KVLT
Niezależny magazyn muzyczny
        
Skip to content
  • Newsy
    • Underground
  • Muzyka
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin
Telepathy: „Najważniejsze to pozostać oryginalnym”
  • LANGUAGE

  • Tag cloud

    #DevilInTheName #13 #!.7 #deathmetalband #braziliandeathmetal #deathmetalbrazil #AggressivePhotography #femaledeathmetalband "...And I Return To Nothingness #boneman #blackandwhitephotography #dobrŻEjesteś !T.O.O.H.! #awakening "Come With Me" "Człowiek z metalu" #Blacksmoke #blackandwhiteconcertphotography #DźwigamKulturę "Freaky" Franz Lyons
Kvlt » Muzyka » Wywiady » Telepathy: „Najważniejsze to pozostać oryginalnym”

Telepathy: „Najważniejsze to pozostać oryginalnym”

8 czerwca 2017 | vlad
137
    

Kiedy przypadł mi zaszczyt recenzowania nowego albumu grupy Telepathy, zatytułowanego Tempest, długo dochodziłem do siebie po pierwszym przesłuchaniu materiału. Krążek wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, a recenzja z kolei wpłynęła na możliwość przeprowadzenia wywiadu z zespołem. Całkiem niedawno udało mi się porozmawiać z Piotrem, gitarzystą Telepathy, który opowiedział mi nieco o genezie grupy, swoich osobistych inspiracjach, a także o całym tym zamieszaniu wokół instrumentalnej muzyki post-rockowej i post-metalowej. Enjoy.

 

Otwieram digipack Waszego świetnego albumu Tempest i widzę dwa polskie i dwa angielskie nazwiska. Jak doszło do takiej międzynarodowej kolaboracji?
To dosyć długa i zawiła historia. W skrócie zawsze chciałem uczyć się w szkole muzycznej. Jeszcze gdy byłem w gimnazjum, to myślałem nad tym, by na poważnie zająć się muzyką. Pochodzę z Pomorza, gdzie w najbliższej okolicy nie było szkół, które spełniałyby moje oczekiwania. Postanowiłem wtedy, że wyjadę do Wielkiej Brytanii, gdzie już mieszkał i pracował mój ojciec. Po kilku latach razem z bratem i Albertem, perkusistą zespołu, rozpocząłem edukację muzyczną. Podczas studiów poznaliśmy Richarda, gitarzystę, z którym założyliśmy Telepathy. Początkowo w zespole grało dwóch moich braci, niestety Krystian, basista, musiał odejść z powodów rodzinnych. Ale dziś dalej rozwija się muzycznie. Wtedy dołączył do nas Teddy-James. Obecny skład jest zatem wyrównany: dwóch Polaków i dwóch Anglików.

 

Od początku gracie muzykę instrumentalną. Słuchając Waszych kompozycji, odnoszę jednak wrażenie, że gdyby nieco tylko poprzestawiać niektóre dźwięki, to spokojnie znalazłoby się miejsce na wokal. Nie myśleliście o poszerzeniu zespołu o wokalistę? W numerze Echo of Souls słyszymy bowiem typowo sludge’owe zawodzenie, które świetnie wpasowuje się w linię melodyczną utworu.

Zgadza się, Echo of Souls to jedyny utwór, w którym zdecydowaliśmy się sięgnąć po wokal. Od zawsze realizowaliśmy się w muzyce instrumentalnej, która daje niezwykłą swobodę. Nie ograniczamy się jednak. Elementów wokalnych z pewnością będzie przybywać wraz z kolejnymi porcjami naszego materiału. Na dzień dzisiejszy już piszemy riffy na nową płytę, a czas pokaże, gdzie i w jakim stopniu zdecydujemy się użyć śpiewu.

 

Gdybyś miał wskazać swoje osobiste inspiracje muzyczne, to jakie zespoły byś wymienił i dlaczego? Kto najbardziej wpływa na brzmienie kapeli?

Jeszcze jako młody chłopak zasłuchiwałem się takimi kapelami, jak Mastodon, Gojira, Baroness, Black Sabbath, Tool, Isis. A już od wielu lat słucham dokładnie wszystkiego co mi wpadnie w ucho, od muzyki elektronicznej jak Fever Ray, do klasycznej lub filmowej, jak Vangelis.

 

Kompozycje zawarte na Tempest są dłuższe, niż na poprzednich waszych krążkach. Skąd zwrot ku dłuższym formom wypowiedzi? Czy jesteście skłonni zasugerować, że jesteście dojrzałymi muzykami, którzy dokładnie wiedzą, czego chcą?

