Psychonaut od zawsze kojarzył mi się z psychodelicznym powolnym i ciężkim brzmieniem, plus z raczej delikatnym i z pewnością okraszonym szaleńczym, wykrzykiwanym gdzieś na krawędzi możliwości growlem. Neurasthenia oraz Have a Nice Trip to albumy, które zszokowały mnie i ustawiły … Więcej →