Coliseum: „życie to wieczna walka”

Oto kolejne odkrycie Szefa Via Nocturna. Recka mini albumu Coliseum już dawno na stronie serwisu, zatem sami możecie sobie wyrobić zdanie o debiutanckim materiale. Poniżej parę pytań do przesympatycznego lidera tego projektu. Jak zapewne wiecie, Coliseum pochodzi z Brazylii. A ten kraj, wbrew pozorom, to nie tylko samba i niewolnica Isaura, ew. dla młodszych tv maniaków: Zbuntowany anioł (swoją droga: co za satanistyczny tytuł…). W tym kraju drzemie całkiem spory potencjał ekstremalnej muzy. Przed Wami lider i tak naprawdę jedyny etatowy muzyk Coliseum– Fernando Fidelis – opowie o detalach, scenie brazylijskiej i dlaczego lubi seriale z HBO.

Hej! Za Wami ciekawa EP-ka, zatem do niej przejdę od razu z pytaniami. Ale oprócz gratulacji, od razu zapytam, jakie macie dalsze plany?
Dzięki przyjacielu, jestem bardzo zadowolony z tego, że moja praca ma wpływ na ludzi, którzy są zaangażowani w ten rodzaj sztuki. Moje najbliższe plany na przyszłość to wydać pełny album, oczywiście mam nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze w tym kierunku.

Wbrew pozorom nie jest to de facto Wasz debiut na scenie metalowej. Ty już masz za sobą pewne dokonania, mógłbyś o nich szerzej wspomnieć? Choćby o Unholy, czy to już zamknięty rozdział?
Masz rację, w przeszłości działałem trochę z Unholy. Byłem wtedy nastolatkiem, który był całkowicie pochłonięty muzyką z kręgu black metalu w Norwegii. Muszę powiedzieć, że scena black metalowa z Norwegii miała ogromny wówczas wpływ na moje życie. Unholy był właśnie efektem tej fascynacji. Niemniej ja i reszta chłopaków z zespołu byliśmy zbyt niedojrzałymi muzycznie, aby iść dalej, osiągnąć coś więcej. To była jedna wielka impreza z alkoholem i wszystkim innym, to były zabawne czasy, po prostu dobry początek.

Jak wpłynęły one na oblicze Coliseum?
Koloseum jest coś zupełnie nowego i świeżego w moim życiu, to nie ma żadnego związku z tym, co miało miejsce w przeszłości w ogóle. Motywy i cele przyświecające Coliseum są zupełnie inne od moich dawnych osiągnięć. Teraz jestem bardziej dojrzały i mam inny punkt widzenia na temat życia i tego jaka moja muzyka powinna być, jak już powiedziałem, jestem bardzo zadowolony z wszystkiego.

Gdybyś miał wymienić inspiracje muzyczne, które najmocniej wpłynęły na obecną formę Coliseum?
Jestem fanem lat osiemdziesiątych, sam zresztą urodziłem się w latach osiemdziesiątych, cenię wszystko, co jest związane z Bathory, Celtic Frost, Venom, niemiecką sceną thrash metalową a także  norweskim black metalem,  średniowiecznymi klimatami. To wszystko pomogło mi przywołać Coliseum do życia.

Dlaczego w zespole jest tylko Was dwóch? Nie było nikogo, kto pomógłby Wam pomóc?
No więc tak, w rzeczywistości Coliseum to ja, sam go stworzyłem dla siebie. Mój dobry przyjaciel i nauczyciel gry na perkusji; Gledson Gonçalves był jedyną osobą zaangażowaną, odpowiadał za partie perkusji. Gledson jest bardzo profesjonalnym muzykiem i zrozumiał ducha mojej sztuki, zwłaszcza, że on podobnie jak ja, jest pasjonatem muzyki. To był zaszczyt móc grać z nim, ale jak powiedziałem, Coliseum ostatecznie to mój projekt, jednej osoby. Jest to rezultatem sposobu, w jaki ja traktuję moją muzykę i sztukę: patrzę jak matka na syna, z całkowitą miłością i poświęceniem, jestem jedyną osobą odpowiedzialną za rozwój Coliseum i tak powinno pozostać.