Ciekawe, że to zauważyłeś. Tworzenie dłuższych utworów nie było czymś zamierzonym, po prostu pisaliśmy i graliśmy to, w czym dobrze się czuliśmy i odnajdowaliśmy. Czy oznacza to, że jesteśmy dojrzałymi muzykami? Na pewno. Każda kompozycja i każdy krążek przybliża cię do tego stwierdzenia, a patrząc wstecz, z pewnością zauważasz, że dojrzewasz.

 

Gdy wydawaliście Fracture w 2011 roku, nie było jeszcze chyba mowy o boomie na muzykę post-rockową. Popatrz na Polskę. W Warszawie praktycznie co weekend możesz zaliczyć kilka koncertów grup poruszających się po klimatach podobnych do Telepathy. Cały ten światek zdaje się kurczyć od przesytu. Jak myślisz, jak bardzo zmieniła się scena post-rockowa w ostatnich latach? Jak wygląda odbiór Waszego materiału na Wyspach?

Jeśli pytasz o scenę ogólnie, to z pewnością zaczęła się rozwijać w dobrą stronę. Podając przykład naszych koncertów w Wielkiej Brytanii, mogę zauważyć, że o ile w naszych pierwszych występach jeszcze kilka lat temu brało udział może pięćdziesięciu widzów, tak teraz przychodzi pięć razy tyle. Świadczy to prawdopodobnie o popularyzacji stylistyk post-rockowych. Syntezy gatunków idą jednak w różne strony. Uważam, że muzyka będzie się rozwijać w kierunku jeszcze odważniejszych połączeń stylistycznych. Do muzyki instrumentalnej będzie się wplatać więcej elementów np. black metalu czy muzyki elektronicznej. Nie jest to oryginalny pomysł, ale otwartość na eksperymenty na pewno pomaga. Najważniejsze to pozostać oryginalnym.

 

Co to znaczy, „oryginalnym”?

Nie inspirować się tylko ulubionymi twórcami, nie zrzynać. Jeśli chcesz tworzyć post-rock, to nie słuchaj tylko post-rocka. Wyszukuj i bądź sobą. Tylko tak unikniesz powielania schematów i rozwiązań, które już ktoś wcześniej wymyślił i ograł.

 

A może to wszystko, co teraz obserwujemy – koncerty, wysyp kapel, przebicie się post-rocka z podziemia do nieco bardziej zauważalnego nurtu – to szczytowy moment popularności gatunku? Co jeśli w dziedzinie post-rocka i post-metalu osiągnięto już wszystko, a obecnie kapele powielają się nawzajem i nie potrafią pociągnąć tego wozu w nowym kierunku?

My, jako kapela, nigdy nie mieliśmy zamiaru zaliczać się do specyficznego gatunku, a w szczególności już na pewno stroniliśmy od post-rocka/metalu. I nie zrozum mnie źle, jest to jeden z gatunków, który bardzo lubimy. Nie chcemy jednak być zaszufladkowani. Łatwo przypisać naszą muzykę do tego stylu, ponieważ gramy muzykę instrumentalną. Dlatego uważam, że mając takie podejście, nie ma dla nas limitów. I życzę tego każdej młodej kapeli.

 

No właśnie, zespoły często decydują się na zmianę wizerunku, czerpią inspiracje z innych źródeł, w swojej twórczości krzyżują coraz to dziwniejsze motywy. Wszystko, by rozszerzać grupę potencjalnych odbiorców. Ci z kolei często szybko nudzą się powtarzalnością i szukają czegoś nowego. W świecie, w którym odbiorcy nie przykładają większej wagi do bycia „wiernymi” pewnym utartym schematom, gatunkom i zespołom, czy postrzegacie siebie jako produkt konsumpcyjny? Gdzie jest Wasze miejsce?

Tak jak wspomniałem wcześniej, ponieważ jesteśmy zespołem, który jest mocno zakorzeniony w doświadczeniach życiowych i czerpie z nich, jeden określony gatunek muzyczny to dla nas zdecydowania za mało. Chcemy więcej. Dlatego wydaje mi się, że jesteśmy jak najbardziej zespołem dla ludzi, którzy oczekują od kapeli czegoś więcej niż pozostania w danym nurcie.

 

Czy muzyka instrumentalna jest bardziej wymagająca od tworzenia kawałków z wokalem? W jaką stronę planujecie iść w najbliższych latach? Wydaje się, że spokojnie odnaleźlibyście się na przykład w black metalu.

