Dzisiejszą recenzję przeczyta może dziesięć osób. Dwadzieścia maks. Chyba, że gdzieś na świecie są poukrywani fani i fanki grindu. Ja takowych osób niestety nie znam, co powoduje nieustający smutek i zdziwienie, więc o płycie Perfecitizen będę dyskutował przed lustrem. Albo … Więcej →