Spatial – “Continuum”(2019)

Czas płynie, latka lecą, zaś zespół Spatial nie zwalnia tempa. Doomowej załodze z Pyskowic rodem coroczne współorganizowanie darmowego festiwalu Niech Cisza Milczy najwyraźniej przestało wystarczać, gdyż po pięciu latach od wypuszczenia na rynek ich debiutanckiego krążka możemy cieszyć się jego noszącym tytuł Continuum następcą. Odbywająca się w Pyskowicach impreza od lat stoi na wysokim poziomie i widać jak wiele serca jest w nią włożone – pytanie brzmi, czy podczas tej dosyć długiej przerwy od wizyt w studio nagraniowym zespół zdołał naładować baterie i czy na nowej pozycji w swoim katalogu dał radę potwierdzić, że jego forma z wydanego w 2014 roku Silence nie była przypadkiem?  

Wydany w 2014 roku debiut zespołu był bardzo dobrym kawałem grania i na jego następcy pod tym względem rzeczywiście mamy „continuum” – Ślązacy po raz kolejny dostarczają niezwykle strawną porcję doomowego łojenia, która powinna zadowolić zarówno fanów kapeli, jak i sympatyków gatunku. Doom w Spatialowym wydaniu cechuje różnorodność – jest ciężko, ale i melodyjnie, noszące blackmetalowy wręcz posmak przyśpieszenia nie są niczym nadzwyczajnym, oprócz utworów w języku angielskim znajdą się tu też dwa po polsku, Strzyga growluje i śpiewa (oraz deklamuje modlitwy w wieńczącym album Zła Się Nie Ulęknę), a w utworze Restless Life usłyszeć można nawet damski głos – ten zaś należy do Anny Achtelik znanej z kapeli As Night Falls. Jak na niewiele ponad czterdziestominutowy album atrakcji jest tu naprawdę sporo, i chociażby za to zespołowi należą się wielkie brawa.

Na szczęście sama różnorodność nie jest jedynym powodem, dla którego warto się z Continuum zapoznać. Ten album jest po prostu świetnie zagrany i równie dobrze wykrzyczany (bo partie śpiewane niestety nie do końca mi podeszły), słucha się go z niekłamaną przyjemnością, a nogi same wtórują zasiadającemu za zestawem perkusyjnym Bocianowi niezależnie od tego, czy zespół akurat gra wolniejszy fragment, czy może postanowił trochę podkręcić tempo – a to też potrafią, choć szczerze przyznam, że moim zdaniem siłą tego krążka są właśnie te spokojniejsze, klimatyczne momenty. Nie mogę również nie wspomnieć o świetnej robocie poświęconej brzmieniu albumu, które mogę wręcz nazwać potężnym i przytłaczającym. Pochwalić należy również ładny digipack, w jakim Continuum jest wydany i ozdabiające go grafiki, które wyszły z ręki Mariusza Krajewskiego.

Nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować zespołowi znakomitej roboty, i to zarówno w studio nagraniowym, jak i poza nim. Ich drugi album studyjny przez cały czas trwania utrzymuje wysoki poziom i fani doom metalu zdecydowanie powinni się nim zainteresować. Śląsk zaś może dopisać do listy kolejną kapelę, która może napawać go dumą.

Ocena: 8/10

Spatial na Facebooku

 

Łukasz W.

Powinno być ciężko.
Ale w sumie to nie musi.
Łukasz W.

Tagi: , , , , , , .