Przewrotnie zapytam, nie uważasz, że gdyby Sepultura nadal mieszkała w Brazylii, to by grali w klimatach Arise? Jak tak naprawdę wygląda w oczach rodaka sukces wielu innych kapel z Brazylii: chociażby Krisiun?
Rozumiem, że chcesz powiedzieć, że Sepultura nie jest tym zespołem, co była kiedyś, masz rację. Ale to sprawa chłopaków. Ja mam dla nich wielki szacunek. A co do osoby Maxa Cavalery czuję, że jest wojownikiem, poza tym jest świetnym wokalistą, który włożył wiele energii w swoje utwory.
Krisiun to świetny zespół, też życzę chłopakom jak najlepiej. Wiem jakie to jest trudne, wręcz prawie niemożliwe, aby żyć z grania metalu w moim kraju. Tutaj jest inna kultura i ludzie, musisz być twardym wojownikiem, jeśli chcesz mieć zespół grający ekstremalny metal w Brazylii. Zatem jestem pełen szacunku dla chłopaków z tych kapel.

Skąd u Ciebie fascynacja tematyką starożytnego Rzymu? Czyżby hasło: Christians to the Lions, co by zacytować tu Behemoth? Ideologicznie jesteście raczej jednoznacznie określeni.
Nie, nic z tego, nie ma tu żadnego połączenia z Behemoth. Sama idea osadza się na tym, że planeta Ziemia jest Koloseum, życie to wieczna walka, to jest ogólnie ujmując sens nazwy i powód wybrania jej jako nazwy zespołu. Tematy, które poruszam w tekstach są w taki lub inny sposób połączone z tematyką bitewną. Jestem także mocno zainteresowany tematyką starożytnego świata.

coliseum

Jesteś fanem Spartakusa? Pytam, bo de facto video do Enter the Coliseum jest po prostu wykorzystaniem fragmentu jednego odcinka serialu z pokazem walki dwóch gladiatorów ?
Jestem fanem serii Spartakus Bogowie areny, Wikingowie i średniowiecznych filmów. Gledson też lubi te produkcje ale nie aż w taki sposób jak ja, on jest bardziej zainteresowany filmami o tematyce horroru, jest wielkim fanem Roba Zombie. Ja też lubię jego produkcje, ale jestem bardziej zaangażowany w tematykę średniowieczną.

Wideo do Enter the Coliseum to amatorska produkcja czy prostu musieliście zapłacić za wykorzystanie tego obrazu?
Co prawda na YouTube zostało ono zablokowane, ale można go zobaczyć na Facebooku Coliseum, zatem nie ma w ogóle problemu z jego obejrzeniem.

Nie uważasz, że coraz lepsze seriale, pełniej przedstawiające fabułę, zmniejszają atrakcyjność tradycyjnego filmu? Choćby taki Spartakus, czy jeszcze lepszy Rzym.
Teraz są inne czasy, lubię stare rzeczy, za jakiś czas one też mogą być kultowe. Ale prawdopodobnie masz rację.

Płytka wisi od jakiegoś czasu na Waszym Bandcampie, co skłoniło Was do poszukiwania wydawcy w fizycznej postaci?
Fabian Filiks poprosił mnie o kontakt z Via Nocturna i pomyślałem: a dlaczego nie? Nie ma wątpliwości, że to jest wielka sprawa samo wydanie materiału w formie fizycznej, jestem  zadowolony z tego osiągnięcia.

Nie uważasz, że obecnie jest to jednak swego rodzaju nobilitacja, mieć wydaną na CD płytę, czy może optujesz za pójściem za nowymi technologiami/mediami: vide Bandcamp.
Osobiście sądzę, że każdy artysta i zespół chce wydać materiał w formie fizycznej jaką jest CD, jest to bowiem osiągnięciem, ale w końcu najważniejsze jest poświęcenie i pasja. To je musisz zawrzeć w muzyce, by była ona prawdziwa i dobra. Wtedy wiesz, że będzie dobrze to słyszeć czy to na płycie CD, na kasecie lub mp3. Ja najbardziej lubię płyty CD.

Jak oceniasz politykę Cagumelo, podobno mają specyficzne podejście do negocjacji: czyli wszystko po ich linii? Kto tam u Was rozdaje karty, jeżeli chodzi o metalową scenę?
W przeszłości próbowałem skontaktować się z nimi, wysłałem demo Unholy do nich, ale nie otrzymałem informacji zwrotnej, nie wiem zbyt wiele, więc nie będę się o tym wypowiadał. Zaś o brazylijskiej scenie metalowej mogę rzec, że jest bardzo skonsolidowana, można rzec, że Headbangers (fani metalu) są pełni pasji do metalu, z drugiej strony czuję, że nie doceniają i nie udzielają wsparcia lokalnym zespołom. Coliseum jest brazylijską kapelą, ale to polski wydawca był tym, który mi pomógł, podał przysłowiową rękę, zatem chyba teraz rozumiesz, co chcę przekazać?