Nie jest łatwo dodać wokal do utworu, który został napisany w celu bycia utworem instrumentalnym, i jak dla nas, wolimy dodać wokal tam, gdzie czujemy, że jest potrzebny. Jest to dla nas bardziej spontaniczny proces tworzenia. Na chwilę obecną czujemy się dobrze, czerpiąc inspiracje z takich gatunków, jak black metal. Jesteśmy również otwarci na większą ilość wokalu, ale na pewno nie będzie on dodany do całości w typowy sposób.

 

Czy ze swoim projektem odnaleźlibyście się w Polsce? Wszyscy pragną tworzyć coś abstrakcyjnego, minimalistycznego, opartego o te same elementy: zmiany tempa, snucie melodii poprzecinanych ostrymi riffami.

Trudne pytanie… Wszystko zależy od sytuacji i kogo byśmy poznali na swojej drodze.

 

Po świetnym wydawnictwie Tempest zrobiło się o Was głośniej w kraju nad Wisłą. Kiedy planujecie odwiedzić Polskę? Czy myślisz, że propozycja stworzenia na przykład całodniowego festiwalu muzyki post-rockowej byłaby dobrym pomysłem?

Na pewno pojawimy się w Polsce! Kiedy? To jeszcze nam niewiadome. Jak na razie byliśmy mocno zajęci koncertowaniem w Wielkiej Brytanii, Francji, Holandii i Belgii. We wrześniu będziemy w trasie po Niemczech, między innymi zagramy na festiwalu Into The Void. Później pojawimy się również na festiwalu Haywire w Rumuni. Organizacja post-rockowego festu to zawsze dobry pomysł i jeśli będzie to kiedyś możliwe, na pewno zagramy. Osobiście wolę, gdy na festiwalach pojawia się dużo różnych gatunków muzycznych, To jeden z powodów, dla których zagranie na festiwalu takim jak Roadburn, gdzie mieliśmy zaszczyt pokazać się w tym roku, było dla nas tak ogromną przyjemnością.

 

Co chciałbyś w imieniu zespołu przekazać Waszym fanom w Polsce?

Po pierwsze, chcemy podziękować wszystkim, którzy wpierają naszą kapelę, kupując i słuchając naszej muzyki. Wielkie dzięki również tym, którzy poświęcają swój czas na pisanie recenzji i za ogólne zainteresowanie. Plan koncertowania w Polsce jest realistyczny, więc na pewno zawitamy do Was wkrótce.

  • About
  • Latest Posts
vlad
vlad
Now I am become Death, the destroyer of worlds.
vlad
Latest posts by vlad (see all)
  • SiriusC – „Soil” (2025) - 8 listopada 2025
  • Uulliata Digir – „Uulliata Digir” (2025) - 7 stycznia 2025
  • Mirzam Antidotum Ov Marazm – „…There Is No Emptiness…” (2024) - 31 grudnia 2024
(Visited 1 times, 1 visits today)

Polecamy także

  • Nowe video grupy TELEPATHY
  • TELEPATHY: streaming płyty Transmissions

Tagi: instrumental, interview, post-metal, post-rock, Telepathy, wywiad.

← Carach Angren – “Dance and Laugh Amongst the Rotten” (2017)
Anathema – „The Optimist” (2017) →
  •  

    MYSTHICON Bieśń 2025

    Solid Rock PR - twój muzyczny marketing

  •  

    • MachineHead_4_4061 copy(1)Wygraj bilet na koncert zespołu MACHINE HEAD Jednak Machine Head to nie jest zwykły zespół. Od ponad…
    • rob_zombie-the_great_satanRob Zombie – „The Great Satan” (2026) Niezależnie od tego, czy „Wielki Szatan” w zamyśle ma „ukryty…
    • Lipali - logoNowy skład zespołu LIPALI Tomasz "Lipa" Lipnicki ogłosił, że powraca ze swoim zespołem LIPALI…
    • MonstrosityNowy kawałek formacji MONSTROSITY Amerykańska death metalowa formacja Monstrosity wypuściła do sieci nowy kawałek…
    • morrath_2025_jpgMORRATH zagra na Czarna Wielkanoc Vol. 2 Czarna Wielkanoc to impreza cykliczna chociaż odbędzie się jej dopiero…
  •  

  •  

    Ceneo.pl

© 2015-2026 Kvlt Magazine | All Rights Reserved
Design by FFWD / Powered by LH
        
  • Newsy
    ▼
    • Underground
  • Muzyka
    ▼
    • Wywiady
    • Recenzje
    • Artykuły
    • Książki
  • Koncerty
    ▼
    • Bilety
    • Kalendarz
    • Relacje
    • Zdjęcia
  • Konkursy
  • O nas
    ▼
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Patronat medialny
    • Reklama
    • Regulamin