Odnoszę wrażenie, że po znaczącym wysypie młodych core’owych formacji, którego byliśmy świadkami na rodzimej scenie przed paru laty, pozostało tylko wspomnienie, no i oczywiście paru zapaleńców, wciąż pchających ten gitarowo-hałaśliwy wózek. Może się mylę, może ten ogień wcale nie przygasł … Więcej →