Słuchanie debiutanckiej płyty Devil In The Name jest jak podróż rozklekotanym, ciut przerdzewiałym pick-upem po bezdrożach Arizony: czasem piasek zachrzęści między zębami, swąd benzyny i wycie kojotów też nie umilą wyprawy, a gardło będzie piekło z pragnienia. A jednak mimo … Więcej →