stylu. Ostrzegam jednak ponownie – poszukujący muzycznych innowacji, skreczów, loopów, dubstepowych wkrętów, mogą sobie płytę Down In Hell darować. Komu jednak serce bije w oldschoolowym rytmie klasycznych wałków z lat 80., ten może brać w ciemno!
To właściwie demo, wydane przez niezależną wytwórnię w limitowanej ilości kopii. Jego atutami jest właśnie surowa produkcja, mocne i szybkie riffy w klasycznym stylu (raz bliskim niemieckiej szkole thrashu, raz co szybszym heavy metalowym standardom) oraz wysoki, umiejscowiony w kanonach tego typu grania, głos jegomościa imieniem Chianti. Już otwierający płytę Bloody Brawl daje nam jasny obraz całości – żwawe „umpa-umpa” żywcem wyjęte z metalowego śpiewnika sprzed trzech dekad i świdrujący wokal. Śmiało, na złamanie karku gnają nam do przodu speed/thrash metalowe riffy Rising from the Dump. Nieco „ironowo” pobrzmiewa Warriors of the Seas. Może się też podobać klasyczny, marszowy początek w The Dark Road, a w The World I Have Enough z kolei wita nas przyjemnie „bulgocząca” sekcja rytmiczna, a potem tempo zmienia się, jakby ktoś co chwila kręcił gałką raz w jedną, raz drugą stronę.
Jak na demo młodego (przynajmniej stażem) zespołu jest naprawdę dobrze, zwłaszcza jeśli poświęci się płytce kilka odsłuchań. Osoby, które lubią wyszukiwać przeróżne ciekawostki z modnej kategorii oldschool thrash/speed metal powinny się zainteresować propozycją Warhawka. Zespół ma kilka atutów (w tym niezły wokal) do zaprezentowania, co z tekstami wojenno/społecznymi daje niby standardowy, ale jednak zaciekawiający efekt. Stara szkoła rządzi!
Ocena 7,5 / 10
Oficjalna strona zespołu na Facebooku: https://www.facebook.com/WarhawkMetalBand
- Infernal Codex – „Fog of Forgotten Souls” (2026) - 13 lutego 2026
- StygmatH – „Burning Memories” (2026) - 13 lutego 2026
- Czarny Bez – „W blasku księżyca” (2025) - 15 stycznia 2026
Tagi: Heavy Metal, nowy album, oldschool metal, premiera, recenzja, speed metal, thrash metal.