Jak wygląda obecnie scena muzyczna w Brazylii? Czy jest nadal zorientowana głównie na mocne i konkretne brzmienie?
Jak już powiedziałem Brazylijczycy (Headbangers) są pełni pasji i są to emocje szczere, ale scena metalowa jest tu bardzo skomplikowana. Gdybym urodził się w Europie, byłbym w stanie zrobić o wiele więcej do tej pory. Europa jest krainą metalu, więc Europejczycy są znacznie bardziej zorientowani w temacie.

Swoja drogą, coś musi być w metalu, że w takim katolickim społeczeństwie, podobnie jak Polska, metal jest cały czas mocno popularny i to w tej bardziej ekstremalnej postaci?
Oczywiście, istnieją ekstremalni ludzie na całym świecie, myślę, że ekstremalny metal pasuje zarówno do fanów w Brazylii jak i i Polsce, zarówno my jak i wy wiemy, co jest brutalnością w prawdziwym życiu i sztuce, co pasuje do siebie idealnie.

Z perspektywy czasu, to jak oceniasz Waszą EP-kę? Coś byś zmienił?
Jestem bardzo zadowolony z osiągniętego wyniku i nie sądzę, bym chciał w tym materiale cokolwiek zmieniać.

Najbliższe plany muzyczne? Kiedy album?
Mam wiele planów na przyszłość, zobaczymy co będzie, niemniej teraz wolę się skupić na teraźniejszości.

Planujecie koncerty, a jeżeli tak, czy skład będzie rozszerzony czy tylko będą to muzycy sesyjni?
Dobre pytanie, bardzo ważne jest, wszyscy to przecież wiemy, że jest niemożliwe, aby zagrać koncert bez kompletnego zespołu, przecież Fenriz i Ted Skjellum nie mogliby sami zrealizować koncertu, tak samo Quorthon, ale myślę, że jeżeli byłaby odpowiednia okoliczność, jeśli muzycy byliby zaangażowani w show, to dlaczego nie? Jest to możliwe.

Via Nocturna to polski label. Coś wiesz o moim kraju? Jakie masz skojarzenia?
Wiesz przyjacielu, mnie zawsze uczono, że Polacy są bardzo dumni ze swojego kraju i kultury, co uważam za pozytywne. Osobiście szanuję Europejczyków. Są oni bardzo uczciwi i kreatywni. Świat nie byłby taki sam bez Europy. A ja oczywiście, że kojarzę twój kraj z Vader, myślę, że jest to bardzo dobre skojarzenie ha ha… To jest prawdziwie metalowa odpowiedź, prawda? Chłopaki są niesamowici.

Widziałem, że kaseta już jest wydana. Jak uważasz, to chwilowy trend, czy znów wróci do łask ten nośnik?
Mini album został wydany przez znajomego z Rosji, był on wobec mnie uczciwy. Nie zdawałem sobie zresztą sprawy, że tego rodzaju nośnik jest jeszcze wykorzystywany. Dla mnie kaseta magnetofonowa to skojarzenie z latami 80-tymi ubiegłego wieku, niemniej doceniam to, wiem, że jest to rzecz bardzo kultowa.

Tradycyjnie: dwa zdania do czytelników. A ja serdecznie dziękuję Tobie za czas i odpowiedzi. Pozdrawiam i czekam na album.
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy są związani z dokonaniami Coliseum w ten czy inny sposób, dla Via Nocturna za danie mi tej okazji, aby podzielić się moją muzyką z innymi ludźmi, Gledsonowi Goncalvesowi za jego wspaniałą grę na bębnach, Marcelo Almeida za przyjaźń i niesamowitą pracę, chłopakom z AS Studio w Brazylii, wojownikom metalowego podziemia, którzy utrzymują płomień pasji przy życiu. Robicie chłopaki wspaniałą robotę, nigdy się nie poddawajcie! Dzięki przyjacielu za rozmowę, wszystkiego najlepszego!

Coliseum-interview ang

Tomasz
(Visited 1 times, 1 visits today)
This entry was posted in Wywiady. Bookmark the permalink.