Abysmal Grief – “Blasphema Secta” (2018)

Tym razem w moje recenzenckie ręce trafił najnowszy album włoskich weteranów doom metalu – formacji Abysmal Grief. Piąty album nosi nazwę Blasphema Secta i został wydany na początku 2018 roku nakładem rodzimej wytwórni Terror from Hell Records.

Na początek parę informacji wydawniczych.  Album został wydany przepięknie w 4-panelowym digipaku z papieru o dużej gramaturze, co bezsprzecznie wpłynie na jego trwałość. Co ciekawe front digipaka zdobi zdjęcie obrazu Doctrinae, namalowanego przez gitarzystę formacji – Regena Gravesa. Co do brzmienia, w szczególności przekazuję słowa uznania dla producenta za surowe brzmienie perkusji.

Płyta spowita jest mrocznym nastrojem od samego początku, a intro oraz ambientowe fragmenty można by wykorzystać w niejednym horrorze. Świetnego klimatu dodają klawisze w hammondowym stylu. Nie sposób nie pochwalić wokalnych możliwości Necrothytusa. Chrypliwy i złowieszczy głos to najjaśniejszy punkt tej płyty. Muszę również wspomnieć o dwóch damach (Katrien de Wolf oraz Sandra Silver), które uzupełniły płytę pięknymi wokalizami. Innym atutem są hipnotyczne muzyczne pejzaże, których doświadczymy na tej płycie nie raz. Z tego miejsca muszę odnieść się do utworów Behold The Corpse Reviced oraz Maleficence. Partie klawiszów są niemal identyczne, a partie gitar również nie raz należą do rozbudowanych. Mam wrażenie, że jedną kompozycję przecięto na pół i w ten sposób powstały dwie. Mam nieodparte odczucie, że muzykę zawartą na Blasphema Secta można by skrócić o 1/3, przez co otrzymalibyśmy esencję tego materiału. Dlaczego? Momentami utwory się za bardzo ciągną, a kompozycjom brakuje ciekawych aranży, które przyciągnęłyby słuchacza na dłużej i totalnie zahipnotyzowały podczas odsłuchu.

O dziwo największą frajdę przyniósł mi odsłuch partii instrumentalnych i niemetalowych, jak ta w intro, utworu When Darkness Prevails i ostatnie 80 sekund Ruthless Profaners, chociaż numer zamykający album wypada zdecydowanie najlepiej na tle pozostałych.

Materiał zyskuje przy większym poznaniu, ja tak uczyniłem i odkryłem większe niż na początku pokłady mroku i okultystycznej aury. Nie brakuje tutaj obłąkanych dźwięków w tle, które mogą nas zaprowadzić do krypty podczas spaceru po cmentarzu.

Ocena: 7/10

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Tagi: , , , , , , , , , , .