From the Vastland – “Daevayasna” (2018)

Przedostatnią płytę irańskiej formacji From the Vastland (jej twórca mieszka obecnie w Norwegii, ale to nie zmienia postaci rzeczy) miałem okazję recenzować tuż po jej premierze w roku 2016. Już wtedy zafascynował mnie klimat i egzotyka tego jednoosobowego projektu. Ale wówczas jeszcze nie wiedziałem tak naprawdę, co to jest irański black metal.

Na początek pewna dygresja. W zeszłym roku podczas festiwalu Brutal Assault poznałem irankę Ranę, która dzięki organizatorom festu miała okazję opowiedzieć nieco o black metalowej scenie w jej rodzimym kraju – słuchanie tego gatunku muzyki jest w Iranie zakazane, a jej tworzenie karane jest w ekstremalnych przypadkach nawet śmiercią. Ta prelekcja wpłynęła na mnie bardziej, niż przypuszczałem.

Aż tu nagle w moje ręce wpada kolejna, ostatnia płyta irańskiego uchodźcy Siny, wydana dwa lata temu przez Satanath Records Daevayasna. Najnowsza odsłona tego projektu to znów nieco ponad trzy kwadranse muzyki, na którą składa się siedem równych utworów. Wszystkie z nich to bezkompromisowe kompozycje, surowe i ostre. Mimo to trzymają klimat, a wrażenie obcowania z muzyką jest niemal namacalne. Surowy i ciężki black metal wypełza z głośników i wydaje się wypełniać całe pomieszczenie, w którym słucham tej płyty. Muzyka jest tak sugestywna, że chwilowe braki w konsekwencji melodycznej czy fragmenty zbyt ostrej jak dla mnie połajanki w ogóle nie zakłócają ogólnego wrażenia. Może dlatego, że zarówno partie gitarowe, basowe, perkusyjne i wokalne są tak czytelne i wyraźne, że wydaje się jakbym sam umiałbym je powtórzyć.

Utwory może i są do siebie nieco podobne, głównie w kontekście klimatu struktury kawałków, a zwłaszcza z uwagi na bardzo specyficzną, przejawiającą się tu i ówdzie manierę skrzeczących fragmentów deklamowanego szeptu. Wszystko to powoduje w tym przypadku skutek odwrotny do tego, czego sam bym się po swojej reakcji spodziewał. Zamiast utyskiwać nad konstrukcyjnymi wypełniaczami, momentami pozbawionymi polotu, ja w szoku i z fascynacją wymalowaną na twarzy wsłuchuję się w kolejne dźwięki tego wydawnictwa.

Tę, jak i każdą inną płytę From the Vastland trzeba mieć nie tylko ze względu na wsparcie, jakie każdy powinien pokazać irańskiemu podziemiu metalowemu. Daevayasna to przede wszystkim kawał dobrej, sugestywnej muzyki, w którą można wsłuchiwać się długimi godzinami. I wcale się Wam ta płyta nie znudzi. Poświęćcie więc Sinie kilka chwil swojego życia, bo naprawdę warto. Nie pożałujecie.

 

From the Vastland na Fecebooku

From the Vastland na Bandcamp

From the Vastland w Encyklopedii Metalu

Ocena: 8,0/10,0

Tagi: , , , , , , , , .